18.03.2013

55. It's only a picture tag!


1. Umieść w poście baner z tytułem tagu i linkiem do Kirei - inicjatorki tagu
2. Odpowiedz na 17 pytań w formie zdjęcia - może to być pojedyncze zdjęcie, kolaż złożony z kilku zdjęć, sfotografowany rysunek, PrintScreen. Ważne, żeby odpowiedź była w formie graficznej, a nie tekstowej - ewentualnie krótki podpis dozwolony.
3.Postarajcie się, aby większość zdjęć była Wasza własna, a nie np. pobrana z internetu z podaniem źródła. Wtedy ten tag będzie bardziej "osobisty" i ciekawy, choć kilka pytań trochę utrudnia to zadanie (np. w przypadku pytania o życzenie).
4. Otaguj 7 osób.

Za nominację dziękuję Sandrze, jeśli ktoś jeszcze mnie nominował, a przegapiłam, napisać, dopiszę do zaszczytnej listy. 

It's Only A Picture Tag


1. Codziennie widzę... 
W marcu akurat tego pana,ale w kwietniu będzie lepszy. 

2. Mieszkam w....
Uprasza się o nienaśmiewanie się z Priceless_! To prezent, na mikołajki. A wziął się stąd, że jak byłam dzieckiem rodzina mówiła na mnie "Tygrysek" i zostało tak w sumie do dziś. 

3. Moja ulubiona pora dnia to...
Noc.

4. To jest nowe...
Fajna szklanka, nie? Do tego dwa długopisy, obowiązkowo czarne i różowy kołozeszyt na moje wiersze/przemyślenia/fajne cytaty i takie inne. Kupiłam też ostatnio dwa żele do twarzy, spodnie, krem do rąk, ale nie chce mi się wszystkiego znosić. A z tej szklanki kawa jest po prostu pyszna!

5. Właśnie tęsknię za...
Wakacjami, Warszawą, dawno tam nie byłam, a powinnam. Kurcze, muszę się w końcu wybrać. Jakie by opinie nie padały, ja Warszawę lubię.

6. Piosenka, która za mną chodzi to...


7. Motto tego tygodnia...


8. Najlepszy moment minionego tygodnia to...
Zeszły piątek i sztuka My, dzieci z dworca ZOO. 

9. Jako dziecko chciałam być...
Nie od dziś wiadomo, że Priceless_ kocha zwierzęta z rodziny kotowatych i psowatych, tak, chciałam być pumą, lwicą, tygrysicą. 

10. Nigdy nie rozstaję się z...
Krem do rąk - zawsze, wszędzie, nie ma innej opcji. Widoczny na zdjęciu polecam szczególnie. Portfel - pieniądze, choćby to były dwa złote, dowód i prawo jazdy - zawsze muszę to mieć, bez tego czuję się goła. Sony Xperia J - kontakt ze światem realnym i wirtualnym i kilobajty muzyki, do kompletu słuchawki, tej samej firmy. Długopis, zazwyczaj czarny i kalendarz z Oxforda, ładny, prawda? Mogłabym bez niego żyć, ale dla pewności wszystko zapisuję, podoba mi się w nim to, że ma duże strony i dużo miejsca na zapiski. 

11. Na mojej liście życzeń są...
 


Skok na bungee, nie, nie boję się, że lina się przerwie, bądź będzie za długa. Po drugiej tatuaż. Nie taki, jasne, że nie taki, ale ten jest fajny. Wolałabym coś subtelnego, na nadgarstku lub ramieniu. Oczywiście Londyn i Egipt. To dwa miejsca na świecie, które chcę odwiedzić, za wszelką cenę. I Ian, którego uwielbiam za rolę Damona w pamiętnikach wampirów i nie pogardziłabym zdjęciem z tym panem i oryginalnym autografem. 


12. Moja miłość od pierwszego wejrzenia to...
 
Luksor i Fokus. Bezgranicznie. 

13. Przez cały czas...


14. Zdjęciem tego tygodnia okazuje się...



15. Moje ulubione wyrażenie...
Szczerze mówiąc to nie wiem skąd to się w ogóle wzięło. 

16. Najlepszym momentem roku był dzień...
Kiedy to Priceless_ zdała prawo jazdy.


17. Zawsze mnie uszczęśliwia...



Nie taguję nikogo, bo u większości już widziałam IOAPT. Ale jeśli ktoś chce się w to pobawić, to niech czuje się nominowanym.



125 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. W poście numer 48 masz więcej zdjęć mojego kota, psa również ;)

      Usuń
  2. gratulacja z powodu zdanego prawka! ;* chyba teraz nikt nie rozstaje sie z telefonem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, kiedy to było :D
      20 sierpnia '12 ;D
      A telefon, mój jest gadżeciarski, rzadko dzwonię :D A mam tyyyyle minut :D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. myslałam, ze to było w tym roku, dzisiaj wiec wiesz. moja głupota. wybacz.
      mi nie potrzebny gażeciarski,w azne by miał klawiaturę qwerty, odtwrazał mp3, pozwalała na odbieranie i wysyłanie mmsów i smsów, żeby nie było i to wszystko. tyle mi wystarczy ;)

      Usuń
    4. Mi też wystarczało, ale zauroczył mnie pewnego listopadowego dnia, a akurat musiałam wybrać ofertę i umowę, więc wzięłam :)

      Nic się nie stało! :)

      Usuń
    5. ja mam swój telefon już sierpnia, bo byłam pewna, z eumowa sie wtedy konczy, nawet ojcu to wmóiwłam i z eman poszedł, ale za to ze przyszłam szybciej to miałam poł roku abonament za poł ceny, to sie nazywaja znajomosći.

      jestem strasznie zabiegana i zmęczona wiec nie bardzo mi idzie kontaktowanie i koajrzenie faktów ;)

      Usuń
    6. http://asangel.blogspot.com/search?updated-max=2013-03-10T16:34:00%2B01:00&max-results=1 tutaj jest, a by było szybciej to Nokie Asha 302

      Usuń
    7. Aaaaa, znam ;D Ale osobiście ciężko idzie mi używanie nokii, nie lubię tych telefonów, całkowicie nie moja :)

      Usuń
    8. ja zwykle miałam samsungi, ale jakoś tka się przrzuciłam na nokie, jakoś nie miałam z tym problemu ;)

      Usuń
    9. Miałam dwa samsungi i nie chcę żadnego więcej. Dla mnie soniaki są najwygodniejsze. Ot przyzwyczajenia starej dupy :D

      Usuń
    10. czemu? ja darze symapitą samsungi, niby na nie narzekają, a mój stary wyleciał z piatego pietra z balkonu na beton i jedynie lekko mu szybka pekła. ;) ja soniaków nie lubie,, miałam jednego i nei rpzypadł mi jakoś do ustu, mimo ze zadnym telefonem nie pogardzę ;)

      Usuń
    11. No a mi w jednym samsungu padł wyświetlacz, a w drugim system ;D

      To już czwarty mój soniak i na razie sobie chwalę. Każdy ma swoje gusta, nie? :D

      Usuń
  3. Mamy podobne marzenia też chcę odwiedzić kraj faraonów ;)) ciekawy kalendarz, kiedy go kupiłaś ????
    Małe obrazki ale jak wiele można nimi wyrazić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i gratulacje, teraz może spotykamy się kiedyś na ulicy ;))

      Usuń
    2. Kalendarz kupiłam jeszcze w grudniu, przynajmniej ten na ścianie, a ten z oxforda we wrześniu, jak zaczynał się rok szkolny ;)

      A dziękuję. :)

      Usuń
    3. Ukradnę Ci go dziś w nocy ;*

      Usuń
    4. Nie dasz rady, bo przecież ja się z nim nie rozstaję :D

      Usuń
  4. I zawsze mam wtedy problem co napisać ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można napisać :

      "Fajny blogasek, wpadnij do mnie" :P :D

      Usuń
    2. To na pewno bym sobie zbudował renomę na blogach, nie ma co ;p

      Usuń
    3. Taaaa, jeszcze napisać trawą, dodać milion pięćset pięćdziesiąt osiem tysięcy emotikon i renoma gotowa ;D

      Ja nie wiem o co Tobie chodzi :P

      Usuń
    4. Zapomniałaś o wielokrotnych wykrzyknikach;p Przecież jeszcze trzeba dodać zaburzenia psychiczne, a według psychologów osoby z predyspozycjami do tego używają więcej niż trzech wykrzykników;p

      Usuń
    5. No faktycznie, zapomniałam! Oj zła ja. No i obowiązkowo milion buziaczków i xoxo.

      My chyba jednak nie nadajemy się do bycia pokemoniastym dzieckiem :D

      Usuń
    6. No raczej nie bardzo. W sumie nie wiem jak ty, bo jesteś jeszcze młoda, więc jak chcesz to próbuj, bo ja to już za stary pies na nowe sztuczki ;p

      Usuń
    7. Starość nie radość, ale i młodość nie wieczność. Ostatnio poczułam się staro, jak mi babka w kosmetycznym powiedziała, że krem oddzielny na noc i oddzielny na noc używa się "dopiero po dwudziestce", a mi tu ostatnie naście zaraz poleci. Zatrzymuję się na 18.

      Zaczynam nadużywać emotikon, źle ze mną.

      Usuń
    8. Ja potrafię używać co linijka jak gadam z kimś na aqq, wtedy tak, sporo ich używam, aby rozmówca wiedział mniej wiecej czy żartuję czy mówię powaznie.

      Przejdzie ci, kobiety wyglądające trochę powazniej niż na swój wiek są bardziej sexi, że tak się wypowiem;p Byleby za dużo chemii nie używały ;p

      Usuń
    9. Nie no, na gg, aqq to i ja używam, bo ludzie uważają, że jak ktoś nie używa emotikon, to od razu jest zły i obrażony.

      Pewnie tak, w sensie pewnie mi przejdzie, a chemia jest beee i tapeta na dwadzieścia centymetrów na twarzy.

      Usuń
    10. I szczerze dla mnie to jest dobre podejście. Wiadomo wtedy kiedy człowiek jest zły a kiedy żartuje. Nie lubię rozmawiać z osobami, które emotek nie używają.

      Usuń
    11. Ja się dostosowuję prawdę mówiąc, bo jedni ich używają, inni nie. Jak ktoś używa, to ja też, jeśli nie, to potrafię się powstrzymać :)
      A poza tym tak jak mówisz, raczej wiadomo czy ktoś żartuje, czy mówi serio i kiedy się focha czy coś :D

      Usuń
    12. Brakuje mi właśnie w tych literkach tonacji głosu, aby bez emotek móc odczytać emocje. Dlatego ja stosuję zawsze, bo już nie raz się złapałem na tym, że jeśli ktoś nie stosował to ja błędnie odczytywałem sens^^

      Usuń
    13. To prawda, też nie raz i nie dwa się przejechałam. Gorzej jak ktoś pisze coś na serio i wpiernicza radosne emotki :D

      Usuń
    14. No to wtedy to już jego wina, ale też miałem przynajmniej ze dwa razy taką sytuację;p I weź tu człowieku bądź mądry i wiedz co chciał ci przekazać ;p

      Usuń
    15. Po tych ludziach, których już dobrze znam wywnioskuję jaki jest przekaz, ale jak kogoś nie znam to już są schody.

      Jeden taki, z którym dużo pisałam nie używał emotikon, prawie w ogóle, raz na parę tygodni coś tam się zdarzyło, wnioskowałam po szybkości nadesłanych odpowiedzi i iloci wulgaryzmów :D

      Usuń
    16. Ja jak jestem wkurzony to wolno piszę i strasznie zachowawczo ;p

      Usuń
    17. Dobrze wiedzieć, na przyszłość :D

      Usuń
    18. U mnie nie trzeba zgadywać. Ja od razu informuję rozmówcę, ale i tak na blogach wtedy się nie pojawiam;p

      Usuń
    19. I tak dobrze wiedzieć :D

      Ja jak jestem zdenerwowana to sprzątam. Wtedy dom błyszczy, albo gotuję, potrawy które wymagają wysiłku i czasu. Najlepiej pierogi lepić :D
      No a jak jestem zła z ukierunkowaniem na zdołowana to piszę jak szalona. :)

      Usuń
    20. W sumie to ja przez większość czasu jestem zdołowany, bo dźwigam depresję na ramieniu, a właśnie wtedy piszę. Jedyna rzecz, która mnie oczyszcza ze złych emocji.

      Usuń
    21. Zaświeciła mi się lampka nad głową "wejdź w rolę swojego przyszłego zawodu" ale na razie Ci tego oszczędzę.

      Pisanie to dobry sposób na oddanie emocji, zazwyczaj tych złych. Może i piszę okropnie, ale robię cokolwiek.

      Usuń
    22. A jaki to ma być zawód, bo to chyba raczej nie pasuje do liceum, do którego chodzisz ;p

      Usuń
    23. Spostrzegawczy jesteś, punkt dla Ciebie.

      Marzę o psychologii, od dawna, wróciła mi jakiś czas temu wiara w to, że mogłabym ów zawód wykonywać.

      Usuń
    24. Nawet i mi się zdarza. Chociaż ja po prostu lubię słuchać co ludzie mają do powiedzenia bądź przeczytać to w wersji elektronicznej.

      To ja uważam, że psychologia to pseudonaukowy bełkot. Nie raz się z takimi ludźmi spotykałem.

      Usuń
    25. To działa na plus. :)

      Możliwe, ale jeśli od jakiegoś czasu czuję takie zapędy? Dlaczego by nie spróbować? Dlaczego nie spróbować komuś pomóc, choć kilku osobom? :)

      Usuń
    26. Właściwie to ja uważam, że psychologia szkodzi ludziom. Doszukują się nie wiadomo czego co nie jest realne. Co innego pomoc bez tego całego bełkotu a co innego pomoc psychologa. Pierwsze jest wspaniała, drugie tragiczne.

      Usuń
    27. Całkiem możliwe, ale to też zależy od podejścia, spotkałam się z tymi "dobrymi" i "złymi". To chyba zależy od człowieka, jego usposobienia, jakichś wewnętrznych przekonań i tego kim chce być, kimś kto pomoże, czy też łajzą, która weźmie pieniądze i powie "wszystko będzie dobrze".

      Usuń
    28. Brakuje ludzi z powołaniem, ale tu też chodzi o wiedzę przekazywaną przez studia chociażby. Ciężko spotkać ludzi chociażby podobnych do profesora z Buntownik z wyboru.

      Usuń
    29. Wiedzy ze studiów nie mam, ale mam nadzieję, że nigdy nie stanę się kobietą sztywno trzymającą się regułek i papierków, bo w życiu chodzi bardziej o porozumienie między ludźmi, o pomoc sobie nawzajem, a nie o to, by wyklepać regułkę.

      Buntownik z wyboru? Nie znam, kompletnie nie kojarzę.

      Usuń
    30. Fantastyczny film. Polecam gorąco. Można powiedzieć, że trochę wstyd nie znać go ;p

      Usuń
    31. Ja bardzo rzadko oglądam filmy, jak będę miała okazję to na pewno obejrzeć :)

      Usuń
    32. To ja uwielbiam filmy, ale nie w kinie. Nie lubię kin, za głośno, za ciemno, nie można spauzować. Nie czuję magii kin ;p

      Usuń
    33. Ja wolę książki. A filmy - oglądałabym jakbym miała dobry internet :)

      Usuń
  5. Skok na bungee albo ze spadochronem - moje marzenie! Ale nie wiem, czy bym się odważyła...
    A te kapcie są przesłodkie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam lęk wysokości, ale chciałabym poczuć tą adrenalinę :D

      Usuń
  6. Masz genialny kalendarz! Pozazdrościć :D
    A co do życzeń, to na mojej liście marzeń również znajduje się Londyn i skon na bungee. To drugie z powodu chęci przełamania mojego lęku wysokości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy w tym podobny cel ;) W Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie chodziłam po środku sal, a jak podeszłam do okna to chciałam sprawdzić czy kraty się trzymają, jedna się poruszyła, nogi momentalnie jak z waty, a wszyscy się ze mnie nabijali, no!

      Usuń
    2. Ja stojąc na ostatnim piętrze mojego bloku, na balkonie nie podchodzę do barierki. Boje się. tak samo zresztą jak jazdy windą. Boję się, że zatrzyma się gdzieś między piętrami lub nie otworzy i braknie mi powietrza. Jestem dziwna i rozumiem Cię, bo też wszyscy się ze mnie śmieją i z tej mojej "windofobii" :D Ale ja już tak mam. Ostatnio z konieczności musiałam jechać windą i przeżywałam katorgi.

      Usuń
    3. U mojej ciotki na 10 piętrze nigdy nie wyszłam na balkon, samo stanie przy oknie u niej jest trudne. Na 4 piętrze jeszcze to znoszę, ale wyżej jest ciężko.
      A winda - jeśli jeździ szybko to okej, ale jeśli jest jak ślimak - katastrofa, mam wrażenie, że zaraz się urwie, zatrzyma, zablokuje.
      A ludzie tego nie rozumieją, a jak w filmie widzę kogoś na dachu wieżowca, to mi się w głowie kręci.

      Usuń
    4. Nie byłam nigdy na 10 piętrze i nie wiem czy w przyszłości się tam wybiorę. Mój rekord to balkon na 5 piętrze. A winda nie ważne czy szybko czy wolno, ważne żeby mnie w niej nie było :)
      Masz rację, nie rozumieją i często uważają że albo sobie to ktoś wymyśla albo panikuje. A to po prostu jest w środku nas i nie mamy na to wpływu. Przynajmniej ja.

      Usuń
    5. Co prawda jak źle się czuję na wysokości to nie krzyczę i nie robię szumu, ale momentalnie zalewa mnie zimny pot i mega strach. I mi nie jest wówczas do śmiechu.
      To może to jakieś połączenia z klaustrofobią?
      Jak ja w szkole nawet przy barierce na drugim piętrze nie stanę, zwyczajnie się boję. I często mam sny ze schodami, po których boję się iść, bo są bez barierek.
      A jak kiedyś miałam wejść na wierzę w zamku, to do połowy nawet nie doszłam. Okropieństwo!

      Usuń
  7. Tak często zmieniasz te szablony, że za każdym razem mam wątpliwości, czy trafiłam na dobrego bloga. :D
    Też kocham ten dzień. Byłam wtedy u dentysty, ale tego samego dnia wyjechałam na wakacje. Na których nie byłam z pięć lat. I to były dotychczas najlepsze wakacje na świecie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie lubię wpędzać ludzi w zakłopotanie i wątpliwość, ale źle czułam się z poprzednimi szablonami, nienawidzę dusić się na własnym blogu :)

      No widzisz, to nam obu dobrze się kojarzy, fajnie <3

      Usuń
    2. Spokojnie. Za każdym razem miło mie się tu zagląda, a szablony często oddają charakter danego postu. :D

      Usuń
    3. Hmmm, możliwe :)
      Ten chyba zostanie na dłużej, podoba mi się ;D

      Usuń
  8. ...paputki fajniutkie, mi się marzą byczki ale czy ktoś produkuje rozmiar 46 papuci i to w byczki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Z listy marzeń właściwie ze wszystkimi się mogę utożsamić. No może oprócz bungee, bo mam okropny lęk wysokości. :D
    A te kapciuchy, powalają. <3 Ja mieszkam podkolanówkach frotte w biało-różowe paski i tych modnych leginsach we wzorki, z których zrobiłam sobie piżamkę. No cóż :D Jestem mistrzem stajlu, więc się nie wypowiadam w podobnych kwestiach. PS: Moja teściowa nosi takie, ale niedźwiadki polarne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No no jaki mężczyzna :P
    Szklana faktycznie, że fajne, gdzie taką zakupiłaś?:)
    Gratuluję zdania prawka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciacho, nie? Uwielbiam ten kalendarz. :)
      Szklaneczkę kupiłam w netto za jedyne 4,99 zł.
      Aaaa dziękuję, ale to dawno i nieprawda :D

      Usuń
    2. Ja lubię takie wymyślne kalendarze oglądać, ale u innych a nie u siebie, bo nie mam takiego gdzie powiesić ;)
      A to u mnie nie ma takiego sklepu ;)

      Usuń
    3. Dla takiego kalendarza musiałam znaleźć miejsce :D
      Oj, szkoda.

      Usuń
  11. Też mi się takie rzeczy marzą... Skończyć sobie :D szklaneczka fajna :) i w ogóle cały post ciekawy.
    i widzę też nowy szablon, fiu fiu fiu :) podoba mi się. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba szablon :)
      I cieszę się, że post uznajesz za ciekawy :) Naprawdę! :*

      Usuń
  12. o matko, taki wielki tatuaż chcesz mieć na plecach? :P

    słodkie zwierzaczki! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz zauważyłam, że jednak nie chcesz mieć takiego tatuażu ;d mnie się podobają właśnie na nadgarstku, na stopie, takie małe małe-czarne^^

      Usuń
    2. Dokładnie, najlepsze małe, subtelne, czarne, nie uznaję kolorowych tatuaży. :) No i coś kobiecego, taki motyw bardzo mi się podoba, ale no nie u kobiety :D

      Usuń
    3. Rozumiem, ja też tak sądzę, jeśli chodzi o tatuaże :) nie zrobiłabym sobie za żadne skarby kolorowego. a Ty już masz jakieś? planujesz sobie zrobić?

      Usuń
    4. Nie mam, ale planuję, chciałabym na nadgarstku lub ramieniu, na nadgarstku chciałabym napis, ale jeszcze nie wiem jaki. :)

      Może jak kiedyś schudnę to walnę sobie na kości miednicznej :D Taka tam fanaberia :)

      A Ty masz?

      Usuń
    5. oo dokładnie, mnie też się podobają napisy. albo jakieś maleńki rysuneczek słodziutki :p

      im ktoś jest chudszy tym bardziej boli tatuowanie! nie zapominaj :P

      nie mam, i generalnie nie jestem za tatuażami. podoba mi się naturalne ciało. ale jaram się niektórymi subtelnymi tatuażami na ciele kobiet :)

      Usuń
    6. O, nie wiedziałam :D W każdym razie, subtelne, delikatne, przynajmniej u kobiet, bo przesada w moim guście jeśli chodzi o tatuaże nie jest mile widziana. :)

      Usuń
  13. Twój pies przypomina mi mojego, gdy mój był mały :D

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo się cieszę, że odpowiedziałaś na nominację :>
    w Warszawie nigdy nie byłam, ale za to Londyn też by mi się marzył... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię Warszyawę, uwielbiam Pałac Kultury i Nauki, mimo iż tak wysoko. W tym roku jak pojadę to na bank muszę wpaść na narodowy, jak ostatnio byłam w stolicy to dopiero zaczynali budowę, a tu już po euro, jejku. I Zoo w Warszawie <3 Misie brunatne są tam wspaniałe i tygrysy! Mrrr <3

      Usuń
  15. Ale wyczesane kapciochy! ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za "My, dzieci z dworca ZOO" jakoś mnie do siebie nie przekonała niczym. Świetne papcie, zakochałam się w nich, od pierwszego wejrzenia! *.* Chciałabyś jaki duży czy mały tatuaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały, subtelny, taki, który w razie czego można ukryć :)

      Usuń
    2. Mmm, jakiś napis? :)

      Usuń
    3. Tak, ale nie mogę zdecydować jaki :)

      Usuń
  17. Damon <3 oraz świetne kapcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedenaście - o siostro! Normalnie! Daaaaaaaaaaamon <3
    Uszczęśliwiam Cię ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! :D
      My po prostu mamy taki zajebisty gust, co poradzić? :D

      Usuń
    2. Nie da się poradzić. Ewentualnie sklonować Iana tyle razy, żeby starczyło dla każdej *.*

      Usuń
    3. Nie dla każdej! Dla nas trzech, mnie, Ciebie i Niny ^.^

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Nazywa się "Fajne chłopaki 2013", kupiłam w grudniu na allegro :)

      Usuń
  20. Z muzyką to ja też się nigdy nie rozstaję : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Mrrrr, seksowny pan marzec <3 I te kapcioszki, zakochałam się w nich! Do tego świetny nowy kubek, oj wierze że smakuje w nich wszystko ;)
    Tatuaż? Nie wiedziałam!
    A zdjęcie tygodnia - Paris! Je t'aime!
    Ojoj :) Kochana jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan kwiecień jest jeszcze lepszy, według mnie, a poza tym to wspaniały miesiąc, więc mężczyzna też wspaniały :D
      Serduszka, jak je zobaczyłam to musiałam je mieć, takie, wiesz, miło się kojarzą :)
      Piękne zdjęcie, wiem, wiem, że widziałaś ;D
      Ach, kochana, ja zawsze taka jestem ;P

      Usuń
    2. A jak:D Każdy miesiąc seksowny, można paczać i paczać!
      No pewnie, i świetnie wyglądają.
      Oczywiście, że piękne. Zdjęcia zwierzaczków też!
      hah i do tego skromna :P

      Usuń
    3. Tak, same seksowne miesiące, ten rok powinien być wspaniały i ociekający seksem :D
      A skromna, co tu dużo gadać, jak zawsze ;D

      Usuń
    4. Dokładnie! Rok ociekający seksem - moje motto na resztę roku :D
      Oczywiście, to jedna z Twoich wielu zalet ;)

      Usuń
  22. Moja lista życzeń sięga na ponad stu punktów. Za nic bym się z picture tagiem nie wyrobiła w jednym poście. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ją musiałam się ograniczyć. :) słaby internet o brak możliwości pokazania pewnych życzeń.

      Usuń
  23. Jaki najidealniejszy kotek.. *-*

    OdpowiedzUsuń
  24. Miracle i tak pobija wszystko <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ty lubisz wawę, ja lubię Ciebie i wszyscy są szczęśliwi :3

    OdpowiedzUsuń
  26. Bez telefonu i portfela też się z domu nie ruszam:P Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.