8.10.2013

96. Jaki piękny świat.

  © Tumblr
Jesień w pełni, promienie słońca jak już są, to jednak ciepłe, liście w ogrodzie, pies w budzie, mama przebierająca grzyby, tata krzątający się przy motocyklu, mogłabym tak częściej.  Moje ulubione jesienne owoce są już w sklepach, co wieczór piję gorącą herbatę bez opamiętania, słuchając muzyki, głaszcząc kota, oglądając seriale. Dopiero oswajam się z myślą, że w sobotę mam pierwsze zajęcia. 

Ostatnie dni nie były dla mnie dobre, nie mogłam się odnaleźć, ani w świecie realnym, ani tutaj, wszystko było mi obojętne, niewiele się zmieniło, ale nie patrzę tępo jak inny coś robią, a sama coś robię. Chyba każdy co jakiś czas ma dość komputera, bloga, wszystkiego tutaj.

Ostatnio tylko wspominałam pobieżnie o Gdańsku, miasto ogromniaste, ale podoba mi się tam, pewnie w końcu zawitam tam na dłużej, chcę je dokładniej poznać, na razie obczaiłam najbliższy lidl, monopolowy, (tak, wiem) multikino, do Galerii Bałtyckiej ze swojego hostelu mam chyba cztery przystanki, wydział mam naprawdę ładny, jeszcze żeby panie w dziekanacie były TAK miłe jak ŁADNY jest wydział, to w ogóle byłby raj, no ale nie ma tak pięknie. Z hostelu na wydział mam dziesięć minut pieszo, więc jest dobrze. 

Jeśli chodzi o same studia, to chcę i nie chcę zarazem, do stycznia mam dziewięć zjazdów, przydałoby się pracę jakąś znaleźć, ale u mnie znalezienie pracy graniczy z cudem, a z pracą w Gdańsku muszę się jeszcze wstrzymać.
Domownicy mi się pochorowali, już mnie wkurwiają tymi swoimi dolegliwościami, wiem, bardzo to miłe z mojej strony, ale jak ja jestem chora, to sama muszę sobie radzić i każdy lachę kładzie na to, że leżę sama w pokoju, albo, że nie mam siły na to, by czytać. Aż dziwne, że ja jeszcze nie jestem chora, chociaż kicham jak głupia, wszystko mnie boli, ale mogło być gorzej, nie?
Namiętnie słucham Nieprzygody  happysadu  i Exile Hurts, wzięłam się także za Hobbita, ale jakby to ująć, idzie mi to jak krew z nosa, trzy przysiady do tego robiłam, a przeczytałam dopiero około dziewięćdziesiąt stron, a gdzie tu szukać końca i myśleć o trylogii Tolkiena. Korci mnie też, by kupić Igrzyska Śmierci, ale z kasą stoję średnio i są chyba ważniejsze wydatki. Chociaż... nie no, nie mam pieniędzy na książki, których na razie nie przeczytam. (Nie ma to jak przekonywać samą siebie)

Ludzie nadal mnie irytują, niektórzy mają tyle lat co ja, więcej, a zachowują się jak dzieci, lecz powiadają, że nie jest na tyle źle, by nie mogło być gorzej. Nie ma to jak jechanie po kimś tylko dlatego, że ma inny pogląd na jakąś sprawę. Niektórym mam ochotę przywalić słownikiem ortograficznym, innym natomiast wydrukować i dostarczyć wszelkie zasady dotyczące interpunkcji. Ludzie, mamy dwudziesty pierwszy wiek, jak można nie stawiać W OGÓLE przecinków i nie używać całkowicie znaków zapytania? Jezuuuu. No i niektórym należy się za całokształt.



11 komentarzy:

  1. Kochana mam nadzieje że przeprosisz się z tym miejscem i odnajdziesz spokój w życiu:) Zapraszam do siebie http://www.niebieskooka-dziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami przychodzi moment gdy ma się dość wszystkiego i otacza nas obojętność ... mam nadzieję, że niedługo Ci przejdzie i wszystko wróci do normy. Ja też walczę z tą obojętnością - nie mam już sił. Ahhh...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ostatnio ludzie też irytują no ale co zrobić. Ja mam takie okresy że najchętniej wszystkich bym pozabijała a później mi przechodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mieszkam w Trójmieście całe życie, a Gdańska do końca nie ogarniam. Znam tylko najważniejsze miejsca: kluby, wydziały, starówkę i tak dalej. ;) Cieszę się, że Ci się tu podoba.
    Wysłałam Ci zaproszenie mailem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tymi paniami w dziekanacie - nie można mieć wszystkiego niestety :D

    OdpowiedzUsuń
  6. happysadu z małej literki! :D

    na zaoczne poszłaś? ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. ...panie w dziekanacie zawsze są niemiłe, student tego nie zmieni, he he he...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami trzeba odpocząć od wirtualnej rzeczywistości, zresetować się. Ludzie, zawsze znajdą się tacy którzy widzą tylko swój koniec nosa i swoje poglądy, nie mogąc zrozumieć, że ktoś myśli inaczej.
    Co do studiów, to będzie dobrze! ;) Z czasem przywykniesz do zjazdów i żaden zakamarek Gdańska nie będzie Ci obcy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubiłem zawsze Gdańsk, choć ogromniastym miastem nazwać tego nie mogłem, no ale rozumiesz ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde, ostatnimi czasy irytują mnie osoby trochę starsze ode mnie, z reguły powinni być mądrzejsi ode mnie. Jezu, no nie są. Nie potrafię tego znieść, naprawdę. Mam ochotę zatłuc.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcie wydziału robi wyrażenie. Co studiujesz tak w ogóle? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.