Moje oczy błyszczą się, moja buzia śmieje się. Jestę studętę. Oficjalnie. Dostałam właśnie sms'a, że jestem na liście przyjętych osób, przejrzałam listę. 96 osób, ja w połowie drogi, w sumie nie tak źle, ale rozbawiło mnie kompletnie to, że tylko weszłam na IRK i od razu wyświetliło mi, że muszę uiścić opłatę za indeks i ELS. Następna skarbonka bez dna. No ale takie prawo uczelni, studiów i tego wszystkiego. Nieważne, ja wcale nie chciałam nadawać o tym jak bardzo się cieszę, że dostałam się na psychologię.
Odzyskałam laptopa, na razie działa, zobaczymy jak będzie, wolę nic nie planować, więc zostawmy ten temat, bo jeszcze wezmę i zapeszę.
Ogólnie to chciałam dać znać, że wróciłam i, że chyba dokończę 30 dni wyznań, mam (teoretycznie) czas i chęci. A ostatnio jakoś nie mam wielkich pomysłów na posty, co jakiś czas mam taki okres w blogowaniu, że nie chce mi się pisać, że nie mam na to ochoty, ani pomysłu. I to wcale nie są moje narzekania, nie, po prostu obawiam się, że wypadnę z obiegu, a naprawdę szkoda mi Was, moich czytelników, jesteście bezkonkurencyjni. Podziwiam, że macie do mnie tyle cierpliwości i jeszcze tu wchodzicie.
Czas leci nieubłaganie, połowa sierpnia, jestem tym faktem załamana, powiecie - to i tak najdłuższe wakacje życia, ale czas szybko mi uciekł, najciekawszym zajęciem tych wakacji jest z pewnością pisanie, ręce same się rwą do kolejnych słów, szkoda tylko, że nie tutaj.
Dwa opowiadania na raz? Może za dużo? Ale dam sobie radę, każdy czytelnik dodaje skrzydeł, każdy dobry komentarz dodaje chęci, może tematyka niezbyt wam bliska, no ale jednak zapraszam. Linki są po prawej stronie, tam na górze, perfidnie, to perfidnie, ale zapraszam Was.
No cóż, chyba faktycznie zdecyduję się na dokończenie zadania, gdzieś mam rozpiskę, miałabym tematy na dwadzieścia postów około, może byście mnie lepiej poznali, co o tym myślicie?
Taki post bez ładu i składu, ale nie wiem co napisać po takiej przerwie, nienawidzę przerw!
Np tak, to właśnie jest darmowy dostęp do edukacji.
OdpowiedzUsuńTeż mam 30 day challenge do dokończenia, ale ciągle jest coś ważniejszego do opisania. ;)
ja tam zawsze coś muszę pisać, bo nie lubię nietwórczości, niepisania, niemyślena o bohaterach :D
OdpowiedzUsuńno i gratulejszyn! :*
Oj tam bez ładu i składu ;) Przynajmniej wiem co u Ciebie. I jeszcze raz gratuluję tej psychologii! Jeśli chodzi o opowiadania, zabiorę się za czytanie w wolnej chwili, na razie jej brak.
OdpowiedzUsuńA w ogóle to też nie mam weny na pisanie postów. Dokończenie 30 to doby pomysł, też tak zrobię :)
Pani studentka! :) Brzmi bardzo poważnie.. Opłata za indeks? Hm, u mnie na uczelni kto chciał ten miał, no ale mamy usosa.
OdpowiedzUsuńCieszę się że piszesz, masz natchnienie! I nie martw się, niektórzy piszą po kilka opowiadań i dają radę, Ty masz nie dać? Dopóki masz chęci i pomysły to pisz - bo Ci to wychodzi :)
Gratuluję przyszła pani psycholog! :)
OdpowiedzUsuńPamiętam tą ekscytacje sprzed roku :) Jak na razie się nie zawiodłam
OdpowiedzUsuńJa tam jestem za, bo to wyzwanie na 30 dni jest naprawdę fajnym sposobem na poznanie autora :)
OdpowiedzUsuńCo do studiów to po raz kolejny gratuluję, że ci się udało ;3
No, no - mnóstwo powodzenia w takim razie na studiach :). Ja ostatnio nie miałam długo czasu na posty, ale teraz, jak jest wena, to i mnóstwo postów się pojawia. Przerwałam już jakiś czas temu to wyznanie, wracaj do niego, wracaj. Może też kiedyś go niego wrócę :)
OdpowiedzUsuńJest mi cholernie głupio, że ja nie zdałam matmy i że nie mogę pochwalić się tym, że dostałam się na jakiekolwiek studia. ;P
OdpowiedzUsuńCiesze się że się dostałaś:P a czas masz racje zbyt szybko leci zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńGratuluję dostania się do studia :)
OdpowiedzUsuńSuper, gratuluję. :))
OdpowiedzUsuńDobrze, że piszesz, robisz to co lubisz, trzeba jakoś odreagować tyle lat szkoły. :D
Ja myślę, że fajny pomysł z dokończeniem zadania.
Jeszcze raz gratuluję :) Ja stoję z tymi 30 dniami wyzwań na 14... od stycznia. Taki zapłon!
OdpowiedzUsuńGratuluję! :) W blogowaniu są różne chwile, te w których mamy chęci i mnóstwo pomysłów ale są też te z mniejszą aktywnością. Ale takie przerwy sprawiają że rodzą się bardzo dobre pomysły, więc wszyscy czytelnicy na pewno są i czekają :) Czas mija bardzo szybko, za szybko.. ja niestety nie mam najdłuższych wakacji, więc tym bardziej czuję że zbliża się ich koniec.
OdpowiedzUsuńTak, zmieniłam trochę wygląd bloga, na skromniejszy i bardziej estetyczny , jednak taki właśnie wolę :)
Gratuluję studiów. ;) A 30 dniowe wyzwanie to zawsze dobry pomysł. Ja jestem w trakcie fotograficznego i od razu jakoś więcej inspiracji się pojawia.
OdpowiedzUsuńPsychologia - kierunek, który jest jednym z tych, o których myślę, gdy wypowiadam słowo przyszłość, a zarazem takie niepewny jeśli chodzi o mnie. W końcu matura przede mną, a jej wyniki mogą być różne.
OdpowiedzUsuńGratulacje! :) Mogę wiedzieć co zdawałaś na maturze?
Studia to wcale nic fantastycznego. Nie chce Cię zniechęcać ale jak dla mnie studia zabijają kreatywność u człowieka. Wolałam liceum <3 Na jaki Unwersytet się dostałaś?
UsuńNo to jedziesz z tym wyzwaniem :)
OdpowiedzUsuńA co do opowiadań to jak tylko znajdę troszkę więcej czasu to się w nie zagłębię!
Pozdrawiam.
W jakim mieście te studia? Ja też w październiku rozpoczynam swoje, i mi także ten czas tak szybko uciekł! Z 4,5 msc zostało ledwie 1,5! :| Obawiasz się nowego początku czy raczej nim ekscytujesz?
OdpowiedzUsuńCo to jest '30 dni wyznań'?
gratuluję studiów.
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki za Twoje pisanie :)