29.03.2013

59. "Jeszcze jeden raz..."

Jutro wstanę jak rasowe zombie, bo rano muszę/chcę jechać do miasta, nie mam ochoty spać, chce mi się żyć, chodzić, śpiewać, ewentualnie tańczyć, chce mi się śmiać i cieszyć się. Humor znów mam dobry, bo jeszcze się przyzwyczaję, a nie daj Boże Wy się przyzwyczaicie...

Dziś czuć było wiosnę. Słoneczko pięknie świeciło, trochę zimno, ale bywało zimniej, trochę mało zieleni, czekam na więcej. Ale ziemia jakby suchsza, zapach jakby wiosenny, ptaki jakby ożywione...

Ale ja nie o tym chciałam napisać. Wstałam sobie wczoraj, bądź któregoś z poprzednich dni i doszłam do wniosku: wyleczyłaś się. Gówno prawda. Gdzieś we mnie tli się cholerny promyk nadziei, ale na co? To tylko powielanie własnej głupoty i naiwności. Jestem rozdarta. Bo nie wiem czego chcę. Względem ów człowieka. Już nie czekam, już nie myślę cały czas. Wiem, że jakby napisał to bym odpisała, czy z radością czy złością nie zależałoby ode mnie. Ostatnio ktoś podsunął mi pomysł Ty się wypłacz, ulży Ci. Limit łez na tego osobnika dawno się wyczerpał, nie mam ochoty płakać z tego powodu, chyba nie warto, już się napłakałam, kiedyś, dawno temu. I co? Nic. Leżę, zacieszam do "Oczy Miasta" i zastanawiam się gdzie moja senność. Nie zasypiam myśląc o nim. Już sama nie wiem o co chodzi, ale to chyba efekt czasu, czas zaciera ślady, przestaje kojarzyć pewne fakty, mózg przestaje szeptać swoje smutne kwestie, a serce podpowiada, żeby iść dalej, uśmiechając się. I serce ma rację. Tak trzeba, trzeba normalnie żyć, nie rozpamiętywać i uśmiechać się do wszystkich w koło. Bo kto zabroni się uśmiechać? 

Kiedyś cieszyłam buźkę do wszystkich, a później mi przeszło, ale chyba trzeba do tego wrócić. I przestać udawać radosną, a nią być, co całkiem przyzwoicie mi ostatnio wychodzi. Dzisiaj od dobrego humoru nie powstrzymuje mnie nawet ból prawej ręki, do której nic wziąć nie mogę, nie przeszkadza mi też to, że być może zaraziłam się grypą. Mam dobry humor, bo dziadek obudził się z narkozy, bo piosenka jest rytmiczna, bo dziś faceci rozśmieszają mnie na każdym kroku, bo poza pilnowaniem Neli nic dzisiaj nie robiłam, no, byłam na przyjemnym spacerze z psem. 

A później zdałam tacie relację z ostatnich kilku dni, naśmieliśmy się jak dwa głupki, uwielbiam to. Do tego świadomość, że jestem wolna.

W dodatku czekam na listonosza i na kartki od moich wspaniałych ludzi, koło których chciałabym mieszkać. No i sprzedałam mój poprzedni telefon, pewnie na allegro dostałabym za niego trochę więcej, bo praktycznie wygląda jak nowy, systemowo też bez zarzutu, ale... no niech będzie. Zawsze to ponad stówka, kupię sobie bluzkę. O. I może coś jeszcze. Coś kolorowego, nic czarnego. Nie ma mowy, sama na siebie nakrzyczę jak będę chciała kupić coś czarnego. 

I wiecie co? Gdyby teraz nie dochodziła pierwsza w nocy poszłabym na spacer, trochę strach, ciemno, zimno, jeszcze ktoś się przypałęta i humor pryśnie. 

Jutro trzeba już trochę pracy wykonać, ale może będzie to przyjemne? Ma też wpaść doktorka do mojego psa, znów zabiorę go na taki spacer jak zeszłego wieczoru, ale teraz nie zapomnę o muzyce, bo było pusto.


A kulminacyjnym punktem wieczoru okazała się "Dudniąca modlitwa". Jeszcze się śmieję. Wybaczcie. 


50 komentarzy:

  1. Świetnie się czytało to, cieszę się, że jesteś w dobrym humorze. ;) I, jeśli przezwyciężysz smutek, to nawet uśmiechanie się do innych okaże się automatyczne po jakimś czasie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się dobrze czytało, to dla mnie bardzo ważne :)
      Mam nadzieję!

      Usuń
    2. Nadzieja jest ważna.

      Usuń
    3. I ponoć umiera ostatnia, a z drugiej strony jest matką głupich, ale ja zawsze ją mam. :)

      Usuń
    4. To pesymiści wymyślili, że jest matką głupich. Zazdroszczą. ;d

      Usuń
    5. Ty patrz, nie pomyślałam o tym w ten sposób! :D

      Usuń
  2. Mogłabym napisać cholernie podobne słowa, jakie ty napisałaś o tym chłopaku. Tylko trzeba w końcu ruszyć tyłek i zapomnieć, bo to i tak nic nie da. A te miłe wspomnienia jakoś stają się coraz bardziej odległe - jakby nierealne... Jakby to był tylko sen. Zastanawiam się czy to rzeczywiście się działo.
    Dobrze, że masz dobry humor, to najważniejsze - żeby być szczęśliwym, a nie to szczęście udawać, bo samych siebie nigdy nie oszukamy :)
    A ta piosenka jest świetna, chociaż kompletnie nie moje klimaty, ale co tam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to się oddala, może nawet blednie?
      Mam, mimo tego, że jestem totalnie wyczerpana nadal się uśmiecham, choć momentami w dzień nikt nie mógł ze mną wytrzymać :D
      Piosenka wspaniała!

      Usuń
  3. Oby ten dobry humor cię nie opuścił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czekam i czekam na listonosza z nadzieją, że dostanę jakąś kartkę :>.
    tak!, nie kupuj nic czarnego. Kolorowe rzeczy są bardziej pozytywne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że pozytywne i bardziej optymistyczne, dlatego chcę coś jasnego :)

      Usuń
  5. Dlaczego nie możesz kupić sobie czegoś czarnego? To tylko kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o to, że nie mogę, nie chcę :)
      Mam tyle czarnych rzeczy, że mogłabym się nawet nie przebierać, nie chcę znów paradować cała czarna :D

      Usuń
  6. Ależ czarny kolor jest taki optymistyczny i ty nie chcesz ubrań w tym kolorze?;p (trochę zdziwienie będzie, ale ja naprawdę tak uważam^^).

    Dudniąca modlitwa, tak to jest jak się nie śpi tylko po nocach grasuje;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja mam bardzo dużo czarnych ubrań! Mam trzy kolorowe bluzki :D

      Nie tylko Ty jesteś dzieckiem nocy ;P

      Usuń
    2. Tego nie wiem, nie byłem w twojej szafie;p

      Ja raczej jestem dzieckiem mroku, bo mam życiowego pecha;p

      Usuń
    3. Teraz już wiesz, bo Ci powiedziałam ;P

      Usuń
    4. Ale nadal nie moge tego skonfrontować;p

      Usuń
    5. Jakby mi się chciało... to bym Ci zrobiła zdjęcie szafki z ubraniami w których chodzę najczęściej ;D

      Usuń
  7. Gorzej, kiedy ma się ten płomyk nadziei, a wszystko zależy od ciebie. Wrócić czy zostawić i pójść dalej? To jest pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne, ale można znaleźć na nie odpowiedź :)

      Usuń
  8. uczucie bycia wolnym <3 najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja dzisiaj wyczekuję na kuriera i wcale tego nie lubię ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na co czekasz/czekałaś? :)

      Usuń
    2. na buty! od miesiąca męczyłam Rodzicielkę o conversy, bo upatrzyłam sobie mandarynkowe, i jak sprawdziłam dziś rano na stronie kuriera, że będzie dzisiaj jeździł, to cały dzień w oknie spędziłam :D

      Usuń
    3. I doczekałaś się? :)

      Usuń
  10. Uśmiech pomaga w życiu. Zazdroszczę ci tego słońca, u mnie dziś sypie, wieje gorzej niż w Boże Narodzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj miałam słońce, dziś mam śniegu po kostki. -.- Więcej niż na Boże Narodzenie :(

      Usuń
  11. Jeja! Ty ostatnio widzę zapętlasz te same piosenki, która ja jakiś czas temu!
    A co do faceta - wiosna przyjdzie i Ci go z głowy wybije i na nowo się zakochasz! Uśmiechaj się, uśmiechaj - jak to u Czerwonej Szminki kiedyś wyczytałam - taki fajny cytacik, coś w stylu "uśmiechaj się do życia, bo przecież kiedyś musi Ci się zrewanżować" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiecham się! A piosenki - megaśne ;P

      A cytacik naprawdę fajny, godny zapisania w notesie *.*

      Usuń
  12. Z okazji zbliżających się świąt Wielkiejnocy chciałabym złożyć wprost od serca najserdeczniejsze życzenia, zdrowych, radosnych, rodzinnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, spokoju ducha, wiary w ludzi, umiejętności dostrzegania piękna tego świata, wiary w siebie i we własne możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  13. A co, jeżeli ja już się przyzwyczaiłem do twojego dobrego humoru :D? Który o wiele bardziej mi odpowiada niżeli zgredząca i irytująca Pani Zła :D A co do niego.... czas leczy rany- czy to prawda nie mnie oceniać powinnaś sama z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski moja droga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że Ty lubisz jak ja mam dobry humor ^^ Wedy nie jestem wredna i zgryźliwa i da się ze mną rozmawiać ;p
      Wyciągam, powoli ale wyciągam ;)

      Usuń
  14. Bardzo zachwyciło mnie jedno zdanie które napisałaś "Przestać udawać radosną, a nią być" Wspaniałe i dało mi dużo do myślenia :)
    Cieszę się, że jesteś w tak dobrym humorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja cieszę się, że coś Ci się spodobało i spowodowało szybsze działanie trybików :)

      Usuń
  15. ...o kurczaki nie dziwie się że ci humor dopisuje, po takiej dawce słońca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziś niestety śniegu po kostki, zamiatać schody ciągle trzeba i w ogóle sypie, gorzej niż na Boże Narodzenie.

      Usuń
  16. A ja nie potrafię płakać z powodu chłopaków. Tylko nie wiem czy to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowicie cieszę się, że tak humor Ci dopisuje i, że się wyleczyłaś. Od jakiegoś czasu jesteś jedną z bliższych mi Blogerek, dlatego radość ma podwójna :)
    Trzymaj tak dalej, niech Ci się buzia śmieje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się miło na serduszku zrobiło! :)
      Postaram się, jak będzie mi smutno, to przeczytam ten komentarz. ;*

      Usuń
    2. Miło mi, że Tobie jest miło :D ;*

      Usuń
    3. Jakie to miłe, że nam obu jest miło <3

      Usuń
  18. Na wstępie, póki pamiętam - jak zrobić taki szablon?!

    A co do postu. Gratuluje takiej przemiany, ale uważaj jednak na przeszłość, bo jedno zdarzenie może wszystko odmienić. Z własnego doświadczenia wiem, że warto się z wszystkim zmierzyć, niż zostać znienacka zaatakowanym.

    http://bozepomozmiiprowadz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak go zrobić, ja go tylko tu wstawiłam ;D

      Ja wiem, że można się przejechać i każdego dnia dzieje się coś złego.

      Usuń
  19. Nadzieja jest nieśmiertelna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słuchaj serduszka. Uśmiechaj się jak najwięcej, bo uśmiech do nas wraca :) Wróć do bycia wolną, beztroską i szczęśliwą, ale dodaj do tego dojrzałość i mądrość, którą masz po tych przejściach. Mam nadzieje że ręka trochę odpuści.. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.