Chcę dotknąć tych roztrzepanych włosów koloru ciemny blond. Chcę spojrzeć w te zielone oczy. Chcę słyszeć ten głos i chcę słyszeć to granie na gitarze. Chcę dotknąć odsłoniętych skrawków skóry. Chcę czuć Jego zapach. Chcę widzieć w Jego oczach iskierki. Chcę być szczęśliwa. Z nim przy boku. Chcę dla Niego wyglądać dobrze. Dla Niego chcę się uśmiechać i ze śmiechem w głosie odbierać telefony. Chcę pogrążać się w myślach o Nim.
Niełatwo się to układa. Nie wiem czy w ogóle się układa, ale to ten stan, kiedy człowiek już podświadomie coś planuje, o czymś myśli i na coś ma nadzieję.
Podoba mi się, bardzo podoba mi się fizycznie. Ale charakter ma równie ciekawy jak wygląd. I bardziej jednak znam charakter, który w pewien sposób mnie intryguje. Nie wiem jak można być tak szczerym skrytym za razem. Dobrze mnie rozumie, z łatwością odgaduje wszelkie niedomówienia z mojej strony, nie wypomina mi moich błędów i z łatwością przyjmuje do wiadomości czego ma przy mnie nie mówić bądź nie robić, ja też się z pewnymi rzeczami powstrzymuję. Mówi, że to mu pasuje, więc mi też. Ja nie poświęcam się dla niego, on nie poświęca się dla mnie, jak mamy czas to rozmawiamy, chociaż ja czasami aż tęsknię, ale cóż, nie można się podać mężczyźnie na tacy, jako znajoma, koleżanka, przyjaciółka, kobieta. Nie można im aż tak pobłażać i ułatwiać, bo później tego w ogóle nie szanują.
Mogłabym tak z nim siedzieć i pisać godzinami, ale teraz ja mam na głowie maturę, on licencjat, czasu prawie wcale.
Lecz z drugiej strony chcę się nim cieszyć, czerpać z tej znajomości radość, nawet jeśli wcale z tego nic nie będzie. Zakładam, że nie będzie to szczęśliwe zakończenie, bo mam ogromnego pecha do chłopaków, ale jednak mam nadzieję. Wiem, nadzieja matką głupich, lecz która matka nie kocha swoich dzieci?
Spróbować warto.
Marzę, by pocałować te pełne, lekko różowe usta.
Hej:)
OdpowiedzUsuńTrzeba mieć nadzieje, miłość bywa nieprzewidywalna i nie raz zaskakuje człowieka. Zresztą znajomość może się skończyć przyjaźnią, co też jest cenne. Czas wszystko pokaże. Trzeba być cierpliwym:) Choć to trudne. Cieszę się że dobrze Wam się rozmawiania, macie wspólne tematy.
Rozmowy umilają Wam wieczory i to jest świetne, mieć kogoś z kim można pogadać w depresyjne jesienne wieczory:D
Pozdrawiam:*
Na przykład Ciebie :)
Usuńnadzieja matką głupich, ale nadzieja umiera ostatnia. dziwne te nasze powiedzenia, można się w nich zagubić. też czeka mnie matura, moją bliską osobę również... i wiem jak bardzo tęsknota potrafi niszczyć, jak wiele wątpliwości pojawia się kiedy nie widzi się dłużej tej drugiej osoby... ale prawda jest taka, że jeśli ktoś się kocha (lub jeśli komuś zależy) to prędzej czy później wszystko się ułoży. nie można tylko się poddać, przestać wierzyć... bo świat jest złudny i mnóstwo wokół nas wrogo patrzących ludzi.
OdpowiedzUsuńZakochanie dopóki nie wiesz, co czuje druga osoba jest chyba jednym z najgorszych uczuć, bo nie możesz skupić się na niczym innym tylko na osobie, która jest powodem Twojego rozkojarzenia. Tak już bywa.
OdpowiedzUsuńHm, słyszałam, że tylko to, co wartościowe przychodzi z trudem. Może dlatego warto ryzykować, poświęcać się i starać?
OdpowiedzUsuńWróciłam do blogowania, choć pod innym nickiem i na innym blogu. I choć blog wygląda trochę goło to chciałabym go rozbudowywać stopniowo, nie na hura, wszystko i na siłę, tylko jak coś mi przyjdzie do głowy to wrzucić w ramki ;) Teraz nadrabiam blogi, jest ich troszkę, czasem się zagłębiam w notki poprzednie, komentują najnowszą notkę, ale że do Ciebie Pricusiu Ty mój mam jakiś sentyment, to nadrobiłam notki! Gratuluję Focusa, śliczne kociątko i mam nadzieję, że umrze śmiercią naturalną, ze starości i nie skończy pod kołami jakiegoś nieszczęsnego kierowcy.
OdpowiedzUsuńNFZ to największy fail naszego państwa. Jak czasem czytam historie na piekielnych to aż mi się odechciewa. Szczęście i odpukać, nie muszę korzystać z ich pomocy. Jeszcze do niedawna się odczulałam i tyle, że nie musiałam płacić za wizyty, tyle co szczepionkę musiałam wykupić. Ale tak, nie mam niczego na sumieniu. Tylko pytanie, po co nasi rodzice płacą składki na to diabelstwo, skoro później i tak kończą w prywatnej przychodni?!
Jak to mówią "każda potwora znajdzie swego amatora". Tego się trzymałam i się udało. I oby jak najdłużej. A Tobie życzę więcej prawdziwych przyjaciół. Ja również musiałam się skuć żeby teraz móc cieszyć się szczęściem.
Zaufanie, zgadzam się, to jest coś co można budować latami, a wystarczy jeden nieprzemyślany ruch i tyle go widzieliśmy.
I przydałoby się uczyć w szkołach czegoś praktyczniejszego! Tu się zgodzę i nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że skończyłam to szaleństwo zwane szkołą i w końcu zaczęłam studia, które kocham <3 kij, że doświadczam ich dopiero tydzień. Uwielbiam je :D
Spóźnione gratulacje zdanego prawa jazdy ^^
Klasą maturalną się nie przejmuj. Nauczyciele zawsze dostają świra na punkcie trzecich klas. Do przeżycia.
Cóż Ci jeszcze napisać? :D
Nadzieję powinno się mieć zawsze i zawsze próbować. Jeśli wystraszymy się strachu i nie będziemy walczyć, życie nie będzie miało sensu.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, żeby jednak udało Ci się z tym facetem.
Ważne, żebyś się nie poddała. Nie powinno się rezygnować z czegoś, czego się pragnie. Zwłaszcza że on Ciebie nie odrzuca, więc szanse na pewno są. :)
OdpowiedzUsuń