Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mężczyzna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mężczyzna. Pokaż wszystkie posty

11.05.2013

73. Z ciszą pośród czterech ścian.

Napisz.
Nie.
Dlaczego?
Boję się!
Czego?
Odrzucenia.
Tylko?
Nie. Jest jeszcze nienawiść. 
Nie ma jej.
Jest, oczywiście, że jest! 
Doskonale wiesz, że nie ma, nie wkręcaj sobie.
Ale minęło tyle czasu
No i co z tego. Kiedyś nie miałabyś oporów!
Ale nawaliłam. Zmieniłam się. 
Wszystko się zmienia, dziś coś jest, jutro tego nie ma. 
Właśnie. Nie ma. Było. 
To zapomnij o nim i daj mi po prostu żyć.
Jak? Jak zapomnieć o części swojego życia? 
Nie wiem. To Twój problem. To od Ciebie zależy jak go rozwiążesz.
Dzięki.
Proszę. Nie ma za co. Najlepiej jest siąść i czekać aż On napisze. A znając życie On wychodzi z tego samego założenia, głupia! 
Skąd możesz wiedzieć? Może On już nie pamięta, może jest Mu dobrze, może wiedzie szczęśliwe życie i nie pamięta o dziewczynie, której zawrócił w głowie. 
Może, może, a fakty?
Jakie fakty? Skąd mam je znać? Przecież z Nim głąbie nie rozmawiam!
 No właśnie! Nie wiesz jak jest, dlatego nie wyciągaj wniosków. Nie przekonasz się tkwiąc w miejscu. Nie dowiesz się jak jest jeśli nie zapytasz. Naucz się w końcu, że nic nie jest takie, na jakie wygląda! 
A jeśli jest? Jeśli Jego nieobecność w moim życiu spowodowane tym, że Jemu jest beze mnie dobrze? 
Rób co chcesz. Ja jestem tylko Sercem. A Ty kieruj się mną lub Mózgiem. 
I nadal nie wiem, co mam zrobić. 

9.05.2013

72. Moja wielka miłość

Od kilku dni ten temat błąka się gdzieś w mojej głowie, przemieszcza się po opuszczonych komórkach mózgowych, co jakiś czas puka w płat skroniowy mówiąc "No weź, weź napisz." Postanowiłam ulec, dla świętego spokoju. Nie żebym tam chciała się Wam do czegoś przyznać.
 
Uwielbiam facetów. (To takie dziwne, nie?) Nie no, uwielbiam czytać męskie blogi. Nie wiem co mnie do nich ciągnie, może fakt, że facet ma inny światopogląd, no chyba, że jest gejem. Nie, żeby mi to przeszkadzało. Jestem tolerancyjna.
 
Ale wróćmy do tematu. Dlaczego lubię mężczyzn i ich blogi?
 
Po pierwsze to właśnie ten światopogląd. Kilka osób stwierdziło, że mam męski mózg i dość męski charakter. Oglądam mecze, nie obrażam się, nie strzelam "fochów", uwielbiam samochody i motocykle. Jejku, jak ja się ostatnio śliniłam na widok nowego Mercedesa klasy S. Nie dość, że kosztuje 600 tysięcy złotych to w sumie bałabym się do niego wsiąść, a co dopiero mówić o zakupie. (Akurat nie mam wolnej gotówki)* no i troszeczkę tańsza Audi A3 sportback, takie tam 120 tysięcy.
 
Miłością do motocykli zaraził mnie mój tata, z którym czasami sobie jeżdżę, strasznie żałuję, że robiąc prawo jazdy kat. B nie zrobiłam od razu na motocykl, moglibyśmy na legalu sobie wyruszyć gdzieś, daleko, bez krzyku mamy "Boże, zwolnij!".  Wiatr we włosach to jest to. I o ile mój rodziciel preferuje spokojną jazdę, o tyle ja marzę o ścigaczu, wściekle czerwonym, czarnym, byleby przyspieszał do setki szybciej niż o tym pomyślę. Na razie pozostaje mi samochód. Lubię to!
 
To z facetami lepiej się dogaduję, znajduję więcej wspólnych tematów. Mam wiele koleżanek, szczególnie stąd, które cenię, uwielbiam i w ogóle traktuję jak siostry, z nimi mogę pogadać o wszystkim i to jest wspaniałe, bo znam wiele dziewcząt, które nie mają wartości, celi, nic. Najlepiej żyć od piątku do piątku, od kielicha do kielicha. Żenada.
 
Jak mam załatwić jakąś sprawę - prawda jest taka, że szybciej załatwię ją z nieznajomym przedstawicielem płci męskiej niż żeńskiej. Tu, czy w realu, bez różnicy.
 
Mimo tego, że mam tendencję do zakochiwania się w naprawdę skrajnych przypadkach - nie narzekam na facetów jak niektóre dziewczęta, które są zawiedzione, że nie zalajkował zdjęcia na facebooku. Ową tendencję stwierdziłam u siebie około rok temu, ale - takie moje szczęście. Nie mam go ani w miłości, ani w kartach. To może lotto?
 
Męskie blogi - kilka ich odwiedzam, jak ktoś jest ciekawy to sobie może poszukać facetów na moim blogu. Pewnie się nie obrażą, ba jestem tego pewna, niektórzy będą nawet zadowoleni, bo narzekają na brak odwiedzających (tak się załatwia popularność kolegom^^).
 
Odwiedzam je z kilku powodów. Mężczyzn jest mniej, taki ewenement, choć nie "lecę" na każdy męski blog, co to, to nie. Blog musi być interesujący, koniec. Kropka. Nie ma innej opcji. To tyczy się też damskich blogów, ale dziś panie muszą mi wybaczyć. Lubię czytać męskie blogi, bo nie czytam o kolejnym błyszczyku, poznaję nowe horyzonty, gusta, zespoły, dzieła literackie.
 
Od zawsze miałam w miarę dobry kontakt z chłopakami, jakoś tak umiałam żartować i rozładowywać atmosferę (choć jeden był niereformowalny). Ludzie zazwyczaj wiedzą na ile mogą sobie pozwolić w moim towarzystwie, a, że jestem otwarta na każdy temat - mogą pozwolić sobie na dużo. No chyba, że kogoś nie lubię, to kaplica.
 
Mam tendencję do gadania z facetami otwarcie, co ponoć jest dobrą cechą, nie wiem jak to tam jest naprawdę, ale po co ściemniać? Lepiej jechać prosto z mostu. Tego właśnie nauczyłam się w ostatnich latach i to jedna z lepszych lekcji życia.
 
W męskich blogach jest to coś -Mężczyźni. :) Fajnie jest spojrzeć na świat Waszymi oczyma, które naprawdę różnią się od naszych damskich. Fajnie jest czytać o Waszych emocjach i uczuciach, dzięki temu kobiety mogą się czegoś o Was dowiedzieć, poznać Wasz sposób działania, myślenia. Panowie, piszcie, dla nas, takich nas jest wiele. Naprawdę.
 
I tak całkowicie prywatnie dodam, że nie ma nic seksowniejszego od męskich perfum i koszul.
 
***
 
Był polski, była matematyka, w piątek rozszerzenie z polskiego. Wybrałam temat o Przedwiośniu, ogólnie wydało mi się wszystko takie proste, ale oczywiście klucz założył inaczej. Sfiksuję w tym kraju niedługo. Zdziwiłam się tekstem do czytania, otwieram arkusz, a tam fizyka, biologia, ale ok, był nawet niezły, ale przesadzili z niektórymi zdaniami, a miało być tak pięknie. Boję się, że zawaliłam. Matematyka? Wstałam z ogromnym bólem żołądka i głowy, musiałam się czymś podtruć, wspaniale. Nafaszerowałam się tabletkami, jakoś przeżyłam Choć blada byłam jak trup. Motałam się jak pierwszoklasista przy pierwszym zadaniu. Które tak było banalne jak budowa cepa. Później już poleciało, lepiej, gorzej, ale napisałam. Miałam nie sprawdzać odpowiedzi, ale pokusa wygrała i tym razem. Oscyluję w okolicach 55%-60% i mam nadzieję, że będzie taki wynik. Choć straciłam masę punktów na głupich błędach, co cholernie boli, bo te są najgorsze. No i walkowerem oddałam cztery punkty, nie zrobiłam zadań na dowodzenie. Nigdy tego nie umiałam i tego nas nie uczyli. Z kosmosu miałam wziąć rozwiązanie? Gdyby nie logiczne myślenie nie miałabym nawet tego, pewnych rzeczy nie umiałam obliczyć, nie wiem dlaczego, ale wszystkie zadania, które zrobiłam "na logikę" mam dobrze. Oczywiście w ostatnich dwóch nie poszło, ale jakieś cząstkowe być muszą. Ogólnie myślałam, że będzie ze mną tragicznie, że stres mnie opanuje, że będę źle to znosiła, a tymczasem moja rodzina panikuje bardziej niż ja. Chodzę sobie na lajcie, siadam, piszę, wychodzę. Oby tak było też na ustnych. Nadal trzymajcie kciuki!

* taki tam suchar
 
 

22.07.2012

11. "Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też chyba tak chciałem przez cały czas."

Czuję, że gdzieś tam jesteś, że czaisz się, może jeszcze daleko ode mnie, ale Ty też czujesz gdzieś mnie. Gdzie teraz jesteś?  Wróć. Dlaczego nie ma Cię jeszcze przy mnie? Co teraz robisz? Musisz gdzieś tam być, nie wyobrażam sobie innej opcji, nie dopuszczam nawet takiej myśli. Nie chcę być sama. 
Możesz pojawić się w każdej chwili, jeśli chcesz, bezceremonialnie zapukaj w drzwi mojego domu, po prostu niech nadejdzie ta chwila, że nie miniemy się.
Chcę widzieć Twój rozpromieniony uśmiech, czuć zapach Twoich perfum, gładzić Twoje włosy, dotykać Twych dłoni, czuć Twój oddech na mojej skórze.
Chcę dostawać gęsiej skórki na Twój widok, czuć te motylki w brzuchu, wariować z miłości, kochać na zabój. Być nie mniej kochaną.
Chcę oglądać z Tobą wschody i zachody Słońca, masz przytulać mnie, kiedy mój pies drepcze przede mną na smyczy, masz lubić mojego kota i słuchać ze mną smutnych piosenek.
Zakładaj koszulę do ciemnych jeansów,  używaj pięknych, męskich perfum. Znoś moje trzynastu-centymetrowe szpilki i nie mów mi, że  nie lubisz jak ktoś inny zagląda mi w dekolt, wiesz, że nie lubię golfów. Wolę swobodne koszulki.
Kup mi czarną różę. Nie musisz wydawać na mnie majątku, nie lubię tego, jestem skromną dziewczyną, nie potrzebuję sześciu zer na koncie do szczęścia. Wystarczą mi Twoje szczere uczucia. Wystarczy mi, gdy będziesz mnie kochał, przytulał, całował i trzymał za rękę.
Budź mnie słowami "Dzień dobry!", odprawiaj spać słowem "Dobranoc". Nauczysz mnie siebie, powiesz mi co lubisz najbardziej, a czego nienawidzisz. Obejrzymy nasze ulubione filmy w ciemną noc. Będziemy gapić się w gwiazdy przez okno mojego pokoju, wszystko z niego doskonale widać.
Pójdziemy na taki bardzo długi spacer, pokażę Ci wszystkie moje ulubione miejsca w moim świecie, pokażę Ci, gdzie można mnie spotkać wówczas, gdy mam problemy i nie wiem co ze sobą zrobić.
Kupimy czerwone, słodkie wino, zapalimy świeczki o zapachu kawy i będziemy rozmawiać do późnej nocy, a później zaśniemy ze splecionymi dłońmi na miękkim kocu. Rano zrobię Ci świeżo mieloną kawę i jajecznicę ze szczypiorkiem.
Zwiedzimy razem świat, pojedziemy na wyspy Brytyjskie, do Egiptu, Turcji, Chorwacji, Słowenii, Zakopanego i nad Bałtyk. Będziemy szczęśliwi, tylko wiesz co, kochanie?
Zjaw się wreszcie!

14.04.2012

2. "Mówisz mi, że przepraszasz, lecz ja nigdy nie zapomnę."

Ludzie mówią mi, że sympatia do mężczyzn kiedyś mnie zgubi, zrani. Czy to źle, że dostrzegam w mężczyznach dobrych kompanów do rozmowy? Przyjaciół? Dobrych doradców? Mężczyźni wbrew szerokiej opinii, nie są takimi draniami, za jakich postrzega ich ogromna część kobiet. To, że kobieta nieszczęśliwie zakochała się w mężczyźnie to nie jego wina. Serce nie sługa, a mężczyzny do miłości się nie zmusi. Nawet jeżeli dawał nadzieję, sygnały - zdarza się. Trzeba zagryźć zęby i to jakoś przetrwać, a nie wszystkich mężczyzn od razu wrzucać do jednego worka. Fajnie jest kiedy mężczyzna ma jakieś "niegrzeczne" cechy, nie mówię, że nie. Ale to, że ma ciętą ripostę lub potrafi stanąć w obronie własnej ideologii, własnego postrzegania świata, nie świadczy o tym, że jest partaczem, krętaczem i nie wiadomo czym jeszcze. Nie wiem dlaczego, ale staję w obronie mężczyzn, bo wiem, że nie wszyscy są tacy sami. 
Jest wiele stereotypów na temat tej płci, niektóre prawdziwe, niektóre bardzo przesadzone, niektóre z nich pozwolę sobie przytoczyć. 
1. "Facet to świnia" - tak, a kobieta to locha. Nie każdy mężczyzna jest bestią, która jedzie po kobietach, nie każdy klnie jak szewc w miejscach publicznych i nie każdy nie przestrzega zasad dobrego wychowania.
2. Mężczyźni to nieroby - mit. Mężczyzna też potrafi prać, wkładać naczynia do zmywarki, prasować i gotować. Nie każdy jest od razu kucharzem, ale większość mężczyzn potrafi zrobić chociażby jajecznice, grzanki, czy zupę. Nie zapomnijcie, że to właśnie mężczyźni mają lepsze kubki smakowe i wielu z nich jest kucharzami. 
3. Mężczyzna zawsze gapi się na inne kobiety, nawet jak jest w związku - litości, od tego ma oczy. To, że mężczyzna patrzy na biust, czy pośladki innej kobiety wcale nie oznacza, że jego partnerka jest dla niego mniej atrakcyjna, nieważna. Patrzy, bo mężczyzna to wzrokowiec. Biusty kobiet, czy w ogóle kobiety są dla nich atrakcyjne, więc patrzą. Patrzy - niech patrzy, dopóki nie fantazjuje o innej, lub nie zdradza. Martwić zaczęłabym się gdyby za długo patrzył na drugiego mężczyznę. Ma zamknąć oczy?
4. Mężczyźni są przewidywalni - nie są. Nie każdy jest. Potrafią zaskoczyć, pozytywnie.
5. Mężczyźni nie pamiętają dat urodzin, imienin, rocznic i tak dalej - to zależy od mężczyzny. Naprawdę. Znam takich, którym trzeba o wszystkim przypominać, a znam takich, którzy idealnie wiedzą kiedy, kto ma które urodziny. Nieprawdą jest to, że nie dbają o takie rzeczy. 
6. Mężczyzna często kłamie dla dobra partnerki - jeśli jest wychowany to na pewno nie skłamie dla swojego dobra, tłumacząc się dobrem partnerki. Mężczyźni też są szczerzy. Tego samego wymagają od nas. 
7. Mężczyzna nie potrafi się odpowiedni zachowywać wobec kobiet - jeśli jest kretynem, to nie potrafi. A nie każdy kretynem jest. Wielu z nich ma aspiracje na bardzo mądrego mężczyznę, ale im się nie chce. Wielu z nich wyszło już na ludzi, dla wielu jeszcze jest nadzieja. Nie określajmy wszystkich mężczyzn największymi debilami świata, bo same święte nie jesteśmy. 
8. Mężczyzna ciągle myśli o seksie - to aż śmieszne. O seksie myśli każdy dorosły, bądź uświadomiony w tym temacie człowiek. Ale nie ciągle. I nie dwa razy na godzinę. O seksie myślą tak samo mężczyźni i kobiety. Są tacy, którzy rzuciliby się na wszystko, co się rusza, ale to już choroba, to po pierwsze, a po drugie takich mężczyzn jest garstka. 
Nienawidzę, że tak się ocenia mężczyzn. Znam ich bardzo dobrze, wielu kulturalnych, inteligentnych i ułożonych.Wiele kobiet jest negatywnie nastawionych, feministki, ale feminizm kończy się w momencie, kiedy trzeba wnieść lodówkę na dziesiąte piętro. Mężczyzna to przecież człowiek, któremu tak samo jak kobiecie należy się szacunek, wyrozumiałość, kultura. Nie ukrywam, że lubię mężczyzn, nigdy nie ukrywałam. Dobrze się z nimi rozumiem, łatwo się dogaduję, czasami się o coś pokłócę, ale jednak postrzegam mężczyzn jako równych kobietom. Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszystkim nam należy się to samo. Stereotypy negatywnie wpływają na zdanie o mężczyznach, ale jaki ten świat bez mężczyzn byłby pusty, nudny. A poza tym - kto pachniałby tymi fenomenalnymi perfumami? Zanim następnym razem powiesz, że facet to i tamto, przemyśl co chcesz powiedzieć i zamiast facet wstaw jego imię, bądź nazwisko, bo nie każdy jest taki, czy inny. Nikt nie jest idealny. By ocenić mężczyznę trzeba go dobrze poznać, kobietę również. Nie kierujmy się tym jak wykreowało zdanie większość ludzi. Nauczmy się wyrabiać sobie własne zdanie.