Od kilku dni ten temat błąka się gdzieś w mojej głowie, przemieszcza się po opuszczonych komórkach mózgowych, co jakiś czas puka w płat skroniowy mówiąc "No weź, weź napisz." Postanowiłam ulec, dla świętego spokoju. Nie żebym tam chciała się Wam do czegoś przyznać.
Uwielbiam facetów. (To takie dziwne, nie?) Nie no, uwielbiam czytać męskie blogi. Nie wiem co mnie do nich ciągnie, może fakt, że facet ma inny światopogląd, no chyba, że jest gejem. Nie, żeby mi to przeszkadzało. Jestem tolerancyjna.
Ale wróćmy do tematu. Dlaczego lubię mężczyzn i ich blogi?
Po pierwsze to właśnie ten światopogląd. Kilka osób stwierdziło, że mam męski mózg i dość męski charakter. Oglądam mecze, nie obrażam się, nie strzelam "fochów", uwielbiam samochody i motocykle. Jejku, jak ja się ostatnio śliniłam na widok nowego Mercedesa klasy S. Nie dość, że kosztuje 600 tysięcy złotych to w sumie bałabym się do niego wsiąść, a co dopiero mówić o zakupie. (Akurat nie mam wolnej gotówki)* no i troszeczkę tańsza Audi A3 sportback, takie tam 120 tysięcy.
Miłością do motocykli zaraził mnie mój tata, z którym czasami sobie jeżdżę, strasznie żałuję, że robiąc prawo jazdy kat. B nie zrobiłam od razu na motocykl, moglibyśmy na legalu sobie wyruszyć gdzieś, daleko, bez krzyku mamy "Boże, zwolnij!". Wiatr we włosach to jest to. I o ile mój rodziciel preferuje spokojną jazdę, o tyle ja marzę o ścigaczu, wściekle czerwonym, czarnym, byleby przyspieszał do setki szybciej niż o tym pomyślę. Na razie pozostaje mi samochód. Lubię to!
To z facetami lepiej się dogaduję, znajduję więcej wspólnych tematów. Mam wiele koleżanek, szczególnie stąd, które cenię, uwielbiam i w ogóle traktuję jak siostry, z nimi mogę pogadać o wszystkim i to jest wspaniałe, bo znam wiele dziewcząt, które nie mają wartości, celi, nic. Najlepiej żyć od piątku do piątku, od kielicha do kielicha. Żenada.
Jak mam załatwić jakąś sprawę - prawda jest taka, że szybciej załatwię ją z nieznajomym przedstawicielem płci męskiej niż żeńskiej. Tu, czy w realu, bez różnicy.
Mimo tego, że mam tendencję do zakochiwania się w naprawdę skrajnych przypadkach - nie narzekam na facetów jak niektóre dziewczęta, które są zawiedzione, że nie zalajkował zdjęcia na facebooku. Ową tendencję stwierdziłam u siebie około rok temu, ale - takie moje szczęście. Nie mam go ani w miłości, ani w kartach. To może lotto?
Męskie blogi - kilka ich odwiedzam, jak ktoś jest ciekawy to sobie może poszukać facetów na moim blogu. Pewnie się nie obrażą, ba jestem tego pewna, niektórzy będą nawet zadowoleni, bo narzekają na brak odwiedzających (tak się załatwia popularność kolegom^^).
Odwiedzam je z kilku powodów. Mężczyzn jest mniej, taki ewenement, choć nie "lecę" na każdy męski blog, co to, to nie. Blog musi być interesujący, koniec. Kropka. Nie ma innej opcji. To tyczy się też damskich blogów, ale dziś panie muszą mi wybaczyć. Lubię czytać męskie blogi, bo nie czytam o kolejnym błyszczyku, poznaję nowe horyzonty, gusta, zespoły, dzieła literackie.
Od zawsze miałam w miarę dobry kontakt z chłopakami, jakoś tak umiałam żartować i rozładowywać atmosferę (choć jeden był niereformowalny). Ludzie zazwyczaj wiedzą na ile mogą sobie pozwolić w moim towarzystwie, a, że jestem otwarta na każdy temat - mogą pozwolić sobie na dużo. No chyba, że kogoś nie lubię, to kaplica.
Mam tendencję do gadania z facetami otwarcie, co ponoć jest dobrą cechą, nie wiem jak to tam jest naprawdę, ale po co ściemniać? Lepiej jechać prosto z mostu. Tego właśnie nauczyłam się w ostatnich latach i to jedna z lepszych lekcji życia.
W męskich blogach jest to coś -Mężczyźni. :) Fajnie jest spojrzeć na świat Waszymi oczyma, które naprawdę różnią się od naszych damskich. Fajnie jest czytać o Waszych emocjach i uczuciach, dzięki temu kobiety mogą się czegoś o Was dowiedzieć, poznać Wasz sposób działania, myślenia. Panowie, piszcie, dla nas, takich nas jest wiele. Naprawdę.
I tak całkowicie prywatnie dodam, że nie ma nic seksowniejszego od męskich perfum i koszul.
***
Był polski, była matematyka, w piątek rozszerzenie z polskiego. Wybrałam temat o Przedwiośniu, ogólnie wydało mi się wszystko takie proste, ale oczywiście klucz założył inaczej. Sfiksuję w tym kraju niedługo. Zdziwiłam się tekstem do czytania, otwieram arkusz, a tam fizyka, biologia, ale ok, był nawet niezły, ale przesadzili z niektórymi zdaniami, a miało być tak pięknie. Boję się, że zawaliłam. Matematyka? Wstałam z ogromnym bólem żołądka i głowy, musiałam się czymś podtruć, wspaniale. Nafaszerowałam się tabletkami, jakoś przeżyłam Choć blada byłam jak trup. Motałam się jak pierwszoklasista przy pierwszym zadaniu. Które tak było banalne jak budowa cepa. Później już poleciało, lepiej, gorzej, ale napisałam. Miałam nie sprawdzać odpowiedzi, ale pokusa wygrała i tym razem. Oscyluję w okolicach 55%-60% i mam nadzieję, że będzie taki wynik. Choć straciłam masę punktów na głupich błędach, co cholernie boli, bo te są najgorsze. No i walkowerem oddałam cztery punkty, nie zrobiłam zadań na dowodzenie. Nigdy tego nie umiałam i tego nas nie uczyli. Z kosmosu miałam wziąć rozwiązanie? Gdyby nie logiczne myślenie nie miałabym nawet tego, pewnych rzeczy nie umiałam obliczyć, nie wiem dlaczego, ale wszystkie zadania, które zrobiłam "na logikę" mam dobrze. Oczywiście w ostatnich dwóch nie poszło, ale jakieś cząstkowe być muszą. Ogólnie myślałam, że będzie ze mną tragicznie, że stres mnie opanuje, że będę źle to znosiła, a tymczasem moja rodzina panikuje bardziej niż ja. Chodzę sobie na lajcie, siadam, piszę, wychodzę. Oby tak było też na ustnych. Nadal trzymajcie kciuki!
* taki tam suchar
* taki tam suchar
Ja zauważyłem, że spora część kobiet lepiej dogaduje się z facetami niż ze swoją płcią. To chyba też siedzi podświadomie (niby solidarność jajników, ale z drugiej strony nieustanny wyścig zbrojeń).
OdpowiedzUsuńSolidarność jajników - kojarzy mi się to z feministkami :D
UsuńFeministki to najgorszy typ kobiety, który podcina gałąź na którym sama siedzi. I ciężko to nawet zakwalifikować do kobiet xD
UsuńDla mnie to tragedia, nie wiem jak tak można xD Facet JEST potrzebny, no :D
UsuńFacet facetem, ale to co czynią powoduje nawet problemy dla normalnych kobiet;p
UsuńTo fakt. ;D Ja nie rozumiem ich idei ;D Ani pomysłów, nic. Takie dla mnie to całkowicie niezrozumiałe stworzenia.
UsuńJakbym mógł zacytować klasyk "syndrom niedopchania". Warto zobaczyć też różnicę. Kozak u facetów będzie chciał pokazać swoją wyższość na niewielkim procencie społeczeństwa, u siebie w dzielnicy, a taka feministka to musi obrzucić cały świat swoimi ideałami.
UsuńJa z taką feministką to bym się żarła, rzuciłybyśmy się sobie do gardeł :D
UsuńDam ci rewolwer, szkoda brudzić sobie dosłownie ręce krwią ;p
UsuńA masz? Rejestrowany, czy nie? Bo jak rejestrowany, to nie chcę, będą Cię ścigać ;P
UsuńZarejestrowany na osobę wpływową, która nie lubię (jesli wiesz o którego rudzielca mi chodzi :D). Więc śmiało korzystaj^^
UsuńTo daj mi jeszcze feministkę xD
UsuńPierwsza lepsza z brzegu xD ta co kiedyś prowadziła teleturniej Najsłabsze ogniwo, nazwiska nie pamiętam i nie chcę pamiętać;p
UsuńKazia! :D Hahaha, to jest baba :D
UsuńIdealny przykład feministki;p
UsuńTo prawda, no i ten czarny płaszcz :D
UsuńMyślę, że to dlatego nienawidzę seksmisji, w sensie dlatego, że są tam same kobiety, które nie uważają obecności mężczyzn :D
Komentarz dodał mi się dwa razy, usunęłam jeden i zniknęły oba... Coś tu nie gra.
OdpowiedzUsuńPodobno "solidarność jajników to mit" - mój najlepszy przyjaciel także jest chłopakiem.
Nie natknęłam się na żadnego "męskiego" bloga, ale chyba ich poszukam, bo z tego co piszesz wynika, że warto :)
Kiedyś myślałam, że taki jeden jest najlepszym przyjacielem, teraz mijamy się na chodniku i nawet nie zawsze mówimy sobie "Cześć". Cóż, tak bywa, mówiłam, że nie mam szczęścia do facetów. :) Pooglądaj męskie w moim "odwiedzam" po prawej stronie, polecam ^^
UsuńZajrzę :)
UsuńNa moim przyjacielu jeszcze się nie zawiodłam, ale być może czas pokaże, ile ta znajomość naprawdę jest warta. Póki co myślę, że bardzo dużo.
Ja z moim kumplowałam się... dziewięć lat, szmat czasu.
UsuńJa jak zobaczyłam ten arkusz z j. polskiego i teksty to myślałam, że padnę :D Mi się tam bardzo podobało xD Matmy nie widziałam, ale pewnie niedługo zajrzę ^^ Powodzenia na reszcie! :)
OdpowiedzUsuńI mam to samo z facetami - lepiej się z nimi dogaduję, lubię piłkę, nie strzelam fochów etc. więc dobrze, że nie jestem w tym sama :D
Dla mnie tekst też był okej, ale tak jak mówię, klucz jest o kant czterech liter ;D Ciekawe jaki jest ten od CKE mam nadzieję, że lepszy ;D
UsuńJasne, że nie jesteś :)
Nigdy nie czytałam bloga chłopaka. Pewnie dlatego, że nigdy na takiego nie trafiłam. Ale jak spotkam takiego na swojej drodze to z pewnością poczytam :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie zaglądałam do tego jak wyglądała matura i z polskiego i z matematyki. Mój brat pisał, ale jak się go o coś pytam to praktycznie nic nie odpowiada i mówi, że było łatwe. Ale muszę sama sprawdzić :) A logiczne myślenie bardzo się przydaje! :]
Warto ^^ U mnie w odwiedzanych kilka znajdziesz :)
UsuńAno przydaje się i w sumie to nic takiego trudnego jeszcze nie było, ciekawe jak będzie z kolejnymi maturami :)
" Oglądam mecze, nie obrażam się, nie strzelam "fochów", uwielbiam samochody i motocykle. " - wyjdziesz za mnie ?
OdpowiedzUsuń:>
aaa i jeszcze jedno ... kluczem się nie przejmuj bo komisja i tak stara się go jak najbardziej omijać i interpretować na Twoją korzyść :) a wynik z matematyki, skoro Cię satysfakcjonuje to jest dobrze :) Pracę przeczytam jutro - dzięki!
UsuńPowiedz tylko kiedy, zaklepię najlepszą salę w okolicy ^^
UsuńOby właśnie tak ten klucz traktowali.
Mam nadzieję, że będzie dobrze. Miłego czytania, choć wiele bym się po niej nie spodziewała :D
Powiem Ci, że to jest bardzo zajebiste uczucie :)
Usuńjak trafi Ci się kiedyś okazja odwiedzenia jakiegokolwiek radia - skorzystaj :)
Ej, ej, ej - opowiadaj mi tutaj kogo znasz!?
Czyżby świat był na tyle mały ?
Domyślam się, że zajebiste, zawsze chciałam zobaczyć jak to wygląda z tamtej strony :)
UsuńCzarno-Biauy - ubiegłeś mnie z oświadczynami, ale wiedz, że masz konkurenta! Z resztą zapewne nie tylko mnie. ;)
UsuńPriceless_ - ten wymarzony ścigacz ma jakąś określoną markę czy tylko kolory? ^^
Żeby tak w szarej codzienności mężczyźni mi się oświadczali... Bo się rozmarzę. :)
UsuńMarka - kilka ich jest, ale nie mam obranego konkretnego modelu. Na razie mnie nie stać na takie cudeńko, więc się nie napalam ;)
No już nie bądź taka skromna, taka dziewczyna musi mieć masę adoratorów. ;)
UsuńA właśnie napalaj się, będziesz miała większą radochę jak już posiądziesz wymarzony sprzęt. :)
I tu się kolego mylisz. :)
UsuńMówisz? całkiem możliwe, na razie muszę się zadowolić motocyklem taty no i tym, którego składamy ;D Znaczy ja jeszcze nic przy nim nie zrobiłam, bo aż tak to się nie znam. :D
To i tak jesteś przede mną, bo mi muszą wystarczyć zdjęcia tych pięknych maszyn i wspomnienia z egzaminu na prawko. ;)
UsuńMój tata składa i kolekcjonuje klasyki, nie przepada za ścigaczami, ale powiedział, że kiedyś sobie taki kupimy ^^
UsuńŻadne porównywanie płci na blogach zwykle nie ma sensu, bo autorzy porównują durne kobiety (paplanina o błyszczyku i "strzelanie fochów") z inteligentnymi facetami (dyskusje o zespołach, literaturze). Wiadomo, kto wygra, ale nie widzę sensu w takim zestawieniu. Ja osobiście lubię rozmawiać z inteligentnymi ludźmi. A inteligencja płci nie ma.
OdpowiedzUsuńCzytałam kilkakrotnie blogi męskie i właściwie wielkiej różnicy nie widziałam (ja się po urodowych blogach nie plączę, może dlatego?).
To nie tak, że zestawiłam głupie pustaki z przyzwoitymi facetami. Podałam przykłady, które spotykam w codziennym życiu, albo ja jestem wielką kretynką która jest pojebana, bo czyta książki, chodzi na spacery, słucha rocka, bawi się ze swoim psem i spędza czas inaczej niż reszta, albo właśnie one, te, które albo mówią o modzie/makijażu bądź żyją z weekendu na weekend spijając się tak, że nie wiedzą jak wróciły do domu.
UsuńMożliwe, ja tam męskie lubię i chętnie czytam.
też się lepiej z facetami dogaduje i też się śliniłam na widok tych aut. cudo! ach... się rozmarzyłam. rzadko wpadam na męskie blogi - jakoś nie bardzo mam czas. ale to takie fajne, oderwanie się od typowych schematów. no i tego ciągłego ględzenia o kosmetykach. nie sprawdzałam arkuszy, ale słyszałam, że matura była bardzo łatwa. powodzenia :*
OdpowiedzUsuńHaj fajf! :D
UsuńI to prawda, to fajne i przyjemne ^^
Tak, była łatwa. Ale szkoda, że człowiek robi głupie błędy.
*haj fajf* dokładnie!
Usuńja tak miałam na gimnazjalnym. przez to całe ględzenie, że bedzie trudny itd szukałam haczyka w każdym łatwym zadaniu...
Popierdolą, popierdolą i tyle ich, że nagadają jaka to katorga ;D A to całkiem przyjemne jest, o :D
Usuń...a mi lepiej dogadać się z kobietą niż z facetem. W pracy gdzie większość to kobiety pracuje mi się fajnie, jednak z facetami próbuje sprawy załatwić jak najszybciej...
OdpowiedzUsuń...co do matury, to trzymam kciuki, a klucze czy inne najęty nic mi nie mówią może dlatego, ze pisałem starą wersję...
Myślę, że działa to na podobnej zasadzie, przeciwność płci ;) Może dlatego, że druga płeć jest ponoć atrakcyjniejsza, choć ludzie mają różne teorie i założenia.
UsuńA klucz - sprawdzają wg odpowiedzi narzuconych. Dla nas lipa.
Nie znam męskich blogów i myślę że pora to zmienić, bo dobrze czasami poczytać co facet myśli, jak on widzi pewne sytuacje, bo to że ma inny sposób myślenia od kobiet wiadomo od dawna. Bardziej analitycznie patrzą na świat. Ajć, męskie perfumy - me gusta!
OdpowiedzUsuńCo do matur trzymam kciuki, trzymałam i trzymać będę :)
To ja już idę na gg, podam Ci linki do męskich blogów :D
UsuńJa wącham je w drogeriach, Ty też?
No a matura, ja wiem, nikt chyba tak nie wierzy jak Ty :)
A bardzo chętnie skorzystam :D
UsuńPewnie, wącham w busie, w drogeriach, wdycham zapach mojego misia (M mi go psiknął swoimi boskimi perfumami), wszędzie gdzie są faceci. Obwąchuję wręcz :D Hah, jak to zabrzmiało!
Staram się :)
My baby trochę jak psy obwąchujemy ;D
Usuńhaha :D no trochę tak jest, ale ten zapach <3 trudno się oprzeć.
UsuńPo prostu trzeba się sztachnąć :D
UsuńZ facetami jest prościej. Też wolę pogadać z facetem.
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie tylko ja tak uważam ;D
UsuńMam podobnie. Wśród moich przyjaciół są sami faceci, żadnej dziewczyny. Czasem jest mi smutno bez żadnej przyjaciółki, ale nie ubolewam, bo to zawsze z facetami lepiej się dogadywałam i w ogóle, mam wrażenie, że z nimi prościej, łatwiej, przyjemniej.
OdpowiedzUsuńMotocykle. Uwielbiam je. Powiedziałam rodzicom, żeby kupili mi zamiast samochod na 8nastkę motocykl BMW K1200S, tata stwierdził, że woli mi już Porsche kupić :D. Niestety. Chociaż trochę się do motocyklów zniechęciłam, kiedy mój najlepszy przyjaciel na nim zginął. Mam plan powrócić.
Nic nie wygra z męskimi perfumami!
Miłego dnia. ;)
Ja prawdziwą przyjaciółkę mam tutaj, w sieci. Ta w realu - dobrze jest czasami iść na lody, pizze czy na drinka, pogadać, ale to nie to samo, nie umiem powiedzieć jej wszystkiego, nie potrafię się przed nią otworzyć.
UsuńJa bym mogła dostać nawet samochód ;D Ale rozumiem, że moi rodzice nie mają drukarki do banknotów :D
No i cieszę się, że nie tylko ja mam taką obsesję perfumową :D
W sieci... jakoś trudno mi jest natomiast się przełamać. A taka osoba o, do pogadania czy właśnie do wypicia drinka też jest mega potrzebna.
UsuńMoi też nie, tylko mnie nakręcają, żebym zdała :D
Nono *.* Jak można nie mieć obsesji na punkcie perfum męskich, to ja nie rozumiem wręcz!
W sieci wiadomo jest inaczej, ale za tą osobę dałabym się pokroić. :) No i fakt, jest potrzebna, ale nie umiem jej wszystkiego powiedzieć.
UsuńZdasz, spokojnie, jazda to przyjemność, egzamin też, przynajmniej mój taki był ^^
Ja też tego nie rozumiem ;D
Spotkałyście się w realu czy się na to nie decydujecie? :)
UsuńNoo... mam nadzieję. Jak na razie jestem przerażona, bo ostatnio coraz częściej nawet odpalić nie umiem, bo za szybko puszczam sprzęgło :D. Wiem, co źle robię, ale jakoś to mi nie pomaga :D
Kiedyś nawet psikałam sobie pokój męskimi perfumami, które pożyczyłam od brata :D
Chciałybyśmy, ale to jednak jak na złość - cała Polska! Po długości ;D
UsuńNie przerażaj się, nie ma sensu. Lepiej na spokojnie, a to, że znasz swój błąd to połowa sukcesu ;)
Heh, skąd to znam ;D Ale ja nie od brata :)
No to dobra podróż na wakacje :D.
UsuńNo, ja zawsze na spokojnie. Już tak powoli to robię, a i tak za szybko :D Nie ogarniam :)
Za cudowne są. Czemu damskie nie są tak piękne?!
Taaa, szczególnie jak rodzice trzymają na smyczy, nie umiem ich przekonać, że internetowe znajomości są super :D
UsuńWprawisz się, jestem tego pewna. :)
Znam tylko jedne damskie perfumy, które dorównują męskim - Incandessence z Avonu ale ja kupuję na allegro, bo to zawsze 50% taniej wychodzi niż z katalogu. Są cudowne! *.*
Przy okazji zapraszam na mój drugi blog, tak do kosmetyków ;D
Moi pewnie w ogóle by nie chcieli o tym słuchać :D. Niech się cieszą, a nie :)
UsuńNo, nie znam. Ja osobiście lubię z Yves Rocher, so elixir :)
Właśnie widziałam, przeglądałam sobie :P
Moi też nie chcą, a jak poruszam temat to się kłócimy :D
UsuńA i ja nie znam :D Jak będę miała okazję to powącham ;D
Ja się nie umiem kłócić ;(, to odpada :D
UsuńSą przepiękne, a dzisiaj mijałam stoisko Avonu i akurat były tam Incandessence, niesamowite! *.* Chyba sobie kupię :D
Czasami trzeba się kłócić ;D Dla zasady. Hahaha :D Ale z rodzicami rzadko wygrywam.
UsuńSą cudowne. I na dodatek utrzymuję się cały dzień na skórze, zawsze sobie pryskam też na nadgarstki - cudowny zapach przez calutki dzień :) Polecam z całego serducha.
Chyba wiem, o jakiego Mercedesa Ci chodzi *___*
OdpowiedzUsuńZadania robione na logikę? To także mój sposób na testy:)
Trzymajmy kciuki!
pozdrawiam
Jest cudowny, stylowy, po prostu świetny.
UsuńA logika, to naprawdę nasz sprzymierzeniec ;)
możliwe, że coś w tych męskich blogach jest, na pewno coś innego, taka jest prawda, że oni patrzą na świat całkowicie innymi oczami niż my ;) super suchar :D
OdpowiedzUsuńFaceci są świetni. W koszulach. I w spodniach, najlepiej wąskich. I ich perfumy. I zawadiackie uśmiechy... Po prostu szał.
OdpowiedzUsuńCo do matury, to będzie dobrze, czuję to w kościach :D Klucz stanie po naszej stronie!
Świat bez mężczyzn byłby o kant czterech liter ;D
UsuńMam taką nadzieję! :)
Dokładnie! :D Dlatego musimy ich zacząć doceniać :D
UsuńKurcze. Musi tak być, dopiero teraz zaczęłam się tego obawiać.
Ja ich doceniam, gorzej w drugą stronę.
UsuńNie ma co się zamartwiać. Dla mnie ten tydzień będzie bardzo ciężki.
No nie nasza wina, że wolą dziewczyny typu plastik-fantastik, a nie takie, które mają coś do powiedzenia - ich strata, wielka, wielka strata!
UsuńWspółczuję. Ale będę mocno trzymała kciuki :*
Bo życie jest jedno i warto poznawać świat z wielu perspektyw. ;)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że tak, warto poszerzać horyzonty :)
Usuń