Jak ten czas szybko leci. Święta? Sylwester? Kiedy to było? Za dwa tygodnie studniówka, a dopiero co był wrzesień, dopiero co uzgadnialiśmy kto będzie dekorował salę, a już trzeba będzie tam iść. Polonez wychodzi całkiem w miarę, nauczyciele się trochę gubią. Układ jest ładny, średnio długi i momentami trudny ,ale tańczy mi się dobrze.Po studniówce od razu ferie, nie planuję żadnych wyjazdów, chociaż, może, zobaczę jak będzie z finansami, bo dzisiaj spłukałam się w empiku. Chciałoby się kupić więcej, ale trzeba zostawić trochę gotówki, a nóż może uda mi się jechać na koncert Hurts 20 marca w stolicy. Byłoby cudownie!
Ciężki dziś dnień, rano miałam taki dobry humor, zarażałam wszystkich, całą drogę w samochodzie śpiewałam razem z radiem, a w empiku spędziłam chyba z godzinę, później jeszcze wszystkie inne zakupy. Ale później dowiedziałam się o śmierci chłopaka, którego znałam, starszy zaledwie trzy lata. Samochód, ciemno, drzewa, nietrudno o wypadek, jednak nie wiadomo co się stało. Nie podane do wiadomości, a przecież nikt bliskich pytał nie będzie. Jest mi cholernie przykro, młody człowiek, nie tylko on zginął. Może nie pustka, ale raczej refleksja o życiu sama nasuwa się na myśl. Aż postanowiłam, że będę jeździła ostrożnie.
Powrót do codzienności okazał się niemiłym doświadczeniem, chciałabym tak jakiś czas po-hibernować sobie w domu. Niby w szkole miałam luz, ale dwa dni wolnego - co to jest? Dobrze, że chociaż spać chodzę w tygodniu wcześniej, to się w miarę wysypiam. Muszę w końcu zacząć żyć, tak jak "przed". Nie?
Choć myślę, że każde wydarzenie nas tak zmienia, że nie da się wrócić do stanu rzeczy z przed czegoś.
![]() |
| Zdobycze z empiku "Where there is desire there is gonna be a flame" |

Czas gna jak szalony. Zaraz będą ferie! Też się nigdzie nie wybieram, w domu najlepiej, otoczę się książkami i będę czytać :D Cieszę się, że polonez Wam idzie - to dobrze.
OdpowiedzUsuńCo do śmierci, jest związana z życiem, nadchodzi nagle, zabiera ukochane osoby, ale trzeba iść dalej. Przeżyć żałobę i zachować wspomnienia.
Jaki łup w empiku!
Trzymaj się:*
Drogi ten łup ;p
Usuńwidzę, że się obkupiłaś (uśmiecham się)
OdpowiedzUsuńśmierć zawsze przynosi refleksje. żałuję tylko, że musi się zadziać bezpośrednio w naszym otoczeniu, żeby obudzić w nas te refleksje. bo przecież ona jest... codziennie zabiera tysiące ludzi. tylko nie myślimy o tym.
Bezlitosny duet: czas i śmierć, a pomiędzy nimi człowiek - mały pionek na ruletce życia.
OdpowiedzUsuńMyślimy nad sprawami najważniejszymi i zatrzymujemy się, gdy w naszym otoczeniu zdarzy się coś strasznego. To jest bardzo smutne. Jak ja kocham empik :)
OdpowiedzUsuńTrzy książki od góry na zdjęciu też mam zamiar przeczytać, ale ja bardziej poszukuje ich na pdf - taniej ;) chociaż zapach książki jest niezastąpiony.
OdpowiedzUsuńSama się przekonam na własnej skórze jak to szybko zleci. W sobotę mam studniówkę, a od poniedziałku ferie. A potem 2-3 miesiące do szkoły i matury! AAAAAA! Czas jest bardzo cenny, bo nigdy nie cofniemy się w czasie. Należy żyć chwilą!
OdpowiedzUsuńA zdobycze z EMPIK'a bardzo bardzo fajne :D Wpadła mi do oka ta książka "Dobry początek" :D Mam nadzieję, że po przeczytani tej książki napiszesz coś :)
i w ogóle ładny layout :) taki delikatny :D
UsuńJa ostatnio cały czas mam refleksje na temat życia i śmierci ; ) Twoje zdobycze z Empiku kompletnie nic mi nie mówią, choć wydaje mi się, że poznaję jedną z książek. Masz rację, Empik to najlepsze miejsce żeby wydać pieniądze ;p Problem z kasą na koncerty, znam to bo w tym roku tyle cudownych letnich festiwali, ale pewnie nie będę na każdym z nim, tym bardziej, że są zagraniczne.
OdpowiedzUsuńRefleksje... W środę była pierwsza rocznica śmierci mojej nauczycielki fizyki z gimnazjum. Pamiętam, jak w zeszłym roku wróciliśmy do szkoły, zmęczeni, na plastyce robiliśmy jakieś ptaki i nagle podano komunikat. I wielki szok - nikt się tego nie spodziewał - kobieta po pięćdziesiątce, ale dbająca o siebie jak niejeden sportowiec, codziennie na rowerze, nordic walking, bardzo ruchliwa babka, którą pokonał gronkowiec i sepsa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mnie powrót do rzeczywistości czeka jutro... Aż się boję.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że błędy innych wpływają na nasze życie i je zmieniają.
OdpowiedzUsuńOdczuwam dokładnie to samo, dla mnie rok 2012 to apokalipsa blogosfery zwanej onet.
OdpowiedzUsuńDla mnie, im jestem starsza czas biegnie szybciej, a nastrój świąteczny maleje, przed tobą trudny rok, matura, wybór dalszej ścieżki zawodowej, ole to również pod wieloma względami najpiękniejszy rok szkolny, co do koncertu zespołu Hurts też bym się kiedyś wybrała, w ich muzyce płynie taka nostalgiczność która przyciąga mnie do nich trochę przypominają mi dawny zespół Depeche mode ;)
OdpowiedzUsuńJa teraz mam taki stan hibernacji, gdzie wszystko przelatuje "ponad mną". Kiepściutko.
OdpowiedzUsuńEmpik największy pożeracz pieniędzy, ale tak miło się tam spędza czas. achach.
Jejku, ile ja bym dała żeby znów mieć studniówkę, ferie... A tu tylko sesja i sesja za niedługo. I dźwięczy mi w głowie to potworne słowo, nie cierpię go -_-
OdpowiedzUsuńStrasznie dużo młodych osób ginie, zwykle z braku rozsądku i rozumu. A szkoda :(
Moja studniówka dopiero za rok, miałam iść w tym roku jako osoba towarzysząca, ale odmówiłam, a co tam. :) Tak, ferie. W końcu. Przez święta w ogóle sobie nie odpoczęłam ;). Ja oszczędzam, obiecałam sobie, że nie kupię nic niepotrzebnego, aż nazbieram na samochód :D
OdpowiedzUsuńNa pewno ciekawe te książki w Empiku śqietne rzeczy można znaleźć. ;-)
OdpowiedzUsuńSterta książek idealna dla mnie. Czytałabym.
OdpowiedzUsuńKsiążki nie dla mnie, ale i tak moje oko zawsze cieszą takie zakupy. :) Sama od dawna nie kupowałam nic w okładce, bo jadę ostatnio na samych ebookach czytanych na telefonie (na lekcjach łatwiej czytać niezauważonym). Aż muszę chyba na czas ferii wrócić do starych zwyczajów i wybrać się do Empiku.
OdpowiedzUsuńTo jest bardzo smutne i nie fair, gdy człowiek słyszy, o wypadku młodych ludzi, jedna chwila zabrała im życia, ale tak już jest, i każdy z nas, nie ma innego wyjścia, jak iść do przodu i żyć z tym co się stało :( super zakupy, jak widzę! ciekawe pozycje i płyta kings of leon...hmm polecisz jakieś fajne kawałki z tej płyty? trzymaj się ciepło <3
OdpowiedzUsuńCóż, wypadki chodzą po ludziach, w takich chwilach nawet się cieszę, że wciąż nie dane mi jest być szczęśliwą posiadaczką prawa jazdy kat. B ;)
OdpowiedzUsuńja siedzę tydzień w domu, bo chora jestem i już mam dość tego siedzenia.. nie zazdroszczę ferii, bo wolałabym chodzić do szkoły! ech...
OdpowiedzUsuńa czas tak szybko zapierdala, że to aż dziwne... przecież przed chwilą był poniedziałek i pisałam wypracowanie przez ponad 90 minut :_:
a zdobycze... u mie pewnie wyglądałoby tak "jedna biografia, miliony płt i miliony, które jeszcze muszę mieć, ale nie mam pieniędzy" ;)
oj, nie ładnie mi takie rzeczy sugerować! :D
To wy ćwiczycie poloneza przed studniówką? WOW! U nas to była czysta improwizacja ;D Kurczę, chciałabym to jeszcze powtórzyć. Szkoda człowieka, ale cóż zrobić? Takie życie. Kruche.
OdpowiedzUsuńCO do Empiku... Jest niesamowity. Wchodzisz, wydajesz pełno kasy i nawet nie wiesz jak.
OdpowiedzUsuńWidzę wampirzą literaturę. Mi się już przejadła, ale "finale" muszę przeczytać jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńUdanej studniówki!
Empik. Pożeracz moich oszczędności. Czas chyba zawsze na przekór leci..
OdpowiedzUsuńFinale! Damn, jak tylko mój portfel się zregeneruje po ostatnich zakupach, to lecę do księgarni :D
OdpowiedzUsuń