Jejku, jak ja za Wami tęskniłam! Dwa tygodnie bez komputera to nie taka znowuż tragedia, ale brakowało mi czytania, pisania i komentowania Waszych blogów. Zleciało szybko, bardzo szybko, nareszcie wyspałam się, bo spać chodziłam o dwudziestej drugiej, wstawałam o szóstej, siódmej, czyli spałam jak Bóg przykazał.
W szkole, jak to w szkole, lepsze i gorsze dni, teraz mam chyba gorsze, bo oceny chwilowo tragiczne, ale znośne, natłok sprawdzianów, testów, ogólnie materiału. Kolejne próbne matury. Matma była okropna, polski też nieciekawy. Tematy - beznadziejne, pokusiłam się o interpretację wiersza, czytanie ze zrozumieniem - średnie, pytania z kosmosu. Oby klucz był łaskawy.
Zima wróciła, marznę jak nie wiem co, zawieje śnieżne, ze trzydzieści centymetrów śniegu, pies i kot mają frajdę, ale ja już nie, zaliczyłam nawet glebę jak odśnieżałam niemałe podwórko, namachałam się tą łopatą jak kretyn, a dziś znowu dosypało, jak ja nienawidzę zimy, no chyba, że oglądam ją przez okno i nie muszę wychodzić z domu.
Zrobiłam sobie ciepłą herbatkę, okryłam kocem, zaraz odwiedzę Wasze blogi, jest ich trochę, więc zajmie mi to chwilę, mogłam czytać i komentować na telefonie, ale wiadomo, nie jest to tak wygodne i mnie niesamowicie irytuje. Komputer wrócił dzisiaj z serwisu. Opłata - koszmar, ponad trzysta złotych, padła zintegrowana karta graficzna i system chłodzenia laptopa, teraz działa tak, że nawet nie słychać, że jest włączony. I like it.
Znów oglądam House'a. Znów jestem lekarzem. :)
Wszelkie zabawy do których mnie nominowaliście - nadrobię w swoim czasie, mam wiele do nadrobienia ;)
Cieszę się, że tu wróciłaś ;)
OdpowiedzUsuńZimna, zimna... Dajcie mi wiosnę!
Wchodzę na Twojego bloga i pierwsza myśl - Boże, przecież zmieniałam ten szablon przedwczoraj, co on u mnie robi znowu?! Dopiero potem dotarło że nie jestem u siebie :p
Ja też się cieszę. ;) Cholera, nie wiedziałam, że miałaś taki szablon, nie chciałam powielać :)
UsuńCiesze się że jesteś :) Tak u mnie zima też zaatakowała drugi dzien non stop pada śnieg:P Housa też oglądam i czekam na 8 sezon:P
OdpowiedzUsuńJa oglądam na tvn7 od początku, byłam nieźle w tyle, skończyłam chyba na 3, bo zmieniłam miejsce zamieszkania i internet na gorszy i nie miałam jak oglądać, nie chcę wiedzieć co będzie w ósmym sezonie, bo nienawidzę spojlerów, aż chyba komuś zlecę ściągnięcie wszystkich poprzednich :D
UsuńTo zleć komuś polecam:P:P zapraszam do siebie
UsuńWeszłam do Ciebie, zobaczyłam ten szablon i pomyślałam sobie: to miała być Priceless_, nie Lexi. Ach, szabloniarnie ;D
OdpowiedzUsuńNie pamiętam już okresu, kiedy mój laptop chodził bezgłośnie. Oj dawno to było, dawno...
Ciesze się, że jesteś :)
Ja też nie pamiętałam co to znaczy - "cichy komputer", ale mi się przypomniało ;D Mój już wiekowy, trzy i pół roku, miał prawo zacząć szwankować. :)
Usuńpodoba mi sie tutaj u Ciebie! u mnie w szkole tak samo, przez dwa tygodnie, conajmniej, nie mam wytchnienia, sprawdzany zapisane juz na koniec marca/pczatek kwietnia, o zgrozo. ja ne odsniezalam tej zimy jeszcze, a szkoda, bo lubie zime :>
OdpowiedzUsuńmnie do Lodzi, coz.
tak, dlaczego same nie wadaja?! to okropne! :D
Ja nie wiem dlaczego, ostatnio dostałam pięć dych od mamy i nic nie kupiłam, a pieniędzy nie ma!
Usuńmam dokładnie to samo! to okropne!
UsuńFajnie, że wróciłaś :)
OdpowiedzUsuńW szkole u mnie też natłok nauki. Od jakiś trzech tygodni codziennie jakiś sprawdzian. Koszmar!
Zima jest okropna, ja już tylko czekam na wiosnę, a potem lato :D
Wiosna i lato - prawie całe wolne, kocham tą myśl <3
UsuńJa też :) Lato, słońce, opalanie się, wypady ze znajomymi... Sielanka ;P
UsuńSiedzenie do późna na podwórku, pocięte ręce i nogi prze komary, prysznice w ogrodzie z psem - ale tęsknię.
UsuńJeju marzenie... Jeszcze tylko kilka miesięcy ;)
UsuńMyślę, że damy jakoś radę ;)
UsuńNie lubię przeglądać internetu na telefonie. Komputer zdecydowanie wygodniejszy. :)
OdpowiedzUsuńWiosno, przyjdźże wreszcie!
Ja też nie lubię, ale z braku komputera i sieci nawet to było dobre. :)
Usuńoglądasz House'a = jesteś lekarzem!
OdpowiedzUsuńczyli jak obejrzę Harrego Pottera, stanę się czarodziejem?:)
chciałoby się!
To taki żart był raczej ;)
UsuńMi karta grafiki razem z chłodzeniem padła już dwukrotnie. Stwierdziłam, że jak jeszcze raz się powtórzy, to kupuję nowy komputer, bo naprawa kosztuje więcej od samego laptopa. Także znam ten ból. Tylko u mnie cena wyniosła po 700 zł.
OdpowiedzUsuńChwała Bogu, że u mnie nie aż tyle bo mama to by chyba pogryzła tego laptopa jakby usłyszała "700 się należy" :)
UsuńJa na razie mam dość nowego laptopa, więc może jeszcze nie będę miała przez jakiś czas problemów tego typu ;) Ale dobrze, że już wróciłaś!
OdpowiedzUsuńA oceny to nie wszystko, matury próbne tym bardziej, więc spokojnie. Oby do maja ;D
Tak, maj, o Boże. Już się boję, naprawdę. Wiem, że oceny nie są adekwatne do wiedzy, tym bardziej jeśli nauczyciel lepsze oceny stawia pupilkom, prawda? :)
UsuńMój ma 3 lata z kawałkiem, więc no mogło coś mu zacząć szwankować. :)
House! Ja chcę Housa :D
OdpowiedzUsuńWłącz tvn7 - teraz! :D
Usuńczyżby nowy layout? jak zwykle cudowny :-*
OdpowiedzUsuńja właśnie oglądam House, jak zwykle poprzedzony Zaklinaczką Duchów :D
cieszę się, że wróciłaś :-*
Mamy taki sam harmonogram popołudnia, też oglądam Zaklinaczkę, a potem House'a! :D Oba seriale kocham od dawna :) Ja też się cieszę ;)
UsuńPoradzisz sobie ze wszystkim :) Ciesz się życiem, tak jak my się cieszymy, że już jesteś :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Miło mi, że tak się cieszycie ;P
UsuńOjej, ale tu się ślicznie zrobiło! :D
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się niczym, zaraz będzie wiosna. OBY, bo jak nie to się zdenerwuję. Ta zima też mi działa na nerwy...
A mi na ciało ;D
UsuńSzablon jest cudowny! :) Cieszę się że wróciłaś, brakowało mi Twoich notek.. Tęskniłam!
OdpowiedzUsuńW szkole nadejdzie ten lepszy okres, wiem to na pewno. Jesteś po prosty zmęczona maturami, bo to jest duży wysiłek intelektualny!
Też chce już wiosnę :D
Też za Tobą tęskniłam ;)
UsuńDobrze, że jesteś :D Dobrze też, że już śnieg wrócił, smutno jakoś było bez niego :)
OdpowiedzUsuńSmutno to bez Słońca! :)
Usuńjak się cieszę, że wróciłaś! :D
OdpowiedzUsuńja będę miała natłok sprawdzianów i kartkówek po feriach. Codziennie będzie coś. Żyć, nie umierać <3.
herbata i kocyk zawsze spoko <3
Cieszę się, że się cieszysz ;)
UsuńJa bez komputera dwa dni nie mogę wytrzymać, a co dopiero dwa tygodnie. Gratuluję wytrwałości i cierpliwości.
OdpowiedzUsuńZima mnie dobija i to przez nią omijam Uczelnię. :D
Moja szkoła nie daje się tak omijać, a szkoda. Dwa tygodnie - fajny odwyk, mówię Ci :)
UsuńTaka ciepła herbatka w zimowe dni jest czymś cudownym :)
OdpowiedzUsuńAle ładnie się tutaj zrobiło!
Z cytrynką !
UsuńDziękuję, mi również się podoba, bo nie mojej roboty ;)
Komputer na telefonie? To by musiał być Galaxy Note 2 z 5,5 calowym ekranem, a i tak słabo by szło. "Jak jest zima to musi być zimno, pani kierowniczko", jak mawiał palacz z klasycznego filmu, a do śniegu zatęsknisz już w lipcu. :-)
OdpowiedzUsuńNiestety dysponuję tylko Sony Xperią J, ale i tak jest świetna. Internet ładnie na niej śmiga, gg również, mogłabym używać tego jak małego komputerka, ale ja jestem fanką szybkiego i bezwzrokowego pisania, na telefonie, zwłaszcza dotykowym to nie przechodzi. Komputer, to komputer, a nie żadne smartfony i tablety :)
UsuńDo czego tu tęsknić, wszystko mnie boli od odśnieżania, jutro czeka mnie to samo.
Widze, że kolejna fanka House'a ;D i ja tak samo nienawidzę zimy. Nie mogę się doczekać wiosny ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mój blog: http://xwindborne.blogspot.com ;D
Ja w ogóle nie wiem jak można nie lubić House'a ;D Nie no, ja wiem, można go nie lubić, wiem, ale ja lubię :)
Usuńmimo, że nie lubię zimy to jakoś tak fajnie biega się z psem w takim głebokim śniegu :D
OdpowiedzUsuńPrawda, zabawa z psem w śniegu jest przyjemna, w piątek wezmę mojego na spacer w las to się z nim pobawię ;) Bo jutro mam już za dużo planów ;D Jakiego masz psa ? :)
UsuńJak sobie przypomnę moją maturę to po prostu idzie ręce załamać. Ja tam jakoś na zimę specjalnie nie narzekam choć zmarzlak jestem, ale cóż taka kolej rzeczy ;)
OdpowiedzUsuńTeż jestem zmarzlak, najlepiej czuję się przy kaloryferze :D
Usuńaaaa wróciłaś! i ty byłaś wyspana, od 22 do 6? ja tak wstaje do szkoły i daleko mi wówczas, do bycia wyspaną :D Ale różnie ludzie potrzebują snu :) z tymi maturami, to cię męczą konkretnie :/ z drugiej strony, może zmniejszy to stres w maju? ubóstwiam zimę, jak wiesz, ale mam jej już ponad dziurki w nosie xD już wystarczy tego śniegu, CZAS NA WIOSNĘ! a już wiem, jak ktoś mieszka w domu, za miastem, to wiadomo, że zimy nie lubi, i ci się w ogóle, nie dziwię, ładnie musiałaś zapłacić, ale widzisz, teraz komputer ci śmiga :D house...dobry serial, wiadomo, gdybym nie oglądała innych trzydziestu xD to bym wzięła się za house :D Piękny nowy wygląd bloga! te kolory...<3 pozdrawiam cieplutko :*
OdpowiedzUsuńTak, mój organizm potrzebuje ośmiu godzin snu, abym cały dzień nie ziewała :) Jak śpię dłużej,10-13 godzin to wtedy organizm mam wykończony, totalnie. No tak, jak nie wiadomo co nowego w Ameryce, to do Nat, na bieżąco ze wszystkimi serialami :D
UsuńOch, House. Uwielbiam człowieka ;)
OdpowiedzUsuńPlus zimy jest taki, że się lepiej śpi. A cieplutka kołderka staje się naszym zbawieniem ;)
Jak miło, że chociaż wśród blogerów odnajduję ludzi, którzy go uwielbiają ;)
UsuńKołdra - moja przyjaciółka :)
...witam ponownie, u mnie też pełno śniegu i nie muszę odśnieżać ... :)
OdpowiedzUsuńWitam ;)
UsuńZazdroszczę !
Ja również lubię zimę... na odległość. Zimowy spacer? Oczywiście, ale byleby śnieg nie padał. :)
OdpowiedzUsuńNiech sobie pada, byleby nie zawiewało w twarz, bo wtedy to cholery można dostać.
UsuńZima znowu zaskoczyła - ale nie martw się, niedługo zrobi się cieplej :)
OdpowiedzUsuńByle do marca! :)
Usuńdobrze, że już z nami jesteś... coś wiem o lubieniu zimy tylko z perspektywy okna.
OdpowiedzUsuńczyli jesteś w klasie maturalnej?
Niestety, maturalna.
Usuń