Dziś czuć było wiosnę. Słoneczko pięknie świeciło, trochę zimno, ale bywało zimniej, trochę mało zieleni, czekam na więcej. Ale ziemia jakby suchsza, zapach jakby wiosenny, ptaki jakby ożywione...
Ale ja nie o tym chciałam napisać. Wstałam sobie wczoraj, bądź któregoś z poprzednich dni i doszłam do wniosku: wyleczyłaś się. Gówno prawda. Gdzieś we mnie tli się cholerny promyk nadziei, ale na co? To tylko powielanie własnej głupoty i naiwności. Jestem rozdarta. Bo nie wiem czego chcę. Względem ów człowieka. Już nie czekam, już nie myślę cały czas. Wiem, że jakby napisał to bym odpisała, czy z radością czy złością nie zależałoby ode mnie. Ostatnio ktoś podsunął mi pomysł Ty się wypłacz, ulży Ci. Limit łez na tego osobnika dawno się wyczerpał, nie mam ochoty płakać z tego powodu, chyba nie warto, już się napłakałam, kiedyś, dawno temu. I co? Nic. Leżę, zacieszam do "Oczy Miasta" i zastanawiam się gdzie moja senność. Nie zasypiam myśląc o nim. Już sama nie wiem o co chodzi, ale to chyba efekt czasu, czas zaciera ślady, przestaje kojarzyć pewne fakty, mózg przestaje szeptać swoje smutne kwestie, a serce podpowiada, żeby iść dalej, uśmiechając się. I serce ma rację. Tak trzeba, trzeba normalnie żyć, nie rozpamiętywać i uśmiechać się do wszystkich w koło. Bo kto zabroni się uśmiechać?
Kiedyś cieszyłam buźkę do wszystkich, a później mi przeszło, ale chyba trzeba do tego wrócić. I przestać udawać radosną, a nią być, co całkiem przyzwoicie mi ostatnio wychodzi. Dzisiaj od dobrego humoru nie powstrzymuje mnie nawet ból prawej ręki, do której nic wziąć nie mogę, nie przeszkadza mi też to, że być może zaraziłam się grypą. Mam dobry humor, bo dziadek obudził się z narkozy, bo piosenka jest rytmiczna, bo dziś faceci rozśmieszają mnie na każdym kroku, bo poza pilnowaniem Neli nic dzisiaj nie robiłam, no, byłam na przyjemnym spacerze z psem.
A później zdałam tacie relację z ostatnich kilku dni, naśmieliśmy się jak dwa głupki, uwielbiam to. Do tego świadomość, że jestem wolna.
W dodatku czekam na listonosza i na kartki od moich wspaniałych ludzi, koło których chciałabym mieszkać. No i sprzedałam mój poprzedni telefon, pewnie na allegro dostałabym za niego trochę więcej, bo praktycznie wygląda jak nowy, systemowo też bez zarzutu, ale... no niech będzie. Zawsze to ponad stówka, kupię sobie bluzkę. O. I może coś jeszcze. Coś kolorowego, nic czarnego. Nie ma mowy, sama na siebie nakrzyczę jak będę chciała kupić coś czarnego.
I wiecie co? Gdyby teraz nie dochodziła pierwsza w nocy poszłabym na spacer, trochę strach, ciemno, zimno, jeszcze ktoś się przypałęta i humor pryśnie.
Jutro trzeba już trochę pracy wykonać, ale może będzie to przyjemne? Ma też wpaść doktorka do mojego psa, znów zabiorę go na taki spacer jak zeszłego wieczoru, ale teraz nie zapomnę o muzyce, bo było pusto.
A kulminacyjnym punktem wieczoru okazała się "Dudniąca modlitwa". Jeszcze się śmieję. Wybaczcie.
Świetnie się czytało to, cieszę się, że jesteś w dobrym humorze. ;) I, jeśli przezwyciężysz smutek, to nawet uśmiechanie się do innych okaże się automatyczne po jakimś czasie. :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że się dobrze czytało, to dla mnie bardzo ważne :)
UsuńMam nadzieję!
Nadzieja jest ważna.
UsuńI ponoć umiera ostatnia, a z drugiej strony jest matką głupich, ale ja zawsze ją mam. :)
UsuńTo pesymiści wymyślili, że jest matką głupich. Zazdroszczą. ;d
UsuńTy patrz, nie pomyślałam o tym w ten sposób! :D
UsuńMogłabym napisać cholernie podobne słowa, jakie ty napisałaś o tym chłopaku. Tylko trzeba w końcu ruszyć tyłek i zapomnieć, bo to i tak nic nie da. A te miłe wspomnienia jakoś stają się coraz bardziej odległe - jakby nierealne... Jakby to był tylko sen. Zastanawiam się czy to rzeczywiście się działo.
OdpowiedzUsuńDobrze, że masz dobry humor, to najważniejsze - żeby być szczęśliwym, a nie to szczęście udawać, bo samych siebie nigdy nie oszukamy :)
A ta piosenka jest świetna, chociaż kompletnie nie moje klimaty, ale co tam ;)
Właśnie, to się oddala, może nawet blednie?
UsuńMam, mimo tego, że jestem totalnie wyczerpana nadal się uśmiecham, choć momentami w dzień nikt nie mógł ze mną wytrzymać :D
Piosenka wspaniała!
Oby ten dobry humor cię nie opuścił :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję ;)
UsuńJa też czekam i czekam na listonosza z nadzieją, że dostanę jakąś kartkę :>.
OdpowiedzUsuńtak!, nie kupuj nic czarnego. Kolorowe rzeczy są bardziej pozytywne :D
Wiem, że pozytywne i bardziej optymistyczne, dlatego chcę coś jasnego :)
UsuńDlaczego nie możesz kupić sobie czegoś czarnego? To tylko kolor.
OdpowiedzUsuńNie chodzi o to, że nie mogę, nie chcę :)
UsuńMam tyle czarnych rzeczy, że mogłabym się nawet nie przebierać, nie chcę znów paradować cała czarna :D
Ależ czarny kolor jest taki optymistyczny i ty nie chcesz ubrań w tym kolorze?;p (trochę zdziwienie będzie, ale ja naprawdę tak uważam^^).
OdpowiedzUsuńDudniąca modlitwa, tak to jest jak się nie śpi tylko po nocach grasuje;p
Ależ ja mam bardzo dużo czarnych ubrań! Mam trzy kolorowe bluzki :D
UsuńNie tylko Ty jesteś dzieckiem nocy ;P
Tego nie wiem, nie byłem w twojej szafie;p
UsuńJa raczej jestem dzieckiem mroku, bo mam życiowego pecha;p
Teraz już wiesz, bo Ci powiedziałam ;P
UsuńAle nadal nie moge tego skonfrontować;p
UsuńJakby mi się chciało... to bym Ci zrobiła zdjęcie szafki z ubraniami w których chodzę najczęściej ;D
UsuńGorzej, kiedy ma się ten płomyk nadziei, a wszystko zależy od ciebie. Wrócić czy zostawić i pójść dalej? To jest pytanie.
OdpowiedzUsuńTrudne, ale można znaleźć na nie odpowiedź :)
Usuńuczucie bycia wolnym <3 najlepsze
OdpowiedzUsuńAż miło cieszyć ząbki ;D
UsuńA ja dzisiaj wyczekuję na kuriera i wcale tego nie lubię ;c
OdpowiedzUsuńA na co czekasz/czekałaś? :)
Usuńna buty! od miesiąca męczyłam Rodzicielkę o conversy, bo upatrzyłam sobie mandarynkowe, i jak sprawdziłam dziś rano na stronie kuriera, że będzie dzisiaj jeździł, to cały dzień w oknie spędziłam :D
UsuńI doczekałaś się? :)
UsuńUśmiech pomaga w życiu. Zazdroszczę ci tego słońca, u mnie dziś sypie, wieje gorzej niż w Boże Narodzenie.
OdpowiedzUsuńWczoraj miałam słońce, dziś mam śniegu po kostki. -.- Więcej niż na Boże Narodzenie :(
UsuńJeja! Ty ostatnio widzę zapętlasz te same piosenki, która ja jakiś czas temu!
OdpowiedzUsuńA co do faceta - wiosna przyjdzie i Ci go z głowy wybije i na nowo się zakochasz! Uśmiechaj się, uśmiechaj - jak to u Czerwonej Szminki kiedyś wyczytałam - taki fajny cytacik, coś w stylu "uśmiechaj się do życia, bo przecież kiedyś musi Ci się zrewanżować" :)
Uśmiecham się! A piosenki - megaśne ;P
UsuńA cytacik naprawdę fajny, godny zapisania w notesie *.*
Z okazji zbliżających się świąt Wielkiejnocy chciałabym złożyć wprost od serca najserdeczniejsze życzenia, zdrowych, radosnych, rodzinnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, spokoju ducha, wiary w ludzi, umiejętności dostrzegania piękna tego świata, wiary w siebie i we własne możliwości.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńA co, jeżeli ja już się przyzwyczaiłem do twojego dobrego humoru :D? Który o wiele bardziej mi odpowiada niżeli zgredząca i irytująca Pani Zła :D A co do niego.... czas leczy rany- czy to prawda nie mnie oceniać powinnaś sama z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski moja droga :D
OdpowiedzUsuńJa wiem, że Ty lubisz jak ja mam dobry humor ^^ Wedy nie jestem wredna i zgryźliwa i da się ze mną rozmawiać ;p
UsuńWyciągam, powoli ale wyciągam ;)
Bardzo zachwyciło mnie jedno zdanie które napisałaś "Przestać udawać radosną, a nią być" Wspaniałe i dało mi dużo do myślenia :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jesteś w tak dobrym humorze :)
A ja cieszę się, że coś Ci się spodobało i spowodowało szybsze działanie trybików :)
Usuń...o kurczaki nie dziwie się że ci humor dopisuje, po takiej dawce słońca...
OdpowiedzUsuńA dziś niestety śniegu po kostki, zamiatać schody ciągle trzeba i w ogóle sypie, gorzej niż na Boże Narodzenie.
UsuńA ja nie potrafię płakać z powodu chłopaków. Tylko nie wiem czy to dobrze.
OdpowiedzUsuńTeraz też już nie płaczę. Już. :)
UsuńNiesamowicie cieszę się, że tak humor Ci dopisuje i, że się wyleczyłaś. Od jakiegoś czasu jesteś jedną z bliższych mi Blogerek, dlatego radość ma podwójna :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj tak dalej, niech Ci się buzia śmieje! :)
Jak mi się miło na serduszku zrobiło! :)
UsuńPostaram się, jak będzie mi smutno, to przeczytam ten komentarz. ;*
Miło mi, że Tobie jest miło :D ;*
UsuńJakie to miłe, że nam obu jest miło <3
UsuńNa wstępie, póki pamiętam - jak zrobić taki szablon?!
OdpowiedzUsuńA co do postu. Gratuluje takiej przemiany, ale uważaj jednak na przeszłość, bo jedno zdarzenie może wszystko odmienić. Z własnego doświadczenia wiem, że warto się z wszystkim zmierzyć, niż zostać znienacka zaatakowanym.
http://bozepomozmiiprowadz.blogspot.com/
Nie wiem jak go zrobić, ja go tylko tu wstawiłam ;D
UsuńJa wiem, że można się przejechać i każdego dnia dzieje się coś złego.
Nadzieja jest nieśmiertelna :)
OdpowiedzUsuńSłuchaj serduszka. Uśmiechaj się jak najwięcej, bo uśmiech do nas wraca :) Wróć do bycia wolną, beztroską i szczęśliwą, ale dodaj do tego dojrzałość i mądrość, którą masz po tych przejściach. Mam nadzieje że ręka trochę odpuści.. Trzymaj się!
OdpowiedzUsuń