Sączę pyszne Sweet Red,
wino, które zostało otwarte z niemałej okazji, moje ulubione, nie mogę
nasycić się jego smakiem i zapachem, najlepsze wino, jakie miałam okazję
kiedykolwiek próbować, blasku pomieszczeniu nadają pomarańczowe świeczki jarzące się drobnymi światełkami, z głośników lecą stare kawałki, a Carlo Rossi jest moim mistrzem.
Wczorajszy dzień był dla mnie ogromną katorgą, strasznie przeżywałam dzień dzisiejszy, matura śniła mi się przez cały poprzedni miesiąc. Zdążyłam oblać maturę ze wszystkich możliwych przedmiotów, najlepiej było jak nie zdałam z wuefu. Moja psychika mnie zaskakuje, takie brednie śniły mi się pierwszy raz w życiu.
Poszłam nawet spać po drugiej, by wstać dziś później, ale gdzież tam, 7:30, a ja wyspana, oczy kołkiem stoją. Wyniki na OKE dopiero o dziewiątej, szaleństwo. Dopiero piętnaście po udało mi się zalogować, wcześniej serwery padły. Ale, ale moi drodzy...
powinno być zdałam, ale już nie chce mi się przerabiać obrazka, a jakoś tak wywołał uśmiech na mojej twarzy. Jest całkiem w miarę, średnio. Grunt, że zdane w miarę przyzwoicie, nauczycielki mi gratulowały, więc najgorzej nie jest, jeszcze tylko dostać się na studia i będzie wspaniale.
Pamiętam o Was, ale mój internet i blogger sprawiają mi ostatnio więcej problemów niż kiedykolwiek.
Trzymajcie się, a ja postaram się tu niebawem zagościć znów ;)
... to bzdura!
Pomyśleć, że wczoraj o tej porze sięs muciłam i denerwowałam. Dwanaście godzin temu płakałam z radości, a teraz dopiero dociera do mnie, że to JUŻ ZA MNĄ!

i pomyśleć że odchodziłaś od zmysłów przed maturą i po przez wyniki, a teraz to wszystko za tobą, przeżyłaś i zdałaś! GRATULACJE :*
OdpowiedzUsuńGratuluję kochana! :) Jestem z Ciebie taka dumna! :) Dałaś radę, pięknie zdałaś, teraz trzymam kciuki żebyś dostała się tam gdzie chcesz :)
OdpowiedzUsuńW takim razie gratuluję, ale w sumie można sie było spodziewać, że zdasz ;3
OdpowiedzUsuńtrolololo, po dzisiejszej nocy wiem, że MATURA TO BZDUUURA i mogę powiedzieć to peełnoprawnie bo zdaaaaaaaaaaaaaaaaałam!
OdpowiedzUsuńWielkie gratulacje:) Ja się darłam ze szczęścia gdy zobaczyłam moje wyniki w zeszłym roku :D
OdpowiedzUsuńto też już za mną :)
OdpowiedzUsuńi jakie masz dalsze plany ?
Gratuluje :) Ja chyba gorzej bałam się przed wynikami niż przed maturą, na szczęście cały stres okazał się zbędny ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję :) Matura - to dopiero bzdura!
OdpowiedzUsuńA sny o maturze z wf musiały być dziwne ...
Pozdrawiam!
Ja pamiętam jak w kwietniu miałam jakieś chore sny o egzaminie z geografii, który oblałam/napisałam najgorzej ze szkoły itp. Co ciekawe, taki egzamin nawet nie istnieje. Tak czy siak, znam to uczucie. :D Dla mnie sądny dzień 4 lipca, bo wtedy są wyniki rekrutacji, ale podejrzewam, że stres będzie podobny jak u ciebie.
OdpowiedzUsuńGratuluję. ;)
U mnie stres pewnie pojawi się w trakcie rekrutacji. Wynikami nie martwiłam się aż do momentu, gdy do sekretariatu weszła ostatnia osoba przede mną. I za to jestem mojej psychice bardzo wdzięczna xd
OdpowiedzUsuń...paranoja z tym czekaniem na wyniki...
OdpowiedzUsuńGratuluję, największy stres już za tobą :)
OdpowiedzUsuńSerdeczne gratuluje. Najważniejsze że zdane i mamy już to za sobą ;) Ja też strasznie przeżywałam te wyniki i oczekiwanie na nie. Chociaż koszmarów nie miałam :D Ja siedziałam do pierwszej w nocy bo liczyłam że jednak wyniki pokażą się o północy i je sprawdzę, ale nie... oczywiście ich nie było :D Potem obudziłam się o piątej i od razu sprawdziłam z ciekawości :D W każdym razie trzymam mocno kciuki żebyś dostała się na studia. Na jakie celujesz? ;) I zgadzam się... matura to... bzdura ;D
OdpowiedzUsuńgratuluję zdanej matury ;))
OdpowiedzUsuńgratulacja nasz kochana :) i ja wiedziałam, że Ty zdasz! a teraz dostaniesz się na te wymarzone studia i tak jak napisałaś będzie wspaniale :) tylko gdzie te studia?;> jakie?? :)
OdpowiedzUsuńTo, ,że Ci gratuluje to wiesz :D ja nadal nie czaję że ja skończyłam technikum a Ty mowisz hahah :D a na studia się dostaniesz bo mądra z Ciebie dziewczyna ! :*
OdpowiedzUsuńGratuluję zdanej matury! :) "Matura to bzdura" z pewnością jeśli jest się już po ogłoszeniu wyników ;D
OdpowiedzUsuńGratuluję! :)
OdpowiedzUsuńNo to wielkie gratulacje Ci się należą. :) Mam nadzieję, że dostaniesz się na studia tam, gdzie chciałaś, bez żadnych problemów. :)
OdpowiedzUsuńWażna przesyłka Dla Ciebie: http://oi43.tinypic.com/2jbu0cg.jpg
OdpowiedzUsuńDziękuję Raz jeszcze <3
Gratuluje! :* Ja miałam tak przed ogłoszeniem wyników z egzaminu gimnazjalnego (zaero porównania ale jednak człowiek stres przeżywa). ;)
OdpowiedzUsuńGratulacje!!! :*
OdpowiedzUsuńHaha, kto miał kod do OKE ten wiedział o 9:00 :D U mnie większość go wyrzuciła (w tym ja) i dowiedziałam się dopiero w szkole o 12:00.
Teraz już po stresie i możesz zacząć porządne wakacje! :)
Matura w dzisiejszych czasach to po prostu kolejny, nic nie znaczący egzamin ;p
OdpowiedzUsuńHaha, niezdana matura z wf-u xD Ja też miałam jakieś nienormalne sny przed wynikami. W każdym razie gratuluję ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję. Mnie czeka poprawka. ;)
OdpowiedzUsuńNa początku zaznaczę, że wczoraj sobie myślałam o weteranach blogowych i pomyślałam również o tobie. Jesteś, żyjesz i masz się dobrze! Ciesze się, że nie zostałam tu sama! :D
OdpowiedzUsuńCo do postu - gratuluję zdanej matury. Sądzę, że nie będziesz miała problemu z dostaniem się na wymarzone studia. Powodzenia ci życzę!
http://noise-pollution.blog.onet.pl
Gratulacje :) Nie rozumiem tylko czym tu się martwić po napisaniu, przecież i tak nic już się nie zmieni. Tak to już chyba bywa z uczuciami, że są absurdalne czasem.
OdpowiedzUsuńGratuluję :)Ja się jakoś w ogóle nie przejmowałam :)
OdpowiedzUsuńPierwszy tak poważny egzamin za tobą, największy czyli życie przed tobą, gratuluję i życzę pomyślności na studiach i dostania się na wymarzoną uczelnie i kierunek oraz radości ze studiowania.
OdpowiedzUsuńGratuluję!!!! ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda czasu na smutki, trzeba się uśmiechać i szukać pozytywów w życiu. Choćby najdrobniejszych.
OdpowiedzUsuńRównież nie żałuję przeprowadzki na Bloggera, tutaj blogi to całkiem inna bajka, bez usterek, z większymi możliwościami odnośnie wyglądu i jakoś tak świeżo, inaczej niż na staruszku Onecie. Mam tylko nadzieję, że w końcu zagrzeję na obecnym blogu (WyznaniaGraficy) miejsce i zacznę go jako tako systematycznie redagować.
Spóźnione sto lat, sto lat :D
Łaaaa, Pricuś nam się zgermanizowała :D Czyi jak zaczniesz pisać posty po niemiecku, to mamy się nie dziwić ;p
I gratuluję zdanej matury. Od razu ciężar z serca i jakoś lżej się oddycha :)