8.04.2013

63. Mimo upływu czasu, pamiętać każdy szczegół.

To było rok temu, dziewiątego kwietnia. Trochę niepewnie, siedząc przed telewizorem przyniosłam sobie laptopa, wpisałam adres bloggera i zaczęłam czytać jak mogę założyć sobie bloga. Zmęczona usterkami na onecie postanowiłam zmienić swoje miejsce zamieszkania w sieci. Ciągłe komunikaty o tym, że mojemu blogowi nic się nie stało doprowadzały mnie do szału, a ciągle kasujące się posty i komentarze powodowały skoki ciśnienia. 

Dzisiaj, trzysta sześćdziesiąt cztery dni później jestem szczęśliwą posiadaczką bloga, którego nie zamieniłabym na żaden inny. Mój poprzedni blog, który darzę ogromnym sentymentem i wiążą się z nim naprawdę dobre wspomnienia nie odzwierciedlał mnie. Czułam się tam momentami nieswojo, podejrzewam, że właśnie przez te wszystkie usterki. 

Dopiero tutaj, na Altruistycznie odnalazłam prawdziwą chęć pisania, nie tylko dla siebie, ale także dla tak wspaniałych czytelników jak Wy. Odnalazłam w tym wszystkim nowy sens, a pisanie postów sprawia mi większą radość niż kiedykolwiek wcześniej. Może i nie jestem w tym cholernie dobra, może nie zawsze piszę interesująco, ale sprawia mi to przyjemność i wiem, że nigdzie indziej w sieci nie będę czuła się lepiej. 

Tutaj, na blogspocie poznałam wiele wspaniałych osób, z którymi staram się przynajmniej wymieniać komentarzami, oczywiście sensownymi, a nie jak kiedyś robiło się to na onecie. (LOL). 

Cieszę się również z tego, że w ciągu tego roku ściągnęłam na bloggera moich przyjaciół z onetu, z którymi blogowanie nabiera sensu, ponadto odnajduję tutaj wspaniałe historie, ciekawe posty, świetne opowiadania i fenomenalne osobowości. Cieszę się, po prostu cieszę się z tego, że postanowiłam się tutaj przenieść. To naprawdę jeden z moich lepszych wyborów w życiu (Nie, to nie jest żart). 


W ramach tego, że przewodnim tematem ów postu jest sam blog, postanowiłam nadrobić wszelkie zabawy, do jakich zostałam nominowana w ostatnich trzech miesiącach. Jedziemy. :) 


Za nominację dziękuję Sandrze oraz Masked
Zasady są następujące:
Po pierwsze: Wyróżnij 5 blogów (nie można wyróżnić osoby, od której dostało się wyróżnienie).
Po drugie :Poinformuj osoby wyróżnione o wyróżnieniu.Po trzecie: Umieść wyróżnienie na swoim blogu.Po czwarte: Podziękuj za wyróżnienie.Po piąte: Opisz siebie w 3 słowach


Opisanie siebie w trzech słowach? A to się da tak? Spróbujmy... marzycielka, altruistka, wrażliwa. 


Poczułam się nominowana przez Annyce, podobają mi się jej pytania. Zasady chyba wszyscy znamy, więc nie będę się bez potrzeby powtarzać. 

1. Jaka piosenka Cię opisuje? Zacytuj tekst. 
"Wiesz, lubię wieczory Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę"

Długość dźwięku samotności - Myslovitz

2. Jak będzie wyglądał twój typowy dzień za 10 lat? Opisz dokładnie. 
Hmmm.... Wstaję rano, w kuchni czeka już zaparzona, świeżo mielona kawa z ekspresu, przygotowuję śniadanie dla siebie i męża, nie wiem czy za dziesięć lat będę miała już dzieci, zobaczymy. W między czasie wołam moje dwa owczarki niemieckie i dwa koty na ich śniadanie, po wspólnie spożytym posiłku i wypitej kawie oddalamy się do swoich stanowisk pracy, otwieram swój gabinet i przyjmuję osoby, potrzebujące mojej pomocy. W czasie pracy wyskakuję na plotki z przyjaciółką na obiad. Po południu przygotowuję kolację, którą jemy wspólnie z moim facetem, wieczorem zabieram moje psy na spacer połączony z zabawą i biegami, na koniec dnia relaksuję się w wannie pełnej bąbelków z lampką czerwonego wina. Taka tam sielanka, o której gdzieś tam nieśmiele marzę. 

3. O czym jest twój ulubiony film?
Niestety nie mam swojego ulubionego filmu, kiedyś oglądałam ich dużo, ale moje ulubione filmy są zazwyczaj o narkotykach, magii, miłości bądź o dramatach spotykających ludzi. 

4. Jak zmieniłeś/aś się w ciągu ostatnich dwóch lat?
Odpowiedź na to pytanie zawężę do ostatniego półrocza. Nauczyłam się na nowo cieszyć życiem, może nie jestem szczęśliwa, ale radosna, może nie jestem ciągle uśmiechnięta, ale dużo się śmieję. Może nie jestem idealna, ale nauczyłam się chociaż trochę siebie akceptować. Nadal mam niską samoocenę, ale nie jestem aż tak na "nie" wobec siebie. 

5. Co byś zrobił/a, gdybyś wiedział/a, że ci się uda? 
Stworzyła lek na raka, to nic, że ja+chemia+biologia=zbiór pusty. 

6. Gdyby udało ci się wygrać 20 milionów złotych, na co byś je przeznaczył/a?
Na spełnienie wszystkich swoich marzeń, na spełnienie marzeń moich rodziców, na odwiedzenie wszystkich miejsc na świecie, które widziałam na zdjęciach, a chciałabym zobaczyć. Na budowę wymarzonego domu i rozpieszczanie moich skarbów. Nooo i jeden taki ostatnio chciał tak z przyziemnych rzeczy milion, może by dostał. :) A jeśli by coś z tych dwudziestu milionów zostało - przeznaczyłabym je na cele charytatywne i chociaż milion chciałabym odłożyć na konto, aaaa i kupiłabym sobie samochód i motocykl. 

7. Gdybyś przez całe swoje życie miał/a być samotny/a, co byś robił/a, aby osiągnąć szczęście?
Nie wyobrażam sobie tego, chyba bym po prostu zwariowała. 

8. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia? Co byś zrobił/a, gdybyś nagle to stracił/a?
Bez miłości i zrozumienia innych. Jestem osobą bardzo wrażliwą, potrzebującą ludzkiej bliskości, ciepła, miłości, czucia się potrzebną. Jestem uzależniona od bycia potrzebą, rozumianą, kochaną, lubianą. 

9. Jaką wiadomość przekazał(a)byś całemu świat, gdyby wszyscy cię mieli usłyszeć?
"Przestańcie się kurwa atakować, tylko zacznijcie rozmawiać" 

10. Ile miał(a)byś lat, gdybyś nie znał/a swojego roku urodzenia?
23. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego taka liczba przyszła mi do głowy. Ponoć jestem dojrzalsza niż moi rówieśnicy. Swoją drogą w wieku dziewiętnastu lat każdy powinien być już w miarę dojrzały i ogarnięty. 

11. Czego brakuje ci do szczęścia?
Miłości. Małej sumki na koncie i własnego samochodu. 


Do zabawy nominowała mnie Masked, za co ślicznie dziękuję.

Zabawa polega na tym, że trzeba wybrać pięć blogów, które darzy się jakimś sentymentem. Nie wiem czy dam radę je wybrać, w odwiedzanych mam aż sześćdziesiąt siedem blogów, więc... niestety nijak wszystkich w piątce nie ujmę. Od razu zaznaczam, że WSZYSCY jesteście dla mnie ważni, jasne? 

  • Konwencjonalna - blog, który czytam z ogromną przyjemności, Autorka tego bloga pisze o swoim życiu, zamieszcza swoje refleksje, przemyślenia, zdjęcia. Poza tym sama Autorka jest dla mnie wspaniała, osoba, która wie o mnie więcej niż nie jeden "prawdziwy przyjaciel", jest dla mnie o każdej porze dnia i nocy,  a ja staram się być wobec niej taka sama. A więcej Wam nie zdradzę. 
  • Darthmagik - to blog, który urzeka mnie tym, że nie każdy potrafi zrozumieć posty Magika, nad żadnymi postami tak się nie namyślałam jak nad Jego. Coś jeszcze? Czerń, wszechobecna czerń. No i... Autor trochę się zasłużył w moich oczach. :)
  • Beautiful-charmed - blog, na którym Nathaline zamieszcza swoje opowiadanie, które naprawdę lubię czytać i robię to z przyjemnością. Historia toczy się w przyszłości i opowiada o Czarodziejkach, a raczej o ich następnym pokoleniu, jako, że kiedyś namiętnie co sobota ślęczałam przed telewizorem czekając na kolejny odcinek opowiadanie uwielbiam, no i to czekanie z Nat na Boże Narodzenie! 
  • Kalkulacjezycia - blog, którego Autorkę znam z onetu, blog, który niesie wiele ciekawych wniosków i przemyśleń, lubię czytać te długie, mądre posty Masked. Mimo młodego wieku Autorki (Bo ja to stara dupa jestem) blog jest prowadzony dojrzale i uważam, że jest dojrzalszy niż wiele, wiele innych. Poza tym - nigdzie nie zarażam się takim optymizmem i ambicją jak tam. 
  • Masz-być-szczęśliwa - Insane urzekła mnie swoją bezpośredniością, otwartością i świetnym stylem swoich postów, szczególnie tych z wykrzyknikiem. Uwielbiam tam wchodzić, bo dziewczyna jest naprawdę miła, a posty - nawet jeśli nie są napisane na nie wiadomo jak mądry temat - są ciekawe i interesujące, lubię to. 
Nominuję wszystkich wyżej wymienionych. 

Myślę, że ten post właśnie dobiega końca. Gratuluję każdemu, kto przeczytał go w całości, a nie od razu zjechał na dół.

Dziękuję Wam kochani za obecność, za wszystkie komentarze i rozmowy, za wszelkie uwagi i pochwały. Wielkie DZIĘKUJĘ dla każdego z Was, za ten cały rok!

I przy okazji zapraszam każdego, kto w ciągu tego roku mówił, że za mało napisałam o sobie - prawa strona, menu, Priceless_ - zapraszam. No i jak Wam podoba się nowy szablon? 

31 komentarzy:

  1. Upierajac się mogłas zaczekać do jutra z tym postem, no ale można tobie to wybaczyć. Jako, że wszelkiej maści zabawy mnie nie interesują to skomentuję tylko główny człon postu. I też muszę przyznać, że tutaj czujęsię najlepiej i dlatego smucą mnie plotki o ewentualnym zamknięciu przez giganta tego serwisu, ale myślę, że po części oni chcą całkowicie połączyć G+ w coś bardziej rozbudowanego. No ale dopóki trwa blogowy sen to kontynuujmy go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. Chyba i ja niedługo będę miała jakąś małą rocznicę na blogspocie. Od blogspotu wszystko na nowo się zaczęło, tak naprawdę. :) Mam nadzieję, że jeszcze wiele radości przyniesie Ci blogowanie i kontakt z Twoimi czytelnikami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szablon świetny! Całkowicie inny od tego poprzedniego. I like it. Chciałabym Ci złożyć najszczersze i najserdeczniejsze gratulacje z okazji "bycia" cały rok na blogspocie! Obyś świętowała tę rocznicę za dziesięć, dwadzieścia lat. Dziękuje za przytulasa <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeniosłam się tutaj w podobnym czasie do Twojego i naprawdę podziwiam Twoją zawziętość w ciągłym przebywaniu na jednym blogu pamiętnikowym. Ja w swoim życiu miałam ich bardzo wiele. Zawsze obiecuję sobie, że to ten ostatni, że więcej nie będzie ale po pewnym czasie czuję potrzebę zmian. A to adres nie taki - już nie pasuje ; a to zamykam pewien etap i zwyczajnie nie chcę wracać do tego, co było ; a to zaczyna dręczyć mnie uzewnętrznianie siebie i zamykam bloga...
    W każdym razie gratuluję Ci wytrwałości. Prowadzisz naprawdę wartościowego bloga, na którego zawsze chętnie zaglądam. Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę tu osobę tak bardzo podobną do siebie.

    Dzięki za nominację. Teraz będę musiała zastanowić się kogo nominować, bo wbrew pozorom nie jestem tak obeznana w tym blogowym świadku.
    Szablon bardzo ładny. Nawet wiem skąd do wzięłaś ;)
    Hmm to chyba tyle. Jak coś, to dostaniesz jeszcze jeden komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też poczułam się nominowana do pytań Annyce, bo są świetne :D Niedługo na nie odpowiem ;3
    Wow, już rok? To ile ja cię już czytam kobietko? :D Szybko ten czas leci - obyś nie traciła motywacji i chęci d pisania! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedź na pytanie 8! I w tym momencie mnie rozbrajasz, bo czuję tak samo.
    I dziękuję za nominację, zobaczymy kiedy się do tego zabiorę! :D
    A szablon przepiękny! Gdy weszłam na Twojego bloga było jedno, wielkie WOW.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rok :) Cieszę się, że jesteś tutaj, że Ci tutaj dobrze, że piszesz takie wspaniałe, interesujące notki, że dajesz nam kawałek siebie, dajesz się poznać, pozostawiając jednak nutkę tajemniczości. Lubię czytać Twoje posty, bo i jest o normalnym życiu i są przemyślenia. Idealna równowaga i świetnie się czyta ;)
    Czegóż Ci życzyć z okazji tej rocznicy? Na pewno tego byśmy spotkały się tutaj za rok, żeby nie brakło Ci wytrwałości, być ciągle wchodziła na bloga z uśmiechem, byś miała same szczere i interesujące komentarze, może mała dyskusja? A tak osobiście byś się nie zmieniała i żebyś znalazła miłość :)
    Dziękuję za nominacje :)
    Myslovitz <3 ajć, uwielbiam ten zespół. I rozbroiła mnie wizja Twojego dnia za 10 lat.
    Bardzo dobrze że nie jesteś już taka na 'nie', popracujemy nad tą samooceną :D
    I dziękuję za przemiłe słowa - kochana jesteś:*

    OdpowiedzUsuń
  8. No wiesz, nie miałaś chyba kogo nominować, tylko mnie? :D Ale dziękuję :*
    Ja też niedługo przechodzę roczek, na zrozumtowreszcie - kupa czasu minęła, jakoś tak... gdzieś obok mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Inviting był nieziemskim blogiem, ale altruistycznie...chylę czoła, tutaj rozłożyłaś swoje skrzydła, no ale sama rozumiem, sama na blogspocie odżyłam w porównaniu z tym cholernym onetem! Naprawdę z całego serca Ci dziękuję za twój blog, za te niezwykłe posty, ukazujące ciebie w najlepszym wydaniu, zasługujesz na miano prawdziwej oddanej blogerki, blogi takie jak twój, upiększają blogosferę i sieć i sprawiają że ten wirtualny świat jest wart, by się w nim zapomnieć :) hahah pamiętam te wymiany komentarzy na onecie, albo zamówienia graficzne i trzeba było płacić ileś tam komentarzy...ręce opadają :D Nie spodziewałam się, że umieścisz mnie w tej 5, dziękuję ci za to, aż miło się na sercu robi, tym bardziej jak przeczytałam, iż lubisz czytać to moje opowiadanie, jesteś niesamowita, dziękuję <3 Pozostaje mi złożyć tobie życzenia z okazji rocznicy, naturalnie weny i chęci, by altruistycznie na zawsze pozostało twoim blogiem, i żebyś nigdy nie opuściła blogosfery haha! Wszystkiego najlepszego i gratulacje! UŚCISKI :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh, jak milutko, aż mam takie przyjemne ciarki na szyi :) Dziękuję ślicznie za te słowa, jeszcze bardziej motywują mnie do pisania, tworzenia i... zaskakiwania :*
    Jak kiedyś wspominałam, chociaż czytam Cię od niedawna, Twoje posty są mi bardzo bliskie i takie cieplutkie :)
    Podoba mi się Twoje życie za 10 lat, widzę to podobnie :)
    Widzę również, że jesteśmy podobne z tą potrzebą kochania i czułości...

    OdpowiedzUsuń
  11. Onet to jedna wielka porażka była. Teraz jest pięknie! I dobrze, że się tutaj odnajdujesz, a pisanie i prowadzenie bloga Cię uszczęśliwia :)

    Też chcę taką sielanką za 10 lat <3.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym na Twoim miejscu chyba w pytaniu siódmym jako odpowiedź dała pierwszy wers piosenki z pytania pierwszego. :D Takie moje pierwsze skojarzenie.
    Dzięki za odpowiedzi. Jestem zdania, że po tym, jak ludzie zachowują się w samotności i jak widzą się w przyszłości, można ich poznać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Urodziny bloga to zawsze taki słodki kamień milowy. Udokumentowane przemiany zawsze są motywacją do dalszych. I ja również się cieszę, że znalazłam jakimś cudownym trafem Twojego bloga, bo naprawdę lubię Cię czytać.
    Życzę kolejnych czułych rocznic, kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo, cała przyjemność po stronie czytelników :)

      Usuń
  14. Ale Cię naklepali ;P Najlepszego z okazji blogowej rocznicy :) Kurczę... tutaj to jest zupełnie inne życie, niż na tym Onecie. Najbardziej cieszy mnie brak reklam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ...no to dziś można gratulować, roczek za Tobą. Kiedy czytałem Twoje zmagania z onetem, to tylko kiwałem głową - również przeniosłem się z tego badziewia. Jeszcze raz gratulacje, aha i ubranko na blogu fajne. Sama wydziergałaś???

    OdpowiedzUsuń
  16. ach, ja nadal pamiętam te onetowskie usterki i szczerze powiedziawszy przejśc na t.ą platformę było najlepszym rozwiazaniem, bo teraz pradopodobnie nie prowadziłabym bloga i nie poznała tlyu fantastycznych ludzi (choć i tak pisze jak pisze, lepiej nie umiem... w koncu ty napisałaś "ja+chemia+biologia+zbiór pusty" to ja napiszę "ja+język polski=zbiór pusty". jak już wygrasz te dwadzieścia milionów, czy coś, to podziel się z biedną Linshi. moze być nawet 1000! :D

    a szablon śliczny! ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem weteranką z Onetu, 6 lat tam blogowałam i przez te ciągłe usterki też się z stamtąd zabrałam. Faktycznie blogger ma w sobie coś, czego Onet nie miał, pisze się tutaj zdecydowanie lepiej niż tam :)

    Życzę jeszcze wielu rocznic takich jak ta ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak miło:) Również przyszłam na blogspota z powodu usterek na onecie i mimo tego, że na onecie poznałam również fajnych ludzi to tutaj czuję się o wiele lepiej, tak przyjemniej:)
    Piosenka, która Cię opisuje chyba do mnie także by pasowała. Myslovitz wiedzą o czym piszą:)
    Zostań tu jak najdłużej, żeby tych rocznic było jeszcze więcej! ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja droga wrażliwa marzycielko :), znam ból onetowski, znam... Piszesz posta, a jego nie ma. Nagle i blog znika! Masakra to była... Ale na szczęście jest jeszcze blogspot <3. "Długość Dźwięku Samotności" to i idealna piosenka dla mnie :) Bardzo ją lubię i miło mi się kojarzy :).
    Z tą niską samooceną mam tak jak Ty. Jest sobie niska, ale mimo wszystko akceptuję siebie. I również wykrzyczałabym ludziom coś podobnego jak Ty. Ludzie ze sobą nie rozmawiają, przez co wszystko się w nich kumuluje i potem się kłócą i walczą.

    życzę Ci dalszego roku tutaj z nami! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też zrezygnowałam z onetu bo doprowadzał mnie do szału:P zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  21. Rety.... Dopiero po Twojej notce zdałam sobie sprawę, że za kilka dni i mi stuknie okrągły roczek na blogspocie. Jak ten czas leci... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś miałam bloga na onecie, to były czasy - wymianki, szablony... :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja się cieszę, że TU jesteś. Życzę Ci aby każdy dzień jaki tu spędzasz z nami był dniem szczęśliwym. Jak sięgnę pamięcią rok czy 2 lata wstecz, kręcę głową jak wile się zmieniło, rzecz jasna na dobre. Blogspot to miejsce o wiele lepsze niż nasz sentymentalny ONET.

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie to było długie, że nie wiem czy zapamiętałam wszystko do czego chciałam się odnieść. Ok, ale spróbujmy!
    Mamy roczek - to gratulacje dzieciaku :P Mnie się tutaj też bardziej podoba. Ta historia jak sobie wyobrażasz swoje życie za 10 lat, kurde mogłabym nawet ukraść, bo w sumie bardzo fajnie i też mogłabym tak chcieć ;)
    Znów zauważam podobieństwo do mojej osoby - lubisz być potrzebna - o i ja też! Tylko wiesz co? To czasem gubi! Bo niestety ludzie potrafią nieźle takimi osobami manipulować... Dlatego - pilnujmy się ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. zlecieli te miesiące. czasem ja mam jednak ochotę wrócic na onet

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluje i mam nadzieję, że na długo tutaj pozostaniesz :* A Onecie zamilknę, bo i tak rozmawiałyśmy na ten temat i mówiłam Ci co się tam wyprawiało. Haha.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czas idzie szybko i nagle patrzysz, piszę tutaj rok. Ja sama jestem w szoku, że rok po dłuższej przerwie pisałam na onecie, a potem przeniosłam się na blogspot.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow, trochę długa notka :)
    Mnie też zdenerwował Onet. Te zmiany w dalszym ciągu mi sie nie podobają, serwery i tak nie działają im poprawnie ... i równiez jestem zadowolona, jednak ja przeniosłam z tamtego bloga wszystkie stare notki. Bo w sumie trochę tego było :)
    Dobre słowa, które ogłosilabyś wszystkim .. Niestety wielu ludzi faktycznie ma problem z rozmowa...

    OdpowiedzUsuń
  29. yaaay, wszystkiego najlepisiejszego, 100 lat blogowania i w ogóle itd. itp. :D

    lek na raka = dobry pomysł. jednak ja bym wolała zamiast tego "lek na wszystko".

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. BlogSpot rzeczywiście trzyma poziom. Na Onecie zbyt dużo było sweet dziewczynek. Brr. Aczkolwiek Onet miał swój niepowtarzalny klimat...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.