Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

19.12.2012

27. Pięćdziesiąt rzeczy, których prawdopodobnie o mnie nie wiesz.

1. Moje imię wywodzi się od celtyckiego słowa "eibhlin", co oznacza radość i światło, poza tym jest doskonale do mnie dobrane, bowiem jego znaczenie w 99% zgadza się z moim usposobieniem i charakterem - Ewelina. 
2. Mam 170 cm wzrostu, trochę za duże BMI, ciemno kasztanowe włosy, zielone oczy i średnio-długie rzęsy. Ogólnie brak mi samoakceptacji.
3. Najlepiej czuję się w czarnych, brązowych kolorach.
4. Lubię nosić wyprostowane włosy, nie cierpię gdy się nie układają i nie prostują, ogólnie są ciężkie do ułożenia i w ogóle do ogarnięcia.
5. Za nic w świecie nie ubiorę się cała na różowo. Nigdy. Never.
6. Uwielbiam szpilki, wysokie szpilki. Moje ulubione, czarne mają 13 cm!
7. Srebro. Kocham srebro. Złoto noszę tylko na uroczyste okazje. I mam piękną złotą bransoletkę, prezent, ale rzadko noszę, niestety wg mnie złoto i srebro się gryzie.
8. Lubię mieć pomalowane paznokcie, lepiej się z tym czuję.
9. Preferuję delikatny makijaż, wręcz naturalny. Korektor, lekki podkład, tusz do rzęs, pomadka. Czasami kreska. Nic więcej.
10. Lubię nosić kiecki i spódnice.
11. Uwielbiam piec, gotować. Lubię wyszukiwać przepisy, zmieniać, przerabiać, wykorzystywać.
12. Moim popisowym daniem jest chyba schabowy na słodko z ananasem i powidłami żurawinowymi zapiekany w serze. 
13. Rodzina zachwyca się moimi ciastami, szczególnie sernikiem z orzechami arachidowymi, brzoskwiniami na wierzchu z pianką. Aktualnie na topie są moje ciasteczka Bożonarodzeniowe. 
14. Bezgranicznie kocham moją rodzinę.
15. Mimo kłótni z rodzicami zrobię wszystko aby im pomóc i wyręczyć w obowiązkach.
16. Moim oczkiem w głowie jest siedmioletnia dziewczynka, bardzo mądra zresztą, która mówi, że jestem "jej ulubioną siostrą".
17. Uwielbiam powiedzenia mojej babci. Są niecenzuralne i piekielnie śmieszne. W dodatku świetnie gotuje i piecze. Jeśli chodzi o moje gotowanie i pieczenie to jest dla mnie najważniejszym znawcą.
18. Kocham koty i psy. Pies - Luksor, kot - Fokus. Pies to mój pierwszy w życiu, kotów miałam siedmiu, z czego większość sześć było czarnych, jeden był tak czarny, że nawet nie miał ani jednego innego włoska, a jeden był siwy. Teraz dla odmiany mam białego kocurka. Może za mało czasu poświęcam psu, aczkolwiek codziennie biega około trzech godzin na wolności, z moim wyglądaniem przez okno gdzie jest.
19. Mieszkam na wsi. Od zawsze. Ale chcę do miasta.
20. Uczęszczam na mat-fiz-infa (śmiech).
21. Moim największym błędem w życiu jest punkt 20.
22. Kocham Londyn, mimo, że jeszcze tam nie byłam. Fascynuje mnie to miasto. Podejrzewam, że głównie przez architekturę tego miasta, ma w  sobie tyle uroku.
23. Bardzo lubię słuchać jak ktoś mówi po angielsku, ale jeszcze bardziej lubię akcent Brytyjski.
24. Słucham muzyki polskojęzycznej i anglojęzycznej  czasami zdarzy się coś z mocniejszego klimatu po niemiecku - tudzież Rammstein.
25. Chętnie słucham :  Myslovitz, Hurts, Kings Of Leon, Eda Sheerana (Give my love!), Coldplay, Muse, Sunrise Avenue, Paktofonika, O'Dowda,  czasami jeden osiem L, Mrozu (ale tylko Rollercoaster), Jessie J, dość często Aleksandre Desplat i Yiruma.
26. Kocham książki, głównie tematyki fantastycznej, a jak nie to romansidła Sparksa.
27. Ostatnio czytałam serię "Pięćdziesiąt odcieni szarości", aktualnie czekam na trzeci tom. Nie jest mega dobrze, ale też nie najgorzej.
28. Przeczytałam wszystkie części Zmierzchu i Harrego Pottera, obie sagi uwielbiam, obie dobrze mi się kojarzą, obie znam prawie na pamięć, obejrzałam wszystkie ekranizacje, żyłam razem ze wspaniałymi bohaterami.
29. Czasami kupuję książki bo mają dobrą recenzję, a później bardzo długo czekają na swoją kolej, stanowczo za dużo wydaję na książki. Półki się uginają, a czasu na czytanie w sumie brak.
30. Nigdy nie czytam lektur. Po prostu. W życiu przeczytałam tylko - "O psie który jeździł koleją", "Szatan z siódmej klasy", "Król Edyp", "Świętoszek", "Moralność Pani Dulskiej" i jeden tom krzyżaków. A za "Antygonę" dostałam jedynkę. 
31. Jak streszczenie to tylko z ostatnidzwonek.pl
32. Bardzo łatwo mnie zranić, urazić. Zbyt wiele rzeczy biorę do siebie. 
33. Mam miękkie serducho i chętnie pomagam ludziom, choć sama wychodzę na tym nieciekawie. 
34. Przestałam wierzyć w przyjaźń. 
35. Ja się nie obrażam. No chyba, że zdarzy się raz na przysłowiowe sto lat, ale to za mega poważne przewinienia i doprowadzanie mnie do szału. Ci, na których się obraziłam wiedzą jak to jest.
36. Wierzę w Boga i mam zamiar przeczytać Pismo Święte. 
37. Na pamięć znam "Hymn o Miłości" świętego Pawła i Romantyczność Adasia Mickiewicza - swoją drogą - uwielbiam jego poezję, Sonety Krymskie są the Best. 
38. Nie uczę się. Bo jestem leniem. Bo się nie wyrabiam. Bo jest dużo innych "bo".
39. Nienawidzę sezonowców - fanów sezonowych danego sportu, artysty, filmu, książki. 
40. Najbardziej irytuje mnie w ludziach, że kłamią prosto w twarz, a ja znam prawdę. Z drugiej strony sytuacja komiczna. 
41. Nigdy nie byłam w związku. 
42. Nie wierzę w nadchodzący koniec świata.
43. Jestem kawoholikiem, kocham zapach, smak dobrej kawy, najlepsza z najlepszych jest Dallmayr. 
44. Śpię na prawym boku w pozycji embrionalnej, często w moim łóżku gości mój biały kot. 
45. Nie umiem zajmować się roślinami, przy mnie nawet kaktus może uschnąć. Naprawdę.
46. Nic lubię kiedy narzuca mi się tok myślenia, swoje poglądy, nienawidzę rozkazów. 
47. Podobają mi się ciemnowłosi mężczyźni, najlepiej z czekoladowymi, piwnymi lub zielonymi oczętami, wysocy, a jak ma ładny zarost to już w ogóle "ciacho".
48. Jestem osobą cierpliwą. Wiele zniosę. 
49. Na ogół panuję nad moimi emocjami, ale jak już miarka się przebierze jestem niezbyt obliczalna. 
50. Bezgranicznie kocham moich rodziców i całą moją rodzinę. 


Poniżej zamieszczam zdjęcie moich ciasteczek czekoladowo pomarańczowych  pachną cudownie, smakują równie świetnie. Przepis prosty, aczkolwiek czasochłonny. Ale co się dziwić, ciasteczek wyszło aż sto czterdzieści sztuk. 



Kto by pomyślał, że miało być tylko czterdzieści parę ciasteczek na wigilię klasową? 

Edit: 

Na prośbę lithiumowej zamieszczam przepis na wyżej przedstawione ciasteczka ;) 

Ilość : Około 140 sztuk, zależy od form jakie wykrawamy :)

Składniki : 1 kg mąki (ja użyłam Basi), trzy kostki masła (600 gram), 400 gram cukru, 8 żółtek, skórka otarta z dwóch świeżych pomarańczy, 100 gram kandyzowanych skórek cytrusów, szczypta soli, 200 gram (2 tabliczki) czekolady mlecznej wedla. 
Przygotowanie:  Skórkę z pomarańczy otrzeć na tarce i posiekać na drobniejsze kawałeczki. Kandyzowane cytrusy i czekoladę drobno posiekać. Wymieszać w miseczce skórki i czekoladę, odstawić. Margarynę utrzeć z żółtkami, cukrem i solą do białości. (Na początku masa jest bardzo żółta, jest to proces dość długi, po spróbowaniu masy nie może być wyczuwalna ani jedna drobinka cukru, wówczas ciastka nie wyjdą.)
Masę zmieszać z cytrusami i czekoladą, dodawać mąkę, najlepiej partiami, dokładnie mieszając, mieszamy do momentu aż ciast zgęstnieje. Takie ciasto zagniatamy. Całość po zagnieceniu jest dość lepka - taka ma być. Tak zagniecione ciasto dzielimy sobie na 3 lub 4 mniejsze kule i zawijamy w folię spożywczą (to ta przezroczysta) i wstawiamy na 10-12 minut do lodówki, po tym czasie ciasto wałkujemy, wykrawamy pożądane kształty. Ciasteczka układamy na kratce lub na tej trochę mniejszej platformie w piekarniku. Oczywiście ciasteczka układamy na papierze do pieczenia. Wstawiamy na środkowej wysokości na 150 stopni Celsjusza na 13-16 minut. Warto ciasteczka obserwować żeby ich brzydko nie spalić. Ja po 9 minutach obracałam blachę stronami, piekarnik miałam ustawiony na pieczenie z góry i z dołu, bez żadnego termoobiegu. 
Wskazówki : Ciasteczka można układać obok siebie, nie rosną. Wałkując ciasto warto zadbać aby blat był posypany mąką - łatwiej się wałkuje, nie klei się. Warto się streszczać z wałkowaniem i wykrawaniem ciasta, ciasto szybko czernieje i robi się wręcz gumowate, dlatego dzieli się je na kilka części i odwija folię dopiero jak mamy je wałkować. Kiedy ciastka wystygnął można polać je polewą czekoladową. Warto trzymać je w zamkniętym pojemniku, najlepiej smakują już zimne, na ciepło nie są tak smaczne.