Od wczoraj zacieszam, bo znalazła się moja bluzka, której szukałam od przeprowadzki, czyli od trzech lat, to niby tylko prosta koszulka, taka naprawdę zwykła, ale bardzo ją sobie chwaliłam. I wiecie gdzie była? Wśród podkoszulek mojego taty, a ile było śmiechu jak ją założył, spojrzał na siebie i mówi "O. Za mała. Ona chyba nie jest moja.". Ogarnęłam szablon w CSS, pewnie Wam się rozjeżdża, albo ściska. Robiłam to w pixelach i na innych rozdzielczościach się psuje, jeszcze nie wiem jak to naprawić, ale na chwilę obecną nie chce mi się siedzieć siedzieć w CSS i nie mam ochoty naprawiać swojego błędu. Ale jestem zua, prawda? Proszę, przemęczcie się. U mnie wygląda tak - klik. A jak u Was, to nie mam pojęcia.
No, to teraz Wam się obnażę z mojego charakteru pisma. Nie jest ładny, piszę brzydko, od zawsze. Nauczyciele w podstawówce wróżyli mi zawód lekarza. Rodzice denerwowali się, że nie chcę ćwiczyć pisania, a ja w gimnazjum z racji tego, że potrafię dostosować się do wymogów i różnie pisać (jak się postaram to co nieco potrafię podrobić) pisałam usprawiedliwienia i zwolnienia, rekordem było usprawiedliwienie koledze dwóch tygodniu nieobecności. Ale była jazda jak naszą dwójkę wezwano do wychowawczyni, oboje się gotowaliśmy w środku. A chodziło o to, że mamy klasie rozdać dzienniczki i zeszyty. Ale się wtedy bałam! Później już tylko pisałam zwolnienia z wf kolegom, koleżanki pisały sobie same. Było zabawnie. A w LO nie musiałam się z tym męczyć, elektronicznie przez konto mamy... Niedobra dziewczynka.
No, to teraz Wam się obnażę z mojego charakteru pisma. Nie jest ładny, piszę brzydko, od zawsze. Nauczyciele w podstawówce wróżyli mi zawód lekarza. Rodzice denerwowali się, że nie chcę ćwiczyć pisania, a ja w gimnazjum z racji tego, że potrafię dostosować się do wymogów i różnie pisać (jak się postaram to co nieco potrafię podrobić) pisałam usprawiedliwienia i zwolnienia, rekordem było usprawiedliwienie koledze dwóch tygodniu nieobecności. Ale była jazda jak naszą dwójkę wezwano do wychowawczyni, oboje się gotowaliśmy w środku. A chodziło o to, że mamy klasie rozdać dzienniczki i zeszyty. Ale się wtedy bałam! Później już tylko pisałam zwolnienia z wf kolegom, koleżanki pisały sobie same. Było zabawnie. A w LO nie musiałam się z tym męczyć, elektronicznie przez konto mamy... Niedobra dziewczynka.
Edit. 27.08.2013; 00:07
Doszłam do wniosku, że szkoda mi Was i Waszych oczu, więc zmieniłam kod CSS, szkoda, że tamte paski nie wypaliły, bo okropnie mi się podobały i aż szkoda było usuwać, ale czytelność bloga jest dla mnie jednak ważniejsza niż ich obecność. No, to wszystko co miałam do dodania ;) Mam nadzieję, że teraz u każdego szablon gra.

Ślicznie piszesz, lubię taką czcionkę :) U mnie z szablonem wszystko w porządku, świetny jest. Moje bluzki mi zawsze brat zabiera, nie spojrzy, czy na pewno jego, tylko kolorami leci i tak zawsze wychodzi, ja muszę szukać ;d
OdpowiedzUsuńHistoria z koszulką niezła :D Na pewno musiało być śmiesznie!
OdpowiedzUsuńA twoje pismo jest ładne, nie czepiaj się ;p
Czytelne w porównaniu z moim:P Za moje nawet lekarz by się wstydził:)
OdpowiedzUsuńJaki śliczny charakter pisma! Kurde, chyba się nauczę takie ładne K pisać. :D
OdpowiedzUsuńSzablon działa jak należy :)
OdpowiedzUsuńA pismo całkiem całkiem, nie jest tak źle żebyś miała od razu iść na lekarza.
Swoją drogą to fajna sprawa poznać charakter pisma osoby której nigdy w życiu się nie widziało. Pozdrawiam!
U mnie się rozjeżdża, ale to nic ;) Takie historie z koszulkami u mnie są na porządku dziennym. Nie rozumiem tego! Och, nieobecności też sobie sama usparawiedliwam... A co, konto rodziców, ale hasło zapisane :D
OdpowiedzUsuńładne masz pismo, przeraziłabyś się mojego!
szablon wygląda u mnie tak jak i u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńa pismo... powiem Ci szczerze, że ja nie wróżę Ci zawodu lekarza. przynajmniej takiego typowego. którego nawet z lupą nie da się odczytać. pozdrawiam
o kobieto, to Ty brzydkiego charakteru pisma nie widziałaś :D :D :D jakbyś moje zobaczyła, to są jajca :D
OdpowiedzUsuńU mnie szablon wygląda tak samo. ;)
OdpowiedzUsuńA co do pisma to chyba naprawdę nie widziałaś brzydkiego charakteru pisma albo moich notatek z ostatnich zajęć z chemii. Chociaż przyznam jak chcę to napiszę coś ładnego. ;P
css sprawia że mamy nieograniczone pole manewru w wyglądzie ale z drugiej strony dużo się trzeba przy nim namęczyć. Najprostszym rozwiązaniem będzie przesuniecie tła w programie graficznym o kilka pixeli ;)
OdpowiedzUsuńI ty mówisz, że twoje jest brzydkie, to moje w w porównaniu z Twoim musi być masakryczne, wiele bym dała aby pisać jak ty, ale mam jedną zaletę piszę bardzo szybko co ułatwia mi pisanie notatek, gdy połowa na wykładzie zdąży przepisać pół slajdu ja kończę cały ;) bardzo ładnie piszesz K :)
Ano rozjeżdża się i to jak... :P
OdpowiedzUsuńPismo jak pismo. Wkurzają mnie osoby, które narzekają na swój charakter pisma, a okazuje się, że jest on zupełnie zwyczajny, niebrzydki.
Ale ładnie piszesz!
OdpowiedzUsuńJa kiedyś swoje zaginione spodnie znalazłam wśród poszewek na pościel. Piękna chwila. ;)
OdpowiedzUsuńJa pismo mam dziecinne. Jak dziewczynka z pierwszej klasy. Żyję na łasce tych, którzy potrafią podrabiać.
ja znalazłam trampki w przenośnej lodówce
OdpowiedzUsuńA mi się nic nie rozjeżdża i wszystko jest w jak najlepszym porządku ;)
OdpowiedzUsuń(a pismo masz całkeim urocze :D )
...pismo fajne ale twoj blog posypal się i ciezko go czytac ... :(
OdpowiedzUsuńa mnie się podoba Twoje pismo :D
OdpowiedzUsuńŁadne pismo, co Ty chcesz?
OdpowiedzUsuńU Ciebie wygląda świetnie ten szablon, mam nadzieję, że i mnie uda się go zobaczyć w pełnej krasie!
Takie zamaszyste, ładne. :D Wydaje mi się, że kurczę od podstawówki to Ci się nieco poprawiło :P
OdpowiedzUsuńtwój charakter pisma znam z kartek świątecznych i urodzinowych :) dla mnie jest ładny i dziewczyński, za to mój to jakiś horror :P
OdpowiedzUsuńŁadne masz pismo, nie wiem, czego od Ciebie chcą/chcieli :D
OdpowiedzUsuńMasz ładne pismo :) Nie wiem dlaczego ktoś się o to Ciebie czepiał, przecież można sie doczytać :)
OdpowiedzUsuńJa za to muszę na nowo uczyć się pisać, bo miałam zły nawyk w pisaniu od początku i muszę uczyć się znowu tak jak normalnie każdy pisze, aby pisać ładniej i czytelniej. :)
Ładnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńŁadnie tu teraz i czytelnie :D I pismo masz piękne!!
OdpowiedzUsuńJak lekarz? No proszę Cię! Bardzo ładne pismo :)
OdpowiedzUsuńLekarz? Co Ty za głupoty gadasz, piszesz ładnie :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, żeby Tobie się podobało. ;)
OdpowiedzUsuńNa serio uważasz swój charakter pisma za niechlujny? Mój tak wygląda jak się staram, jak pisze szybko to mam problemy z rozczytaniem literek.
OdpowiedzUsuń:)
Nic mi nie gra! Twój szablon nie śpiewa;p
OdpowiedzUsuńJak dla mnie masz czytelne pismo i uwierz mi widziałam gorsze:P zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńŁadny masz styl pisania. Ja mam taki ohydny, że nie wiem jak za jakiś czas będę rozdawał autografy...
OdpowiedzUsuńMasz bardzo ładne pismo! Co Ty chcesz? Moje to dopiero bazgroły :D
OdpowiedzUsuńHaha, pisałaś usprawiedliwienia sobie i innym? Nie spodziewałam się, osz bestyjka zua w Tobie siedzi :D