14.08.2013

87.Wyznania - 6. Mój ulubiony film

Ciężko, bardzo ciężko jest wybrać ulubiony film. Nawet jeśli oglądało ich się całkiem niewiele. Czy ja wiem jaki film mogę z czystym sumieniem polecić? Wymienię kilka. A przynajmniej - postaram się.

1. Film zagraniczny - Służące
Oglądałam go całkiem niedawno, jak trafiłam na niego na HBO czy czymś pokrewnym. Film, który budzi w człowieku poczucie odpowiedzialności i chęć zmiany na lepsze, nie tylko siebie, ale i świata. Film pełen humoru, ale i prawdy, ludzie nie zdają sobie sprawy ile złego spotkało czarnoskórych w ubiegłych stuleciach, film przedstawia historię czterech służących, które były okropnie traktowane przez swoje "Panie". Naprawdę polecam, każdemu, kto jest choć trochę ciekawy historii i potrafi zrozumieć płynącą z tego naukę. Nie polecam rasistom. 

2. Film Polski - Pokłosie
Kiedy zaczynałam go oglądać - cały czas pytałam moją towarzyszkę kiedy zacznie coś się dziać, kolejny refleksyjny film, byłam pod wrażeniem, że Polacy mogą coś takiego nakręcić, coś, co nie jest denną parodią jakiegoś superhiper amerykańskiego hitu. Po kilku minutach film stał się dla mnie interesujący, historia, którą przedstawiono skłoniła mnie do myślenia, zakończenie... cóż, zabrakło mi słów, byłam w szoku, byłam... oniemiała. 

3. Horror - Silent Hill
Było kilka momentów, w których się wystraszyłam, syrenty z Silent Hill to najgorszy dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszałam w horrorze, wszystkie inne wymiękają, świat który się zmienia, wręcz alternatywna rzeczywistość i zakończenie, kiedy miałam ochotę płakać, bo oni nie wrócili, bo alternatywna rzeczywistość nie pozwoliła im wrócić do domu, tak naprawdę. Historia, straszna, przez kilka dni po obejrzeniu wyszukiwałam różne fakty odnośnie tego filmu, wiem, że jest gra o takim samym tytule, ponoć wyśmienita. Ale dla mnie to best horror. Ever. 

Mama - film na którym miałam ciarki na całym ciele, oglądałam z zainteresowaniem, było kilka momentów kiedy się wystraszyłam i chyba właśnie dlatego dopisuję go do tej listy. Ojciec psychopata, który zabija żonę, porywa dwie córki i wywozi je do lasu, a kiedy chce je skrzywdzić - zjawa go "zabiera". Historia pierwsza klasa, wykonanie - całkiem niezłe. Bałam się momentami jak diabli, dziw, że całe osiedle nie słyszało. 

Rytuał - również bardzo fajny horror, nie krzyczałam i nie piszczałam, ale też ostro wpływa na psychikę, dobrze mi się go oglądało, oparty na faktach, byłam usatysfakcjonowana po wyłączeniu ów filmu. 

Może nie boję się horrorów, bo mam trzy podstawowe lęki - pająki, lęk wysokości i węże. A o tym horrorów nie oglądam. Teraz poluję na Obecność.

4. Komedia - Eurotrip
Stare jak świat, ale jare. Pamiętam jak pierwszy raz oglądałam, kurcze, angina, czterdzieści stopni gorączki i cały czas napierał kaszel, a ja śmiałam się jak głupia. Do tego stopnia, że nie miałam czym oddychać. Ale to nic. Może nie jest to najambitniejszy film, ale lepszy niż komedie teraźniejsze, bowiem Eurotrip został wypuszczony w 2004 roku, czyli zaraz będzie dziesięć lat. 

American Pie 2 - to był pierwszy film, który obejrzałam buntując się przeciwko rodzicom i ich zakazowi. Hahaha. Dziecinada, ale lubię ten durny film dla nastolatków. Bo mądry to on nie jest, jednakże to była jeszcze dobra komedia, a nie ósma czy dziewiąta część z rzędu, żenada. Nienawidzę jak coś ma tyle kontynuacji. (wyjątek - punkt 5)

5. Fantasy - Harry Potter
Nikt, kto mnie zna nie spodziewał się innej odpowiedzi, kocham Harrego Pottera i nie przestanę. Cała seria świetnie nakręcona, nie tak świetna jak książki, ale jednak. Jak tylko mam okazję to oglądam, nie ważne który raz, znam część dialogów i scen na pamięć. To mi nie przeszkadza, Harry Potter za każdym razem jest wspaniały. 

6. Wszystko inne
Szybcy i wściekli - nie wiem jak można nie lubić tego filmu, szybkie auta, sexy ciacha i ładne tyłki. Raj.

Mumia - odkąd pamiętam lubię ten film, kontynuację również, bardzo fajny, interesujący, nie nużący. Historia dotycząca starożytnego miasta - i like it!

Kuloodporny - zaczęłam oglądać, bo wpadło mi w oko nazwisko Stifflera z AP2, więc zaczęłam, fajna historia połączona 

Kickboxer i Wejście smoka - wiem, że to dwa różne filmy, ale uwielbiam je tak samo, uwielbiam filmy o sztukach walki, a Bruce Lee po prostu dla mnie wymiata. Koniec. Kropka! 

Fighting - lubię jak faceci (przystojni faceci) okładają się pięściami. Jestem bestią, wiem, ale to takie fajne. 

Step Up - fabuła, przystępna, w tamtych czasach taka inna, no i Tatum, jak go nie kochać?

I wciąż ją kocham, Ostatnia piosenka, Szkoła uczuć - trzy romanse Sparksa na których wyłam jak bóbr i nie wstydzę się tego, lubię płakać na dramatach, bo to również dramaty. 

***

Myślę, że jeśli chodzi o filmy więcej ich wpisać nie powinnam. I tak jest ich bardzo dużo, miał być ulubiony film, ale ja nie mam nic, ani jednej rzeczy, która byłaby "naj" ze wszystkich innych, tak jest z ubraniami, książkami, długopisami i kolorem. 


Miałam dzisiaj świetne zdarzenie, myślałam, że umrę ze śmiechu. Ale to od początku. O 7:30 mama mnie obudziła, bo obiecałam jej, że pójdę z nią na grzyby, z wielką niechęcią ruszyłam cztery litery i wyszłam z domu, pojechałyśmy naszym starym samochodem do lasu oddalonego o jakieś 4,5 - 5 km. W zamiarze było dojście tam na piechotę, ale mama zrezygnowała widząc radość na mej twarzy. Nieważne. Pojechałyśmy. Ani ja, ani ona nie wzięłyśmy dokumentów, drogi polne (wyrwa, dziura, wyrwa... jak to przekliniak powiedział "Dziura na dziurze, kurwa na kurwie"), pomiędzy lasami. Nazbierałyśmy sobie grzybków koszyczek, wracamy, moja dżoen bez pasów, a tu za zakrętem w polnej drodze... POLICJA. Ja w śmiech, bo miałam ja kierować, ale doszłam do wniosku, że nie zamierzam jechać tymi koleinami, więc jechała mama. (Ja to bym umarła ale ze strachu). Podchodzi policjant szczerząc się: "Kontrola trzeźwości, proszę nabrać powietrza i mocno dmuchać". Ja tu mam polew, mamie ręce się trzęsą. "Dokumenty, bla bla bla" moja mama bez, tłumaczy mu się.
- Dlaczego nie ma pani dokumentów?
- Byłyśmy na grzybach, nie chciałam zgubić.
- To może pani zostawić w samochodzie.
Już miałam mu powiedzieć, że przecież nie można zostawiać dokumentów w samochodzie, bo jeśli ukradną samochód z dokumentami to nie będzie to uznane za kradzież, ale ugryzłam się w język. 
Facet nam nie wierzył, że byłyśmy na grzybach, fakt, nie widać, dwie kobiety odstawione jak struż w Boże ciało, dresy, koszule, nożyki na podszybiu, czapki z daszkiem i takie inne duperele (wiadomo kleszcze i inne cholerstwo). No i kartą przetargową okazał się koszyk grzybów, jak w grze "grzybobranie". Panowie pochwalili, że ładne grzybki, poślinili się na widok prawusów i koźlaków, w gruncie rzeczy szczerzyli mordki (a ładne te buźki mieli) i nas puścili. Cały dzień się z tego śmiałam. No bo weź się nie śmiej. Nikt się nie spodziewał policji tam, tam da się ledwo dojechać, a oni jeszcze przyjechali z miasta oddalonego o około pięćdziesiąt kilometrów, żeby sprawdzić trzeźwość. LOL. Prawda jest taka, że czyhali na przemytników. Ale historia dobra. 

30 komentarzy:

  1. Sporo tych filmów! :) Nie spodziewałam się, że lubisz filmy akcji, lejących się facetów i krew, no proszę ;)
    Horrory jakoś do mnie nie przemawiają, ale niektóre potrafią nieźle nastraszyć człowieka i zapewnić mu kilka bezsennych nocy.
    Haha, policja! :) Jak zawsze stoi w krzakach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, tak, pilnują grzybiarek, jagodzianek i tak dalej :D

      Usuń
  2. Tyle filmów, a ja widziałam tylko HP. :P
    Ja nie cierpię zbierać grzybów. Na samą myśl o zrywaniu się z samego rana tylko po to, żeby owinięta od stóp do głów chodzić po lesie i szukać jakichś nawet nie roślinek, przechodzą mnie ciary. Zwłaszcza że grzyby nie mają prawie żadnych wartości odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie pamiętam, kiedy ostatnio na grzybach byłam, ale to musiało być dawno. Mama już dawno zrezygnowała z ciągania mnie na takie wyprawy. ;)

      Usuń
    2. I co, tym razem tak nie zrzędziłaś? :D

      Usuń
    3. O dziwo nie! Może dlatego, że sama znalazłam dużo grzybów, a je po prostu lubię. Ale to ogólnie nie dla mnie, jeszcze z raz i znów mi da kilka lat spokoju xD

      Usuń
    4. A ja się kompletnie nie znam, jeszcze bym nazbierała muchomorów i ojca zatruła - bo tylko on jada grzyby. Moja mama lubi zbierać, ale nie lubi ich jeść. :D

      Usuń
    5. Hahaha, ja nie lubię zbierać, lubię jeść :D I trochę tam się znam ;) W sumie lepiej, że nie chodzisz, smutno byłoby podać własnemu tacie truciznę, nie?

      Usuń
    6. Czasami miałabym ochotę, ale nie chciałabym mieć go na sumieniu. :P

      Usuń
    7. Szczera z Ciebie dziewczyna. Hahahaha!

      Usuń
    8. Czasami mi się zdarza. :P

      Usuń
  3. Widziałam z tego Mamę (świetny film, chociaż nie straszny ;)), HP oczywiście, Szybkich i wściekłych, Step up i ekranizacje Sparksa. Przez American Pie nie przebrnęłam, szczerze nienawidzę takich filmów. A do Fighting mnie przekonałaś. Uwielbiam mordobibcia <3 ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeszcze Po prostu walcz <3 to takie nie do końca mordobicia, ale lubię, z takimi facetami... :D

      Usuń
    2. Oglądałam, obie części. Znam ten film na pamięć. <3

      Usuń
    3. O popatrz, wspaniałe, nie? Ja dwójki nie widziałam, kurde, tragedia, muszę to jak najprędzej zmienić!

      Usuń
    4. Pewnie! Uwielbiam ten film, zdecydowanie numer jeden wśród tego typu produkcji.

      Usuń
  4. Sparska obowiązkowo obejrzałam, Pottera również, tak samo jak ty znam chyba niemal wszystkie dialogi, albo wiem, w którym momencie zacznę się śmiać.

    Co do policji, czaisz, jedziemy z mamą na maturę. Znaczy, mamcia mnie wiezie, bo miałam polski po południu, rozszerzenie. I trochę ciulasto wyjechałyśmy, więc mama gaz do dechy. i co? POLICJA. to mama staje, odsuwa szybę i : panie, bo my na maturę. widzi pan, córka wystrojona. on, na którą mamy być? (na wpół do 1, ale jest za pięć dwunasta). a mama: nooo, na dwunastą! a on, a niechże pani jedzie :D

    nigdy ich chyba nie zrozumiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, HP to historia i epicka seria <3

      Hahahaha, no to dobrze, że puścili, ludzcy jacyś, bo nie wszyscy są wyrozumiali ;) Ale boję się policji bo jeszcze nie miałam żadnej kontroli, boję się, że spanikuję xD

      Usuń
  5. Pokłosia do tej pory nie obejrzałam, a od kilku miesięcy sie zabieram. Co do horrów, to rytuał jest nieziemsko dobry! Uwielbiam, i na obecność też poluję. Podobno już na zalukaj jest! ;) Komedii to ja nie oglądam, a jak już to wyłacznie dlatego, że inna osoba w towarzystwie nei chce hororrów i przegrywa się w marynarzyka! HP nie widziłam, a szybkich i wściekłcyh wielbie! Mimo że to nie jest jakiś ambitny film!

    A sytuacja z policją zajebista! Uśmiałam się jak nie wiem. Szkoda, ze nie wszyscy są tacy wyrozumiali...

    Owszem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mało filmów oglądam. Z tych, co wymieniłaś znam może dwa lub trzy, oczywiście wyłączając Harrego Pottera, którego znam prawie na pamięć każdą serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyleee filmów, naprawdę dużo oglądasz! :-))

    Ej... nigdy nie byłam na grzybach :P Świetna sytuacja tak w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym chyba nie potrafiła wybrać swoich ulubionych filmów.. ale to dlatego, że nie mam ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam jakiś ulubionych filmów. Poza tym uświadomiłaś mi że sama dawno niczego nie oglądałam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój gust filmowy pod względem horrorów jest świetny. Mam identyczne opinia o tych filmach. Wszystkie widziałam. Oczywiście jako horrorholik byłam na "Obecność". Według mnie film nie należy do godnych uwagi. Jeden wątek po prostu ot tak ucięli, co mnie wkurzyło. Końcówka filmu, czyt. 30 min świetne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądanie filmów nie jest moją pasją ani trochę więc się raczej nie będę wypowiadał. Lubię polskie komedie - te stare, klasyczne i Star Wars :)

    A co do Twojej historii z policją ... to banda idiotów na ogół :)
    Ja bym powiedział raczej, że nie czaili się na przemytników a znaleźli sobie miejsce do nic nie robienia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniałaś mi o tym, ze miałam obejrzeć chyba z milion produkcji w te wakacje. :D Muszę się za to zabrać.

    Szybcy i wściekli - kocham no <3

    OdpowiedzUsuń
  13. No to miałaś ubaw ;D oni są tam gdzie nikt się ich nie spodziewa :P:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam Służące, właśnie na HBO, daje do myślenia.
    Fajnie, że oglądasz dużo filmów, różnorodnych gatunkowo! :) Też tak mam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm, "Pokłosie" - nie oglądałam i w sumie raczej mnie nie ciągnie do tego typu rzeczy. Kilku tytułów też nie widziałam, za innymi nie przepadam - np. Step up. Ale za to uwielbiam Silent Hill i HP. A Eurotrip oglądałam co prawda kilka lat temu, ale nieźle mnie momentami rozbawił ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. zachęciłaś mnie tym "Pokłosiem" :) obejrzę jak tylko dokończę "Intruza", którego właśnie męczę.
    ja nic nie chcę sugerować, ale może panowie policjanci sami poszli na dziury i "kurwa na kurwie" :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.