Wspaniały dzień za mną. Jejku, jak ja bym chciała mieć częściej takie momenty w życiu. Faaaaajnie było. Nudny wykład. A później do końca dnia warsztaty integracyjne (taaak, na II semestrze studiów, bo sama prowadząca uważa za głupotę). Kobietka, która to prowadziła naprawdę fajna, miła, dobrze się z nią współpracowało. Były różne zadania, wszystko polegało na pracy w grupie. I dawno się tak dobrze nie bawiłam. Od śmiechu boli mnie głowa, gardło, brzuch. Ale takich momentów się nie zapomina. Aż Wam napiszę, bo o mnie grupa napisała, bowiem każdy z nas miał na plecach kartkę, a reszta pisała. (Cechy charakteru, skojarzenia itp.)
1. Radosna
2. Humor
3. Uśmiech
4. Moja najukochańsza, najpomocniejsza.
5. Najbardziej pozytywna
6. Przyjazna
7. Pomocna, miła i koleżeńska
8. Dowcipna
9. Piękna w środku i na zewnątrz
10. Pomocna
11. Wesołek
12. Kochana wariatka, bardzo pomocna
13. Superpomocna
To cholernie miłe, kiedy ludzie mają o człowieku takie zdanie. ♥ +15 do samooceny.
:))
OdpowiedzUsuńNaprawdę fajnie usłyszeć tyle miłych słów o sobie :)
OdpowiedzUsuńZnam to uczucie dobrze bo też kiedyś uczestniczyłam w takiej zabawie:P zapraszam do siebie http://www.niebieskooka-dziewczyna.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze! Tak trzymaj. Taka dawka pozytywnej energii przyda się na nadchodzący tydzień. A później możesz powtórzyć :D Najlepiej sobie gdzieś to zostaw w widocznym miejscu! I czytaj, zaglądaj.
OdpowiedzUsuńsame wspaniałe zalety :) każdemu przydałaby się taka 'terapia', wielu osobom brak wiary w siebie..
OdpowiedzUsuńAle faaaaajne te warsztaty :D Chciałabym się tak pobawić :) No i super, że mają o Tobie takie dobre zdanie.
OdpowiedzUsuńTylko +15 ? Ooo nie, to powinno być +100! :)
OdpowiedzUsuńno nie dziwota, że tak cię określili! :*
OdpowiedzUsuńTo wszystko prawda ! Moja Ty żono ! <3
OdpowiedzUsuńMieliśmy podobne ćwiczenie kiedyś, polegało tylko na napisaniu 3 określeń o danej osobie ;)
OdpowiedzUsuńMiło tak dowiedzieć się czegoś o sobie ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie ćwiczenia. ;) Rzadko mamy możliwość usłyszenia, co myślą o nas inni (może to i czasem lepiej). Ja ostatnio po składaniu klasowych życzeń biegałam z nieschodzącym z twarzy uśmiechem.
OdpowiedzUsuńu mnie było podobne ćwiczenie, tylko że chodziło w nim o pokazywanie zmian, jakie w nasz zaszły, i ja coś tam opowiadalam o tym, że stroniłam od ludzi i wszyscy później do mnie, że się nie spodziewali, że ja jestem takim radosnym promyczkiem ciągle uśmiechniętym i w ogóle później wsyzscy na mnie zagłosowali że byłam największym zaskoczeniem :))) i takie momenty kiedy ludzie nam mówią komplementy są cholernie miłe! :)
OdpowiedzUsuńW sumie ciekawe co ludzi o mnei by napisali tak ze szczerością w piórze.
OdpowiedzUsuńCudowny pomysł ćwiczenia. Kiedyś już o nim słyszałam i cieszę się, że ktoś wciela je w życie :)
OdpowiedzUsuńWidzisz jaka jesteś wspaniała w oczach innych? ;*
Jakie to miłe! Szokuje mnie co prawda czas tej integracji, ale nawet ciekawy pomysł. Przynajmniej Ci się humor poprawił ;)
OdpowiedzUsuńKażdemu by się zrobiło cieplej na serduszku!
OdpowiedzUsuńMogę spytać co studiujesz? :)
Nie dziwię się, że się miło zrobiło!
OdpowiedzUsuńmiałam taką sama zabawę integracyjną na studiach :P na zajęciach z psychologii ;D
OdpowiedzUsuń