3.02.2013

41. Marzenie ściętej głowy.

Skończę psychologię, dziennikarstwo albo edukację wczesnoszkolną, marzę o tym pierwszym od czterech lat, drzemie to we mnie od dawna i bardzo chciałabym owe marzenie ziścić. Uda się. Chciałabym do kompletu wspaniałego faceta, pracującego od ósmej do szesnastej, ja miałabym własny gabinet, stać by nas było na kupno uroczego i przytulnego domku na przedmieściach, tak aby mieć ciszę i spokój, a jednak być na tyle blisko miasta, na ile się da. 
Dom otaczałby ogromny ogród zasiany zieloną trawą, kilka skalniaków, w których rosłoby wiele kwiatów, róż, najlepiej czarnych i mocno bordowych. 
Dom miałby parter i pięto, na parterze znajdowałby się duży salon, z telewizorem i xboxem, alei  z pięknym kominkiem obudowanym kamieniami, w którym paliłoby się najprawdziwsze drewno, z drewnianą podłogą, skórzanymi, beżowymi kanapami i szklanym stolikiem do kawy, na podłodze leżałby puchaty brązowy dywan, na którym wylegiwałabym się czytając książki. Ściana skierowana na ogród byłaby cała przeszklona, abym mogła co wieczór oglądać zachód słońca nad moim ogrodem, za szklanymi drzwiami byłby drewniany, duży taras na którym zmieściłby się stół, krzesła, szerokie schody prowadziłyby prosto na łono natury. 
Kuchnia... z meblami koloru kalwados, piaskowe płytki na ścianach, ułożony kosz z owocami z płytek dekoracyjnych, wyspa z kilkoma barowymi stołkami, akcesoria ze stali nierdzewnej i duże okno wychodzące na podjazd zbudowany z ozdobnej kostki brukowej, widać by było schody zbudowane z tego samego materiału co podjazd. Kuchnia byłaby duża i słoneczna, w niej mogłabym popisywać się swoimi daniami i wypiekami. 
Drzwi na przeciwko kuchni prowadziłyby do wspaniałej krainy jaką byłaby domowa biblioteczka, której ściany stanowiłyby piękne, drewniane regały zastawione książkami wszelkiego rodzaju, moimi książkami, na które miałabym wystarczającą ilość czasu. Na środku stanęłoby biurko z takiego samego drewna jak regały,  a na nim komputer, koniecznie Sony. 
Schody prowadzące na piętro byłyby normalnymi schodami, bez prześwitów, bo widzę jak spadam. Na górze znajdowałaby się sypialnia moja i mojego męża, urządzona skromnie w kolorach brązu, beżu i pomarańczu, koniecznie połączona z łazienką, która cała byłaby wyłożona błyszczącymi płytami, biało zielona, dla odmiany, dla innych kolorów w domu. Po przeciwnej stronie znajdowałyby się dwa pokoje - dzieci. Połączone wspólnym balkonem, z drewna. Jeden urządzony dla chłopca, drugi dla dziewczynki. Przed domem stałby wymarzony samochód, a w garażu motocykl. Moje dwa psy i dwa koty wylegiwałyby się na tarasie, a w nocy albo w domu, albo w swoich budach, budy moich dwóch owczarków niemieckich byłyby zrobione na wzór górskiego domku, dwoje dzieci bawiłoby się w salonie, ja mogłabym piec dla nich babeczki, a mąż około siedemnastej wracałby do domu z uśmiechem na twarzy. 

Chciałabym by moje życie kiedyś wyglądało chociaż w połowie tak kolorowo jak opisałam to powyżej. Takie tam... marzycielskie wizje przyszłości.  

27 komentarzy:

  1. Piękne to marzenia :D Moje w sumie można określić w jednym zdaniu - chciałabym być mądrą, kochającą, spełnioną matką i żoną :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenia dobra rzecz... Musimy "tylko" je zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  3. połowę sukcesu masz już za sobą... bo wiesz czego chcesz. niektórzy ludzie nie potrafią sprecyzować swoich marzeń do końca życia. też chciałabym mieć dom. nie musiałby być idealny. byle był w nim ktoś kto mnie kocha. całym sobą. byle miał ściany ze śmiechu i wiosennych dni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne marzenia:) Mi też się marzy dom ale wiem że jest to niemożliwe i zadowolę się dużym mieszkaniem:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego Ci bardzo życzę, choć w życiu bywa różnie, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bardzo też marzę o takim domu, z kominkiem. Takim przytulnym i ciepłym. Umeblowanym całkiem przeze mnie i mojego partnera. I żeby wszystko było dobrze. Chociaż mam wrażenie, że to będzie wszystko cholernie trudne, ale ej. Liczy są też próby dojścia do marzeń, nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten dom jest naprawdę piękny. Powiem szczerze, że ja również pogrążam się w marzeniach. Ale nie tak dalekiej przyszłości. Raczej bliższej. Ja z moim facetem w małym lecz schludnym i przytulnym mieszkaniu. Później przeprowadzilibyśmy się do domu. Mieli dzieci i nie martwili się o nadejście jutra...

    No nic, życzę by Twoje marzenia się spełniły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamy bardzo podobną wizję salonu. Zmieniłabym w nim tylko dywan na jasny, albo wyrzuciła go całkowicie. Ale reszta się zgadza :)
    Wierz w to, dąż do spełniania tego marzenia, a ja wierzę, że się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rodzina? Mainstream. Ale każdy ma prawo do własnych marzeń ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. każdy z nas ma tego typu marzenia i życzę ci wystarczającej ilości sił, żeby to wszystko spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne marzenia! :D moje całkiem podobne, tyle że nie chciałabym być psychologiem a panią tłumacz pięciu języków :). Też bym chciała mieć taki dom jak Ty, chyba jedynie różniłby się nieco kolorami. Koniecznie chciałabym mieć kominek i oranżerię. Wiele kwiatów i drzew owocowych i oczywiście trampolinę w ogrodzie i piękny drewniany taras. No i oczywiście kochającego, inteligentnego, przystojnego męża, który umie tańczyć, gotować i mówić porządnie po angielsku! ;D

    Oby te nasze marzenia się spełniło chociaż w połowie. Życzę Ci (mnie oczywiście też) tego z całego serca! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. To co napisałaś jest piękne i z całego serca życzę Ci tego !:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Więc zaciskam kciuki i życzę ci tego! cudnie to opisałaś, aż zachciałam się od razu odwiedzić w tym niebiańskim domu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka precyzja marzeń ;) moje czasami też tak wyglądają, ale ja uważam że to źle...

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna wizja i życzę Ci żeby się spełniła! :) Hah, tak precyzyjnie wszystko będzie urządzone i z gustem i smakiem, aż chciałabym wpaść do tej kuchni na herbatkę i ciacho :)
    A marzenia trzeba realizować, wszystko przed Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne te marzenia. Trzymam kciuki aby Ci się udało je spełnić ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak sobie zaczęłam wyobrażać Twój dom, gdy to czytałam.. Bajkowy. Trzymam kciuki, by to wszystko się spełniło!

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, że tylko ja jestem takim człowiekiem, który wybiega w przyszłość i dokładnie planuje swoje życie. Oby Twoja wizja sie spełniła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Warto marzyć i dążyć do tego, żeby wszystko się spełniło :) Mam nadzieję, że Ci się uda.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam podobną wizję :) i również marzy mi się psychologia, albo dziennikarstwo ... albo osattecznie ratownictwo medyczne

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana, piękne masz marzenia! Życzę Ci ich spełnienia :)Kilka z nich sama chowam w głębi siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna wizja, na dodatek moja jest podobna - łącznie z tą psychologią, choć mnie akurat zawsze bardziej fascynowała psychiatria. Może się spełni! W każdym razie życzę tego Tobie i sobie ;)
    (Blog wygląda zachęcająco, wiec obserwuję)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.