6.09.2013

92. Kot w kawie

Dawno, dawno temu wspominałam, że straciłam kota, a ja koty lubię. Tym bardziej, że ostatnio w domu była mysz, wdarł się rebeliant i mi przeszkadzała, niestety wpakowała się na minę i detnęła. Mama napaliła się na kota (szok). I chyba też chcę kota, nawet kawa mi to mówi.


Widzicie? Tylko nie powiększajcie, bo kontur się rozmywa i w ogóle nie widać żadnej podobizny. No to by było tyle ze znaków na niebie. Ogólnie to wszystko po kolei się wali, często sprzeczam się z mamą, głównie o moje zajęcia i jeszcze o studia, myślałam, że się skończyło, ale jak widać temat rzeka. Na razie nie mam nic więcej do powiedzenia, daję znać, że żyję i jakoś się trzymam, ostatnio napisałam coś, ale nie wiem czy tutaj to opublikuję, zastanowię się. Tym czasem, żegnam i uczniom życzę udanego weekendu. Reszcie w sumie też. Trzymajcie się. 



13 komentarzy:

  1. Mam małe koty, mogę oddać jednego :) Koty są świetne, kocham je!
    A wiesz wszystkie znaki na ziemi i w kawie mówią że powinnaś mieć kota, od zaraz :D
    Kłótnie w końcu miną, gorący okres, mama jeszcze zatęskni za Tobą i spokojem. Studia to trudny okres nie tylko dla Ciebie, ale i dla niej, coś nad czym nie może mieć kontroli.

    OdpowiedzUsuń
  2. normalnie jak wróżenie z fusów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, cóż może rzeczywiście czas na kota, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Objawienie ^^. Ja za kotami nie przepadam, ale podoba mi się to, że jak są w domu, to myszy nie spotkasz. Ogromny plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najgorsze jest to, że ja w takie znaki wierzę, nawet bardzo :D

    Pocieszę Cię, u mnie też się wali...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak cholernie mi miło, dziękuję. To był, nie ukrywam, najważniejszy akapit, bo napisany pod wpływem emocji. A o modzie musiałam napisać. Wkurza mnie fakt, jak ja sobie od kilku ładnych lat noszę skórzaną kurtkę, bo po prostu to trochę w jakiś sposób mnie odzwierciedla, a większość ludzi teraz na gwałt kupuje wszystko, co skórzane, bo jest akurat w modzie... Wiesz, o co chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się wzruszyłam. Dziękuję z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  8. koty są cudowne i pożyteczne! A skoro kawa już ci mówi o kocie, no to to musi coś znaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię kotów. Ndal nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koty są zajebiaszcze :)Mam jednego ... ale to bardziej żbik niż kot (straszny dzikus).

    Spory o studia często trwają aż do zakończenia owych studiów. Ale dasz radę!

    Nie zastanawiaj się, tylko publikuj.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam koty, ale też aktualnie nie mam żadnego. Koleżanka ma mi załatwić, zobaczymy, co z tego wyjdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Publikuj! ;)
    Koty są cudowne...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.