1. Umieść w poście baner z tytułem tagu i linkiem do Kirei - inicjatorki tagu
2. Odpowiedz na 17 pytań w formie zdjęcia - może to być pojedyncze zdjęcie, kolaż złożony z kilku zdjęć, sfotografowany rysunek, PrintScreen. Ważne, żeby odpowiedź była w formie graficznej, a nie tekstowej - ewentualnie krótki podpis dozwolony.
3.Postarajcie się, aby większość zdjęć była Wasza własna, a nie np. pobrana z internetu z podaniem źródła. Wtedy ten tag będzie bardziej "osobisty" i ciekawy, choć kilka pytań trochę utrudnia to zadanie (np. w przypadku pytania o życzenie).
4. Otaguj 7 osób.
Za nominację dziękuję Sandrze, jeśli ktoś jeszcze mnie nominował, a przegapiłam, napisać, dopiszę do zaszczytnej listy.
It's Only A Picture Tag
1. Codziennie widzę...
W marcu akurat tego pana,ale w kwietniu będzie lepszy.
2. Mieszkam w....
Uprasza się o nienaśmiewanie się z Priceless_! To prezent, na mikołajki. A wziął się stąd, że jak byłam dzieckiem rodzina mówiła na mnie "Tygrysek" i zostało tak w sumie do dziś.
3. Moja ulubiona pora dnia to...
Noc.
4. To jest nowe...
Fajna szklanka, nie? Do tego dwa długopisy, obowiązkowo czarne i różowy kołozeszyt na moje wiersze/przemyślenia/fajne cytaty i takie inne. Kupiłam też ostatnio dwa żele do twarzy, spodnie, krem do rąk, ale nie chce mi się wszystkiego znosić. A z tej szklanki kawa jest po prostu pyszna!
5. Właśnie tęsknię za...
Wakacjami, Warszawą, dawno tam nie byłam, a powinnam. Kurcze, muszę się w końcu wybrać. Jakie by opinie nie padały, ja Warszawę lubię.
6. Piosenka, która za mną chodzi to...
7. Motto tego tygodnia...
8. Najlepszy moment minionego tygodnia to...
Zeszły piątek i sztuka My, dzieci z dworca ZOO.
9. Jako dziecko chciałam być...
Nie od dziś wiadomo, że Priceless_ kocha zwierzęta z rodziny kotowatych i psowatych, tak, chciałam być pumą, lwicą, tygrysicą.
10. Nigdy nie rozstaję się z...
Krem do rąk - zawsze, wszędzie, nie ma innej opcji. Widoczny na zdjęciu polecam szczególnie. Portfel - pieniądze, choćby to były dwa złote, dowód i prawo jazdy - zawsze muszę to mieć, bez tego czuję się goła. Sony Xperia J - kontakt ze światem realnym i wirtualnym i kilobajty muzyki, do kompletu słuchawki, tej samej firmy. Długopis, zazwyczaj czarny i kalendarz z Oxforda, ładny, prawda? Mogłabym bez niego żyć, ale dla pewności wszystko zapisuję, podoba mi się w nim to, że ma duże strony i dużo miejsca na zapiski.
11. Na mojej liście życzeń są...
Skok na bungee, nie, nie boję się, że lina się przerwie, bądź będzie za długa. Po drugiej tatuaż. Nie taki, jasne, że nie taki, ale ten jest fajny. Wolałabym coś subtelnego, na nadgarstku lub ramieniu. Oczywiście Londyn i Egipt. To dwa miejsca na świecie, które chcę odwiedzić, za wszelką cenę. I Ian, którego uwielbiam za rolę Damona w pamiętnikach wampirów i nie pogardziłabym zdjęciem z tym panem i oryginalnym autografem.
12. Moja miłość od pierwszego wejrzenia to...
Luksor i Fokus. Bezgranicznie.
13. Przez cały czas...
14. Zdjęciem tego tygodnia okazuje się...
15. Moje ulubione wyrażenie...
Szczerze mówiąc to nie wiem skąd to się w ogóle wzięło.
16. Najlepszym momentem roku był dzień...
Kiedy to Priceless_ zdała prawo jazdy.
17. Zawsze mnie uszczęśliwia...
Nie taguję nikogo, bo u większości już widziałam IOAPT. Ale jeśli ktoś chce się w to pobawić, to niech czuje się nominowanym.


















Jejku, jaki cudowny kociak. <3
OdpowiedzUsuńW poście numer 48 masz więcej zdjęć mojego kota, psa również ;)
Usuńgratulacja z powodu zdanego prawka! ;* chyba teraz nikt nie rozstaje sie z telefonem ;)
OdpowiedzUsuńBoże, kiedy to było :D
Usuń20 sierpnia '12 ;D
A telefon, mój jest gadżeciarski, rzadko dzwonię :D A mam tyyyyle minut :D
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńmyslałam, ze to było w tym roku, dzisiaj wiec wiesz. moja głupota. wybacz.
Usuńmi nie potrzebny gażeciarski,w azne by miał klawiaturę qwerty, odtwrazał mp3, pozwalała na odbieranie i wysyłanie mmsów i smsów, żeby nie było i to wszystko. tyle mi wystarczy ;)
Mi też wystarczało, ale zauroczył mnie pewnego listopadowego dnia, a akurat musiałam wybrać ofertę i umowę, więc wzięłam :)
UsuńNic się nie stało! :)
ja mam swój telefon już sierpnia, bo byłam pewna, z eumowa sie wtedy konczy, nawet ojcu to wmóiwłam i z eman poszedł, ale za to ze przyszłam szybciej to miałam poł roku abonament za poł ceny, to sie nazywaja znajomosći.
Usuńjestem strasznie zabiegana i zmęczona wiec nie bardzo mi idzie kontaktowanie i koajrzenie faktów ;)
A jaki masz? :D
Usuńhttp://asangel.blogspot.com/search?updated-max=2013-03-10T16:34:00%2B01:00&max-results=1 tutaj jest, a by było szybciej to Nokie Asha 302
UsuńAaaaa, znam ;D Ale osobiście ciężko idzie mi używanie nokii, nie lubię tych telefonów, całkowicie nie moja :)
Usuńja zwykle miałam samsungi, ale jakoś tka się przrzuciłam na nokie, jakoś nie miałam z tym problemu ;)
UsuńMiałam dwa samsungi i nie chcę żadnego więcej. Dla mnie soniaki są najwygodniejsze. Ot przyzwyczajenia starej dupy :D
Usuńczemu? ja darze symapitą samsungi, niby na nie narzekają, a mój stary wyleciał z piatego pietra z balkonu na beton i jedynie lekko mu szybka pekła. ;) ja soniaków nie lubie,, miałam jednego i nei rpzypadł mi jakoś do ustu, mimo ze zadnym telefonem nie pogardzę ;)
UsuńNo a mi w jednym samsungu padł wyświetlacz, a w drugim system ;D
UsuńTo już czwarty mój soniak i na razie sobie chwalę. Każdy ma swoje gusta, nie? :D
Mamy podobne marzenia też chcę odwiedzić kraj faraonów ;)) ciekawy kalendarz, kiedy go kupiłaś ????
OdpowiedzUsuńMałe obrazki ale jak wiele można nimi wyrazić.
No i gratulacje, teraz może spotykamy się kiedyś na ulicy ;))
UsuńKalendarz kupiłam jeszcze w grudniu, przynajmniej ten na ścianie, a ten z oxforda we wrześniu, jak zaczynał się rok szkolny ;)
UsuńA dziękuję. :)
Ukradnę Ci go dziś w nocy ;*
UsuńNie dasz rady, bo przecież ja się z nim nie rozstaję :D
UsuńI zawsze mam wtedy problem co napisać ;]
OdpowiedzUsuńZawsze można napisać :
Usuń"Fajny blogasek, wpadnij do mnie" :P :D
To na pewno bym sobie zbudował renomę na blogach, nie ma co ;p
UsuńTaaaa, jeszcze napisać trawą, dodać milion pięćset pięćdziesiąt osiem tysięcy emotikon i renoma gotowa ;D
UsuńJa nie wiem o co Tobie chodzi :P
Zapomniałaś o wielokrotnych wykrzyknikach;p Przecież jeszcze trzeba dodać zaburzenia psychiczne, a według psychologów osoby z predyspozycjami do tego używają więcej niż trzech wykrzykników;p
UsuńNo faktycznie, zapomniałam! Oj zła ja. No i obowiązkowo milion buziaczków i xoxo.
UsuńMy chyba jednak nie nadajemy się do bycia pokemoniastym dzieckiem :D
No raczej nie bardzo. W sumie nie wiem jak ty, bo jesteś jeszcze młoda, więc jak chcesz to próbuj, bo ja to już za stary pies na nowe sztuczki ;p
UsuńStarość nie radość, ale i młodość nie wieczność. Ostatnio poczułam się staro, jak mi babka w kosmetycznym powiedziała, że krem oddzielny na noc i oddzielny na noc używa się "dopiero po dwudziestce", a mi tu ostatnie naście zaraz poleci. Zatrzymuję się na 18.
UsuńZaczynam nadużywać emotikon, źle ze mną.
Ja potrafię używać co linijka jak gadam z kimś na aqq, wtedy tak, sporo ich używam, aby rozmówca wiedział mniej wiecej czy żartuję czy mówię powaznie.
UsuńPrzejdzie ci, kobiety wyglądające trochę powazniej niż na swój wiek są bardziej sexi, że tak się wypowiem;p Byleby za dużo chemii nie używały ;p
Nie no, na gg, aqq to i ja używam, bo ludzie uważają, że jak ktoś nie używa emotikon, to od razu jest zły i obrażony.
UsuńPewnie tak, w sensie pewnie mi przejdzie, a chemia jest beee i tapeta na dwadzieścia centymetrów na twarzy.
I szczerze dla mnie to jest dobre podejście. Wiadomo wtedy kiedy człowiek jest zły a kiedy żartuje. Nie lubię rozmawiać z osobami, które emotek nie używają.
UsuńJa się dostosowuję prawdę mówiąc, bo jedni ich używają, inni nie. Jak ktoś używa, to ja też, jeśli nie, to potrafię się powstrzymać :)
UsuńA poza tym tak jak mówisz, raczej wiadomo czy ktoś żartuje, czy mówi serio i kiedy się focha czy coś :D
Brakuje mi właśnie w tych literkach tonacji głosu, aby bez emotek móc odczytać emocje. Dlatego ja stosuję zawsze, bo już nie raz się złapałem na tym, że jeśli ktoś nie stosował to ja błędnie odczytywałem sens^^
UsuńTo prawda, też nie raz i nie dwa się przejechałam. Gorzej jak ktoś pisze coś na serio i wpiernicza radosne emotki :D
UsuńNo to wtedy to już jego wina, ale też miałem przynajmniej ze dwa razy taką sytuację;p I weź tu człowieku bądź mądry i wiedz co chciał ci przekazać ;p
UsuńPo tych ludziach, których już dobrze znam wywnioskuję jaki jest przekaz, ale jak kogoś nie znam to już są schody.
UsuńJeden taki, z którym dużo pisałam nie używał emotikon, prawie w ogóle, raz na parę tygodni coś tam się zdarzyło, wnioskowałam po szybkości nadesłanych odpowiedzi i iloci wulgaryzmów :D
Ja jak jestem wkurzony to wolno piszę i strasznie zachowawczo ;p
UsuńDobrze wiedzieć, na przyszłość :D
UsuńU mnie nie trzeba zgadywać. Ja od razu informuję rozmówcę, ale i tak na blogach wtedy się nie pojawiam;p
UsuńI tak dobrze wiedzieć :D
UsuńJa jak jestem zdenerwowana to sprzątam. Wtedy dom błyszczy, albo gotuję, potrawy które wymagają wysiłku i czasu. Najlepiej pierogi lepić :D
No a jak jestem zła z ukierunkowaniem na zdołowana to piszę jak szalona. :)
W sumie to ja przez większość czasu jestem zdołowany, bo dźwigam depresję na ramieniu, a właśnie wtedy piszę. Jedyna rzecz, która mnie oczyszcza ze złych emocji.
UsuńZaświeciła mi się lampka nad głową "wejdź w rolę swojego przyszłego zawodu" ale na razie Ci tego oszczędzę.
UsuńPisanie to dobry sposób na oddanie emocji, zazwyczaj tych złych. Może i piszę okropnie, ale robię cokolwiek.
A jaki to ma być zawód, bo to chyba raczej nie pasuje do liceum, do którego chodzisz ;p
UsuńSpostrzegawczy jesteś, punkt dla Ciebie.
UsuńMarzę o psychologii, od dawna, wróciła mi jakiś czas temu wiara w to, że mogłabym ów zawód wykonywać.
Nawet i mi się zdarza. Chociaż ja po prostu lubię słuchać co ludzie mają do powiedzenia bądź przeczytać to w wersji elektronicznej.
UsuńTo ja uważam, że psychologia to pseudonaukowy bełkot. Nie raz się z takimi ludźmi spotykałem.
To działa na plus. :)
UsuńMożliwe, ale jeśli od jakiegoś czasu czuję takie zapędy? Dlaczego by nie spróbować? Dlaczego nie spróbować komuś pomóc, choć kilku osobom? :)
Właściwie to ja uważam, że psychologia szkodzi ludziom. Doszukują się nie wiadomo czego co nie jest realne. Co innego pomoc bez tego całego bełkotu a co innego pomoc psychologa. Pierwsze jest wspaniała, drugie tragiczne.
UsuńCałkiem możliwe, ale to też zależy od podejścia, spotkałam się z tymi "dobrymi" i "złymi". To chyba zależy od człowieka, jego usposobienia, jakichś wewnętrznych przekonań i tego kim chce być, kimś kto pomoże, czy też łajzą, która weźmie pieniądze i powie "wszystko będzie dobrze".
UsuńBrakuje ludzi z powołaniem, ale tu też chodzi o wiedzę przekazywaną przez studia chociażby. Ciężko spotkać ludzi chociażby podobnych do profesora z Buntownik z wyboru.
UsuńWiedzy ze studiów nie mam, ale mam nadzieję, że nigdy nie stanę się kobietą sztywno trzymającą się regułek i papierków, bo w życiu chodzi bardziej o porozumienie między ludźmi, o pomoc sobie nawzajem, a nie o to, by wyklepać regułkę.
UsuńBuntownik z wyboru? Nie znam, kompletnie nie kojarzę.
Fantastyczny film. Polecam gorąco. Można powiedzieć, że trochę wstyd nie znać go ;p
UsuńJa bardzo rzadko oglądam filmy, jak będę miała okazję to na pewno obejrzeć :)
UsuńTo ja uwielbiam filmy, ale nie w kinie. Nie lubię kin, za głośno, za ciemno, nie można spauzować. Nie czuję magii kin ;p
UsuńJa wolę książki. A filmy - oglądałabym jakbym miała dobry internet :)
UsuńSkok na bungee albo ze spadochronem - moje marzenie! Ale nie wiem, czy bym się odważyła...
OdpowiedzUsuńA te kapcie są przesłodkie! :D
Ja mam lęk wysokości, ale chciałabym poczuć tą adrenalinę :D
UsuńMasz genialny kalendarz! Pozazdrościć :D
OdpowiedzUsuńA co do życzeń, to na mojej liście marzeń również znajduje się Londyn i skon na bungee. To drugie z powodu chęci przełamania mojego lęku wysokości :)
No to mamy w tym podobny cel ;) W Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie chodziłam po środku sal, a jak podeszłam do okna to chciałam sprawdzić czy kraty się trzymają, jedna się poruszyła, nogi momentalnie jak z waty, a wszyscy się ze mnie nabijali, no!
UsuńJa stojąc na ostatnim piętrze mojego bloku, na balkonie nie podchodzę do barierki. Boje się. tak samo zresztą jak jazdy windą. Boję się, że zatrzyma się gdzieś między piętrami lub nie otworzy i braknie mi powietrza. Jestem dziwna i rozumiem Cię, bo też wszyscy się ze mnie śmieją i z tej mojej "windofobii" :D Ale ja już tak mam. Ostatnio z konieczności musiałam jechać windą i przeżywałam katorgi.
UsuńU mojej ciotki na 10 piętrze nigdy nie wyszłam na balkon, samo stanie przy oknie u niej jest trudne. Na 4 piętrze jeszcze to znoszę, ale wyżej jest ciężko.
UsuńA winda - jeśli jeździ szybko to okej, ale jeśli jest jak ślimak - katastrofa, mam wrażenie, że zaraz się urwie, zatrzyma, zablokuje.
A ludzie tego nie rozumieją, a jak w filmie widzę kogoś na dachu wieżowca, to mi się w głowie kręci.
Nie byłam nigdy na 10 piętrze i nie wiem czy w przyszłości się tam wybiorę. Mój rekord to balkon na 5 piętrze. A winda nie ważne czy szybko czy wolno, ważne żeby mnie w niej nie było :)
UsuńMasz rację, nie rozumieją i często uważają że albo sobie to ktoś wymyśla albo panikuje. A to po prostu jest w środku nas i nie mamy na to wpływu. Przynajmniej ja.
Co prawda jak źle się czuję na wysokości to nie krzyczę i nie robię szumu, ale momentalnie zalewa mnie zimny pot i mega strach. I mi nie jest wówczas do śmiechu.
UsuńTo może to jakieś połączenia z klaustrofobią?
Jak ja w szkole nawet przy barierce na drugim piętrze nie stanę, zwyczajnie się boję. I często mam sny ze schodami, po których boję się iść, bo są bez barierek.
A jak kiedyś miałam wejść na wierzę w zamku, to do połowy nawet nie doszłam. Okropieństwo!
Tak często zmieniasz te szablony, że za każdym razem mam wątpliwości, czy trafiłam na dobrego bloga. :D
OdpowiedzUsuńTeż kocham ten dzień. Byłam wtedy u dentysty, ale tego samego dnia wyjechałam na wakacje. Na których nie byłam z pięć lat. I to były dotychczas najlepsze wakacje na świecie <3
Przepraszam, nie lubię wpędzać ludzi w zakłopotanie i wątpliwość, ale źle czułam się z poprzednimi szablonami, nienawidzę dusić się na własnym blogu :)
UsuńNo widzisz, to nam obu dobrze się kojarzy, fajnie <3
Spokojnie. Za każdym razem miło mie się tu zagląda, a szablony często oddają charakter danego postu. :D
UsuńHmmm, możliwe :)
UsuńTen chyba zostanie na dłużej, podoba mi się ;D
...paputki fajniutkie, mi się marzą byczki ale czy ktoś produkuje rozmiar 46 papuci i to w byczki...
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, ale jakbym gdzieś na takowe trafiła, to dam znać! :)
Usuń;))
UsuńZ listy marzeń właściwie ze wszystkimi się mogę utożsamić. No może oprócz bungee, bo mam okropny lęk wysokości. :D
OdpowiedzUsuńA te kapciuchy, powalają. <3 Ja mieszkam podkolanówkach frotte w biało-różowe paski i tych modnych leginsach we wzorki, z których zrobiłam sobie piżamkę. No cóż :D Jestem mistrzem stajlu, więc się nie wypowiadam w podobnych kwestiach. PS: Moja teściowa nosi takie, ale niedźwiadki polarne :D
No to Twoja teściowa ma ciekawsze! :D
UsuńNo no jaki mężczyzna :P
OdpowiedzUsuńSzklana faktycznie, że fajne, gdzie taką zakupiłaś?:)
Gratuluję zdania prawka :)
Ciacho, nie? Uwielbiam ten kalendarz. :)
UsuńSzklaneczkę kupiłam w netto za jedyne 4,99 zł.
Aaaa dziękuję, ale to dawno i nieprawda :D
Ja lubię takie wymyślne kalendarze oglądać, ale u innych a nie u siebie, bo nie mam takiego gdzie powiesić ;)
UsuńA to u mnie nie ma takiego sklepu ;)
Dla takiego kalendarza musiałam znaleźć miejsce :D
UsuńOj, szkoda.
Też mi się takie rzeczy marzą... Skończyć sobie :D szklaneczka fajna :) i w ogóle cały post ciekawy.
OdpowiedzUsuńi widzę też nowy szablon, fiu fiu fiu :) podoba mi się. :*
Cieszę się, że Ci się podoba szablon :)
UsuńI cieszę się, że post uznajesz za ciekawy :) Naprawdę! :*
o matko, taki wielki tatuaż chcesz mieć na plecach? :P
OdpowiedzUsuńsłodkie zwierzaczki! <3
teraz zauważyłam, że jednak nie chcesz mieć takiego tatuażu ;d mnie się podobają właśnie na nadgarstku, na stopie, takie małe małe-czarne^^
UsuńDokładnie, najlepsze małe, subtelne, czarne, nie uznaję kolorowych tatuaży. :) No i coś kobiecego, taki motyw bardzo mi się podoba, ale no nie u kobiety :D
UsuńRozumiem, ja też tak sądzę, jeśli chodzi o tatuaże :) nie zrobiłabym sobie za żadne skarby kolorowego. a Ty już masz jakieś? planujesz sobie zrobić?
UsuńNie mam, ale planuję, chciałabym na nadgarstku lub ramieniu, na nadgarstku chciałabym napis, ale jeszcze nie wiem jaki. :)
UsuńMoże jak kiedyś schudnę to walnę sobie na kości miednicznej :D Taka tam fanaberia :)
A Ty masz?
oo dokładnie, mnie też się podobają napisy. albo jakieś maleńki rysuneczek słodziutki :p
Usuńim ktoś jest chudszy tym bardziej boli tatuowanie! nie zapominaj :P
nie mam, i generalnie nie jestem za tatuażami. podoba mi się naturalne ciało. ale jaram się niektórymi subtelnymi tatuażami na ciele kobiet :)
O, nie wiedziałam :D W każdym razie, subtelne, delikatne, przynajmniej u kobiet, bo przesada w moim guście jeśli chodzi o tatuaże nie jest mile widziana. :)
UsuńTwój pies przypomina mi mojego, gdy mój był mały :D
OdpowiedzUsuńTeż masz owczarka niemieckiego? :)
Usuńmam mieszańca z owczarkiem :D
UsuńMusisz mi go pokazać, koniecznie! :)
Usuńbardzo się cieszę, że odpowiedziałaś na nominację :>
OdpowiedzUsuńw Warszawie nigdy nie byłam, ale za to Londyn też by mi się marzył... ;)
Bardzo lubię Warszyawę, uwielbiam Pałac Kultury i Nauki, mimo iż tak wysoko. W tym roku jak pojadę to na bank muszę wpaść na narodowy, jak ostatnio byłam w stolicy to dopiero zaczynali budowę, a tu już po euro, jejku. I Zoo w Warszawie <3 Misie brunatne są tam wspaniałe i tygrysy! Mrrr <3
UsuńAle wyczesane kapciochy! ;D
OdpowiedzUsuńTata wybierał! :D
UsuńMa gust ;P
UsuńMega :D I do tego pamiętam dostałam czekoladę, też dobra była :D
UsuńNie przepadam za "My, dzieci z dworca ZOO" jakoś mnie do siebie nie przekonała niczym. Świetne papcie, zakochałam się w nich, od pierwszego wejrzenia! *.* Chciałabyś jaki duży czy mały tatuaż?
OdpowiedzUsuńMały, subtelny, taki, który w razie czego można ukryć :)
UsuńMmm, jakiś napis? :)
UsuńTak, ale nie mogę zdecydować jaki :)
UsuńDamon <3 oraz świetne kapcie! :)
OdpowiedzUsuńJedenaście - o siostro! Normalnie! Daaaaaaaaaaamon <3
OdpowiedzUsuńUszczęśliwiam Cię ? :P
Oczywiście! :D
UsuńMy po prostu mamy taki zajebisty gust, co poradzić? :D
Nie da się poradzić. Ewentualnie sklonować Iana tyle razy, żeby starczyło dla każdej *.*
UsuńNie dla każdej! Dla nas trzech, mnie, Ciebie i Niny ^.^
UsuńCo to za kalendarz?
OdpowiedzUsuńNazywa się "Fajne chłopaki 2013", kupiłam w grudniu na allegro :)
UsuńZ muzyką to ja też się nigdy nie rozstaję : )
OdpowiedzUsuńTy żyjesz! :) Jak mój Karol? :D
UsuńMrrrr, seksowny pan marzec <3 I te kapcioszki, zakochałam się w nich! Do tego świetny nowy kubek, oj wierze że smakuje w nich wszystko ;)
OdpowiedzUsuńTatuaż? Nie wiedziałam!
A zdjęcie tygodnia - Paris! Je t'aime!
Ojoj :) Kochana jesteś!
Pan kwiecień jest jeszcze lepszy, według mnie, a poza tym to wspaniały miesiąc, więc mężczyzna też wspaniały :D
UsuńSerduszka, jak je zobaczyłam to musiałam je mieć, takie, wiesz, miło się kojarzą :)
Piękne zdjęcie, wiem, wiem, że widziałaś ;D
Ach, kochana, ja zawsze taka jestem ;P
A jak:D Każdy miesiąc seksowny, można paczać i paczać!
UsuńNo pewnie, i świetnie wyglądają.
Oczywiście, że piękne. Zdjęcia zwierzaczków też!
hah i do tego skromna :P
Tak, same seksowne miesiące, ten rok powinien być wspaniały i ociekający seksem :D
UsuńA skromna, co tu dużo gadać, jak zawsze ;D
Dokładnie! Rok ociekający seksem - moje motto na resztę roku :D
UsuńOczywiście, to jedna z Twoich wielu zalet ;)
Moje też!
UsuńMoja lista życzeń sięga na ponad stu punktów. Za nic bym się z picture tagiem nie wyrobiła w jednym poście. :D
OdpowiedzUsuńNo ją musiałam się ograniczyć. :) słaby internet o brak możliwości pokazania pewnych życzeń.
UsuńJaki najidealniejszy kotek.. *-*
OdpowiedzUsuńAle, że mój? :D
UsuńMiracle i tak pobija wszystko <3
OdpowiedzUsuńMega, nie? ;)
UsuńIAN <3 <3 <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńNasz seks <3
UsuńTy lubisz wawę, ja lubię Ciebie i wszyscy są szczęśliwi :3
OdpowiedzUsuńHłehłehłe :) To miło!
UsuńBez telefonu i portfela też się z domu nie ruszam:P Zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńW tych czasach to nieuniknione, już wpadam :)
Usuń