© anazd
Bo mimo, że każdy dzień jest normalny, a każdy uśmiech i każda radość szczera. To gdzieś w sercu, na dnie duszy tli się słaby płomień, dawnych wspomnień i ulotnych momentów. Bo pierwszych wzlotów się nie zapomina. Bo pierwsze razy, nawet jeśli jest to pierwsze "cześć" się pamięta. I każdy dzień związany z pierwszym powitaniem zapada na długo w pamięci. I tak jest teraz. I tym razem. Nie płaczę. Nie zagłębiam się. Lecz nadal pamiętam i nigdy nie zapomnę.

Nawet to pierwsze "cześć" to swego rodzaju skarb dla pamięci. Emocje już ulecą, ale dalej się nie zapomina. Czasem jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić jest już tylko pamiętać.
OdpowiedzUsuńPierwsze razy są magiczne, ważne tylko żeby pierwszy nie był ostatnim :)
OdpowiedzUsuń"Pamięć jest jak stara kurwa, gdy zapominasz portfela" Tak mi się skojarzyło.
OdpowiedzUsuńOj, pamięta się... Chociaż nie zawsze są dobre. :)
OdpowiedzUsuńWarto pamiętać :) Nie rozpamiętywać, a pamiętać.
OdpowiedzUsuńTo zdjęcie zimy! <3
...hmmm...
OdpowiedzUsuńPamiętać warto, byle nie zostawać w przeszłości zbyt długo.
OdpowiedzUsuńMiłych wspomnień i tak nie zapomnisz :)
OdpowiedzUsuńNie ma większej rzeźni niż pamięć...
OdpowiedzUsuń