Dawno, dawno temu wspominałam, że straciłam kota, a ja koty lubię. Tym bardziej, że ostatnio w domu była mysz, wdarł się rebeliant i mi przeszkadzała, niestety wpakowała się na minę i detnęła. Mama napaliła się na kota (szok). I chyba też chcę kota, nawet kawa mi to mówi.
Widzicie? Tylko nie powiększajcie, bo kontur się rozmywa i w ogóle nie widać żadnej podobizny. No to by było tyle ze znaków na niebie. Ogólnie to wszystko po kolei się wali, często sprzeczam się z mamą, głównie o moje zajęcia i jeszcze o studia, myślałam, że się skończyło, ale jak widać temat rzeka. Na razie nie mam nic więcej do powiedzenia, daję znać, że żyję i jakoś się trzymam, ostatnio napisałam coś, ale nie wiem czy tutaj to opublikuję, zastanowię się. Tym czasem, żegnam i uczniom życzę udanego weekendu. Reszcie w sumie też. Trzymajcie się.
Mam małe koty, mogę oddać jednego :) Koty są świetne, kocham je!
OdpowiedzUsuńA wiesz wszystkie znaki na ziemi i w kawie mówią że powinnaś mieć kota, od zaraz :D
Kłótnie w końcu miną, gorący okres, mama jeszcze zatęskni za Tobą i spokojem. Studia to trudny okres nie tylko dla Ciebie, ale i dla niej, coś nad czym nie może mieć kontroli.
normalnie jak wróżenie z fusów :P
OdpowiedzUsuńHaha, cóż może rzeczywiście czas na kota, haha :D
OdpowiedzUsuńObjawienie ^^. Ja za kotami nie przepadam, ale podoba mi się to, że jak są w domu, to myszy nie spotkasz. Ogromny plus ;)
OdpowiedzUsuńNajgorsze jest to, że ja w takie znaki wierzę, nawet bardzo :D
OdpowiedzUsuńPocieszę Cię, u mnie też się wali...
Przytulam najmocniej!
OdpowiedzUsuńTak cholernie mi miło, dziękuję. To był, nie ukrywam, najważniejszy akapit, bo napisany pod wpływem emocji. A o modzie musiałam napisać. Wkurza mnie fakt, jak ja sobie od kilku ładnych lat noszę skórzaną kurtkę, bo po prostu to trochę w jakiś sposób mnie odzwierciedla, a większość ludzi teraz na gwałt kupuje wszystko, co skórzane, bo jest akurat w modzie... Wiesz, o co chodzi. :)
OdpowiedzUsuńAż się wzruszyłam. Dziękuję z całego serca.
OdpowiedzUsuńkoty są cudowne i pożyteczne! A skoro kawa już ci mówi o kocie, no to to musi coś znaczyć :D
OdpowiedzUsuńNie lubię kotów. Ndal nie wiem czemu.
OdpowiedzUsuńKoty są zajebiaszcze :)Mam jednego ... ale to bardziej żbik niż kot (straszny dzikus).
OdpowiedzUsuńSpory o studia często trwają aż do zakończenia owych studiów. Ale dasz radę!
Nie zastanawiaj się, tylko publikuj.
Pozdrawiam!
Uwielbiam koty, ale też aktualnie nie mam żadnego. Koleżanka ma mi załatwić, zobaczymy, co z tego wyjdzie. :)
OdpowiedzUsuńPublikuj! ;)
OdpowiedzUsuńKoty są cudowne...