Przejrzałam zeszłoroczne postanowienia. Każde w jakiś sposób spełniłam. Może nie tak bardzo jak chciałam, ale wszędzie mogę sobie z czystym sumieniem postawić po jednym punkcie. Ten rok tak bardzo szybko uciekł. Dopiero co była studniówka, matura, rekrutacja na studia, a tu co? Sylwester, w domu, to w domu, ale nadal Sylwester. Nie, nie jest mi przykro, że zostałam w domu. (57% polaków spędza Sylwestra w domu!!!) Poza tym wolę siedzieć w domu niż bawić się z fałszywymi przyjaciółmi. Siedzę sobie z rodzicami, nie gardzę alkoholem i korzystając z chwili piszę post. Nie będę się rozwodzić, bo nie ma nad czym. Rok nie był zły. Jedyne co jest złe, to to, że nadal jestem sama. Ale to też nie jest miejsce i czas na żale, nad tym, że druga połówka to nie 36 i 6 obok, a 0.7.
No, to z okazji Nowego Roku życzę Wam wszystkiego najlepszego. Zdrówka, szczęścia, miłości, dużo alkoholu, upojnych nocy... i dni też. Do tego spełnienia marzeń i wszystkiego, czego tylko sobie życzycie. Oby ten rok był lepszy od poprzedniego!!!
Kochani, znikam. Nie wiem na jak długo. Wrócę, na pewno, kiedyś, nie wiem kiedy. Nie znajduję dla Was czasu. Nie znajduję motywacji w sobie do pisania, do takiego jarania się blogiem jak kiedyś. Nie wiem co ze sobą zrobić, by było lepiej. Ale wrócę. Obiecuję. I przepraszam, że Was zawiodłam.

Życzę sił na walkę z "nową" codziennością :) Odpocznij ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że i druga połówka się znajdzie :)
OdpowiedzUsuńA teraz odpoczywaj i zbieraj siły do nowego pisania.
Ja też w domu byłam, z koleżankami :D
OdpowiedzUsuńJakoś wczoraj będąc na mieście miałem wrażenie, że nikt nie spędza sylwestra w domu :D
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego!
Kochana wszystkiego najlepszego w tym nowym roku:D będę na ciebie czekać:D
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ciepło, niech Ci się wszystko nadal tak udaje.
OdpowiedzUsuńOdpocznij i wróć do nas ze strojoną siłą! Trzymaj się ciepło!
OdpowiedzUsuńCzekamy na Ciebie :)
W takim razie miłego odpoczynku od blogowania i obyś jeszcze do nas wróciła :)
OdpowiedzUsuńTwoja mama robi śliczne bombki. Moja przyjaciółka z roku też takie robiła, a ja się przymierzam do robienia jajek na Wielkanoc w tym stylu.
OdpowiedzUsuńJa postanowień nie miałam i na ten rok również ich nie robię, bo nie ma to najmniejszego sensu. Co będzie to będzie. Sylwestra również i ja spędziłam w domu i również nie żałuję.
A jak napiszesz to napiszesz, proste ;)
Ja nigdy nie lubiłam sylwestra i chyba nigdy nie polubię tego pijackiego święta. Ja spędziłam sylwestra również w domu z telewizją Polsta ;))) i tego nie żałuję i miejmy nadzieję że nowy rok będzie jeszcze lepszy w kończy 14 musi być szczęśliwa!
OdpowiedzUsuńPS Nie poznałam bloga po tej nowej śnieżnej szacie ;)
"Nie znajduję motywacji w sobie do pisania, do takiego jarania się blogiem jak kiedyś.".
OdpowiedzUsuńJa też. Ale to chyba właśnie przez "połówkę". Ludzką, prawdziwą, wkurzającą, ale połówkę.
Gratuluję spełnienia planów w poprzednim roku.. Oby ten był lepszy!
Ja nie mam jeszcze jakoś bardzo ustalonych noworocznych postanowień, ale w ciągu najbliższych dni chciałabym bardziej je sprecyzować i wziąć się do pracy :) Tobie również życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, dużo uśmiechu na twarzy i weny do pisania na blogu :)
OdpowiedzUsuńMogę życzyć tobie i sobie, by ten 2014 był zdecydowanie lepszy niż poprzedni.
OdpowiedzUsuńSpełnienie postanowień noworocznych, niedoczekanie!
OdpowiedzUsuńSylwester w domu to fajna sprawa, sama spędziłam go z zaledwie kilkoma osobami.
Zazdroszczę Ci tego Sylwestra w domu ;) Ja pierwszy raz w życiu bawiłam się w gronie znajomych i klapa... Wolę jednak domowe ognisko :)
OdpowiedzUsuń