Boże, Boże, udało mi się wreszcie wejść w panel bloga, myślałam, że już nigdy się tutaj nie dostanę. Jednak Internet Explorer to przeglądarka, której używa się tylko raz, do pobrania innej przeglądarki. Ale - od początku.
Komputer padł na amen, czyli moja diagnoza nie była trafna, bo nie było to gniazdo sieciowe, a płyta główna, którą brałam pod uwagę, ale z nadzieją, że to jednak nie będzie to. W czwartek, kiedy poszłam z mamą odebrać laptopa przez przypadek dowiedziałam się, że tamten miał być zrobiony, a ja jako prezent niespodziankę nowego laptopa miałam dostać w poniedziałek. Jako iż się dowiedziałam i domyślałam mogłam wybrać sobie kolor, bo model jak najbardziej mi pasował, wspaniały prezent. Aż Wam go nawet pokażę, nie wytrzymam. I ta jego przenikliwa czerń!
Windows 8 jest trochę... inny, żeby nie powiedzieć dziwny. Wczoraj jak go włączyłam w ogóle nie mogłam się odnaleźć. Kafelki, niestały pulpit, na początku wydawało mi się to okropne. I śmieszy mnie fakt, że MS wrócił do kanciastych okien, biblioteki są bardzo fajne, strasznie podoba mi się biblioteka zdjęć, muzyczna też jest fajna. A laptop - wizualnie jest dla mnie prawdziwym cackiem. Jako, że lubię firmę sony, to mój drugi laptop tej firmy, telefon i wieżę też mam sony. Cóż mogę powiedzieć, można kombinować z wyglądem systemu i to mi się podoba.
Miała być to zajebista niespodzianka, dowiedziałam się, nie wyszło. Stwierdziłyśmy z mamą, że mi nie dane jest mieć jakąkolwiek, kiedykolwiek niespodziankę. Zawsze się wszystko wyda, albo się domyślę.
W czwartek, kiedy wróciłam do domu od razu wzięłam się za sprzątanie, niedługo później słyszę pukanie do drzwi, mama otwiera, listonosz, jej kuzyn, daje jej paczkę, mam otwiera, słyszę: "O kurde, to nie do mnie." Przekazuje mi paczkę, ja otwieram "Ale ja nic nie zamawiałam!" a listonosz: "To może ja pomyliłem adresy!" Patrzę na adres, zgadza się, przyglądam się napisowi - bingo, poznałam po charakterze pisma. I to też Wam pokażę, ponieważ... to prezent od wspaniałej osoby, która zawsze o mnie pamięta. I z tego miejsca dziękuję mojej Sylwii, bo to ktoś, kto umie słychać mojego marudzenia. No i Sylwii udało się zrobić mi niespodziankę, bo kompletnie się nie spodziewałam. :)
Książkę przeczytam pewnie dopiero po maturze, bo trochę pouczyć się by jeszcze wypadało. Oceny wystawione, koniec roku na ósmą piętnaście w piątek, tydzień wolnego i trzy tygodnie matur. Za miesiąc, dwudziestego pierwszego będę już po maturach. A dwudziestego czwartego jedziemy klasowo do Kątów Rybackich, mam nadzieję, że nie wszyscy będą chlać na umór, bo mi zostanie gapić się w niebo.
Byłam wczoraj w barze z okazji urodzin, które mam w poniedziałek, moja przyjaciółka stwierdziła, że dziewiętnaście lat to jednak "jesień życia". Ale ja tam się z tym nie zgadzam, było miło, wreszcie się nagadałyśmy, bo rzadko się widujemy, ciągle coś.
Widziałam mam dużo blogów do nadrobienia, także zamierzam zrobić to dzisiaj, jutro będę się lenić, a w poniedziałek muszę jechać i kupić białe koszule, trzeba też zanieść przyrządy na maturę, jak to zleciało. Aaaa muszę się pochwalić, próbna ustna z niemieckiego na 90%, oby w maju tak, albo nawet lepiej wyszło. No i w końcu za oknem słońce!
Dopiero teraz, kiedy trochę sobie popisałam i pogadałam z ludźmi, czuję się wolna, brak sieci blokuje. Miałam posprzątać dokładnie dom, ale nowy laptop jest ważniejszy, dlatego jest posprzątane normalnie, pokusa była zbyt wielka. Uwierzcie, po dwóch tygodniach bez sieci jest wiele do nadrobienia.


Ach ale cudny ten laptop, aż oczy mi się zaświeciły haha :D
OdpowiedzUsuńZazdroszczę dobrego kontaktu z rodzicielką :)
OdpowiedzUsuńW moim ostatnio poszła karta graficzna i nie miałam laptopa przez dwa tygodnie. Jakoś to przeżyłam, bo dostęp do internetu miałam. Laptopa naprawiłam i dostałam od mamy małego notebooka Asus'a. Jestem z niego okropnie zadowolona. Mały, zgrabny i w sam raz do blogowania i ogólnie :) Także mamcia ma mojego starego, a ja mogę poszczycić się nowym laptopem* :) (A do windows 8 można się przyzwyczaić )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ja jak kupowałam laptop mając do wyboru 7 albo 8 wybrałam 7, bo jakoś nie chciałam czegoś tak nowego i "dziwnego" - nie narzekam, bo nowości nie zawsze mi odpowiadają ;D Ale dla mnie Samsung i tak najlepszy xD
OdpowiedzUsuńszatanie... bardzo, bardzo chcę nowego laptopa, kurde. :<
OdpowiedzUsuńnieświadomie dobiłaś mnie.
Z pewnością ;P Gdyby nie wartość sprzętu, to już dawno wylądowałby za oknem.
OdpowiedzUsuńJa nawet nie mam tej odrobiny normalności :(
...wow fajny lapek, jak się pracuje w W8?
OdpowiedzUsuńDwa tygodnie to bardzo dużo czasu, więc i zaległości dużo jest ;)
OdpowiedzUsuńLaptop prze- przecudny. Jestem ciekawa jak wszystko wygląda w nowym systemie operacyjnym, bo puki co znam go tylko ze zdjęć.
Daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi.
OdpowiedzUsuńTak, fajny lapek :3
Oh, rozumiem Cię, ja często nie mam internetu w lato z powodu burz i kiedy nie jestem na bieżąco, szlag mnie trafia.
OdpowiedzUsuńLaptop rzeczywiście cudeńko, życzę Ci przyjemnej pracy na nim :)
u góry zachwycają się laptopem, ja tam zachwycę się windowsem 8! bo laptop to laptop. a wieżę oddaj, bo ja zamiast swojej JVC dostałam tableta... no nic. a niespodzianki i u mnie się nie udają, bo się domyślę albo wszytsko się wyda. ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że już masz internet :) I laptop jest prześliczny, mam nadzieje że długo się będzie dobrze sprawował! Windows 8 na pewno jest inny i trzeba się do niego przyzwyczaić, ja już wsiąkłam w 7 i nie zamienię :D
OdpowiedzUsuńOj tam, prezent się należał i tyle. Cieszę się, że jesteś z niego zadowolona :)
Z góry współczuję tobie z całego serca win8 :)
OdpowiedzUsuńHmm... Ósemkę miałam w rękach przez kilka minut zaledwie, więc oceniać jej nie mogę. Przyzwyczaić się chyba da, chociaż kafelki i machanie kursorem, kiedy chcesz zobaczyć pulpit funkcjonalne nie jest. Jak dla mnie W8 jest robione bardziej pod tablety niż laptopy.
OdpowiedzUsuńniespodzianki zawsze są niesamowicie miłe :D
OdpowiedzUsuńgratuluję dobrego wyniku z matury próbnej!! tak trzymać :D
A ja tak z innej beczki. Lubisz książki Sparks'a ?
OdpowiedzUsuńPiękne laptop> Firma sony jest dobrą firmą zresztą sama wiesz:P
OdpowiedzUsuńFajny ten laptop :-) A niespodzianka od Sylwii jak najbardziej udana.
OdpowiedzUsuńJa mam zakończenie od 12:30-14:30 na jakiejś akademii ;< do matur kompletnie nic się nie uczyłam, ale pozdro -.- ostatnią też mam 21 :D polski ustny ^^
Ja planuję sobie zakup laptopa, ale jakoś po maturze, żeby mieć na studia nowiutki. Ale właśnie zastanawiam się nad tym, jaką firmę wybrać, i w ogóle na co powinnam się zdecydować. Wiem jedynie, że to będzie siódemeczka, a nie ósemeczka - wolę nie eksperymentować :D
OdpowiedzUsuńUżywałam Windowsa 8 tylko raz i muszę przyznać, że odnalazłam się w nim bez problemu - jest moim zdaniem znacznie przyjemniejszy w obsłudze niż pozostałe, "standardowe" wersje.
OdpowiedzUsuńOjej, miło musi być dostać taką niespodziankę! Może sama komuś taką zrobię. :)
windows 8 to najlepsze co mnie spotkało ;D nieogar oczywiscie na początku ale dało radę
OdpowiedzUsuńMój powoli już nie wytrzymuje natłoku programów graficznych, ale jak na razie się trzyma ^^
OdpowiedzUsuńZaczął Ci się ciekawy i pełen wyzwań okres!
OdpowiedzUsuńPS. co do Win 8 to nie mam zarzutów. M<ożna sie przyzwyczaić i na serio jest wygodny. Chociaż najlepiej nadawałby się do dotykowych urządzeń. Wtedy wypas :)
A tam sprzątanie ;p Nie samym sprzątaniem człowiek żyje ^^ Fajniusi laptop, ale tego windowsa bym nie przeżyła ;o
OdpowiedzUsuńMoja przyjaciółka ma tego Windowsa co Ty i w ogóle nie potrafię się w nim połapać. Może gdybym miała z nim styczność codziennie to jakoś bym ogarnęła ;P
OdpowiedzUsuńTeż jestem fanem sprzętu Sony, w szczególności Play Station i tych eleganckich i wygodnych, lekkich padów. Windows 8? Wygląda na to, że każdy się gubi w nim na początku.
OdpowiedzUsuń