22.07.2012

11. "Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też chyba tak chciałem przez cały czas."

Czuję, że gdzieś tam jesteś, że czaisz się, może jeszcze daleko ode mnie, ale Ty też czujesz gdzieś mnie. Gdzie teraz jesteś?  Wróć. Dlaczego nie ma Cię jeszcze przy mnie? Co teraz robisz? Musisz gdzieś tam być, nie wyobrażam sobie innej opcji, nie dopuszczam nawet takiej myśli. Nie chcę być sama. 
Możesz pojawić się w każdej chwili, jeśli chcesz, bezceremonialnie zapukaj w drzwi mojego domu, po prostu niech nadejdzie ta chwila, że nie miniemy się.
Chcę widzieć Twój rozpromieniony uśmiech, czuć zapach Twoich perfum, gładzić Twoje włosy, dotykać Twych dłoni, czuć Twój oddech na mojej skórze.
Chcę dostawać gęsiej skórki na Twój widok, czuć te motylki w brzuchu, wariować z miłości, kochać na zabój. Być nie mniej kochaną.
Chcę oglądać z Tobą wschody i zachody Słońca, masz przytulać mnie, kiedy mój pies drepcze przede mną na smyczy, masz lubić mojego kota i słuchać ze mną smutnych piosenek.
Zakładaj koszulę do ciemnych jeansów,  używaj pięknych, męskich perfum. Znoś moje trzynastu-centymetrowe szpilki i nie mów mi, że  nie lubisz jak ktoś inny zagląda mi w dekolt, wiesz, że nie lubię golfów. Wolę swobodne koszulki.
Kup mi czarną różę. Nie musisz wydawać na mnie majątku, nie lubię tego, jestem skromną dziewczyną, nie potrzebuję sześciu zer na koncie do szczęścia. Wystarczą mi Twoje szczere uczucia. Wystarczy mi, gdy będziesz mnie kochał, przytulał, całował i trzymał za rękę.
Budź mnie słowami "Dzień dobry!", odprawiaj spać słowem "Dobranoc". Nauczysz mnie siebie, powiesz mi co lubisz najbardziej, a czego nienawidzisz. Obejrzymy nasze ulubione filmy w ciemną noc. Będziemy gapić się w gwiazdy przez okno mojego pokoju, wszystko z niego doskonale widać.
Pójdziemy na taki bardzo długi spacer, pokażę Ci wszystkie moje ulubione miejsca w moim świecie, pokażę Ci, gdzie można mnie spotkać wówczas, gdy mam problemy i nie wiem co ze sobą zrobić.
Kupimy czerwone, słodkie wino, zapalimy świeczki o zapachu kawy i będziemy rozmawiać do późnej nocy, a później zaśniemy ze splecionymi dłońmi na miękkim kocu. Rano zrobię Ci świeżo mieloną kawę i jajecznicę ze szczypiorkiem.
Zwiedzimy razem świat, pojedziemy na wyspy Brytyjskie, do Egiptu, Turcji, Chorwacji, Słowenii, Zakopanego i nad Bałtyk. Będziemy szczęśliwi, tylko wiesz co, kochanie?
Zjaw się wreszcie!

49 komentarzy:

  1. Czuję się trochę tak, jakbym czytała swoje myśli, pragnienia... Sama wiesz. Jakoś tak mi dziwnie. Może łzy cisną cię do oczu?
    Nie wiem co powiedzieć. Naprawdę. Chyba w gruncie rzeczy jesteśmy bardzo do siebie podobne. Wiem, bo czytałam też twoje 'o sobie'. Bardzo dziwne uczucie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają się takie duchowe podobieństwa. Jesteś pewnie też stała w uczuciach, lubisz myśleć nocami i zastanawiać nad przeszłością i przeszłością?

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Pogrążać się w marzeniach i zastanawiać się jak to będzie. I ciągle czekam na lepsze jutro.

      Usuń
    3. Ja też czekam na lepsze jutro, ale za każdym razem, gdy się budzę - jest dzisiaj i nic się nie zmienia, nic nie polepsza. Może to problem tkwi we mnie?

      Usuń
    4. W takim razie chyba mamy ten sam problem

      Usuń
    5. To pewnie kryzys wieku osiemnastoletniego ;d
      Ale jak widzę ile i jakich problemów mają inni ludzie, jak cierpią, czego im brakuje to cieszę się z tego, że w ogóle żyję i jedynym wielkim problemem jest uraz stawu kolanowego.

      Usuń
    6. W tych poważniejszych problemów to mam sobie skoliozę. Z tych mniej poważnych to chyba zbyt długo wymieniać. W sumie... Kiedyś te problemy będą dla mnie niczym ale dziś? Ehh

      Usuń
    7. Są wszystkim i nie potrafisz tego ogarnąć, prawda?

      Usuń
    8. Tak.I tylko wyciskają kolejne łzy

      Usuń
    9. Czasami się po prostu płacze... A czasami jakoś rozwiązuje.

      Usuń
    10. A co jeśli nie chce się znów płakać? Co jeśli boisz się zrobić kolejny krok bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że będzie bolało

      Usuń
    11. Czasem mimo wszystko robi się ten krok, a później czuje ból. Taki beznadziejny, tkwiący głęboko w sercu.

      Usuń
    12. A może gg? Trochę męczące to ciągle odświeżanie strony. Jeśli chcesz to napisz. Jeśli nie, zrozumiem. 1010109

      Usuń
  2. Nie wolno mi czytać takich rzeczy.

    I powiem, że ciekawie się czyta praktycznie kopię mich pomysłów, pisanych przez inną osobę. Nawet nie chodzi o styl, bo tu można by się czepiać prawa autorskiego :P Ale jakoś tak, dziwnie, bo wiele rzeczy, które napisałaś, pasują do moich pragnień.

    Uwuguś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo się łatwo wzruszam i przejmuję itp.

      Usuń
    2. Naprawdę, musiałem czytać kilka razy tekst na raty, żeby się nie przejąć treścią. \

      Nie umiem, czytać o potrzebach innych, które sam mógłbym zaspokoić czy sam takie mam. Ogólnie to źle na mnie wpływa, staję się melancholijny i znowu jęczę o ukochaną.

      Usuń
    3. Przepraszam, że aż tak Cię rozemocjonowałam, nie miało to na Ciebie aż tak wpłynąć, ale gdzieś tam w duchu cieszę się, że ktoś (facet!) zapoznał się z tym tak szczegółowo, naprawdę. Takich przejmujących facetów powinno być więcej ;)

      Usuń
    4. Ja się cieszę w sumie, że jestem wyjątkowy, lubię to, wręcz obelgą dla mnie, jest porównywanie mnie do jakiejś grupy, chyba, że do wyjątkowej grupy :P

      Nie no spoko, to nie Twoja wina, to ja tak się wszystkim przejmuję i przeżywam i w ogóle :P.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ale jak można tęsknić za czymś czego nigdy się nie posiadało?

      Usuń
  4. Tęsknota, ot co. Za kim tęsknisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy tęsknię... potrzebuję żeby ktoś mnie przytulił. Tęsknię za tym facetem, który będzie kiedyś mój, ale jeszcze go nie znam ;)

      Usuń
    2. Będzie miał miłą, sympatyczną i mądrą dziewczynę :) Tylko mu pozazdrościć.

      Usuń
  5. w sumie... nie wiem co powiedzieć. jakoś no... nie prędko mi do takich rzeczy. tylko tyle co umiem na ten temat powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też chcę. I też czekam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś się doczekasz tego swojego jedynego i wymarzonego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kazdy czeka na swoja druga polwke i ponoc kazdy ja ma wiec jedynie trzeba sie nawzajem odszukac czasem nie trzeba wiele szukac a czasem trzeba dopomoc losowi i mija sekundy minuty godziny dni tygodnie miesiace lata a nawet nie spodziewajac sie kiedy pojawi sie ten ktos ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. to jedne z takich typowo kobiecych marzeń trudnych do spełnienia...

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy tego pragnie, każdy za kimś tęskni... w końcu się zjawi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba wszyscy tęsknimy za czymś, czego tak naprawdę nigdy nie mieliśmy. W naszej wyobraźni wszystko jest idealnie, mamy plany, tylko brakuje nam osoby do ich realizacji. Skąd ja to znam -,-

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogłabym ten post skomentować tylko jednym słowem... DOKŁADNIE. Te pragnienia są tak osobiste, a jednak dotyczą większej ilości osób. To chyba dowodzi, że nie wystarczy chcieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjedzie czas, że się spełni. Kiedyś..

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tę piosenkę.
    Kurwa, chyba mam wielkie szczescie, ze do mnie On przyszedl jednak. I na Ciebie przyjdzie pora...

    OdpowiedzUsuń
  15. nie powiem nic nowego na początek - kocham tą piosenkę. (uśmiecham się) wiesz... czytam to wszystko - i muszę Ci napisać, że za Tobą już połowa sukcesu. ogarnęłaś swoje serce. ogarnęłaś je w słowa. a słowa zamieniły się w list. mnóstwo osób, zwłaszcza kobiet - nie wie, czego tak naprawdę chce. a Ty już wiesz. nazwałaś to. teraz - kiedy w końcu ten ktoś się pojawi - a wiem, że prędzej czy później się pojawi - napisz mu list. przelej w niego swoje serce. może część z tych powyższych słów. jeśli go zauroczą te słowa, Twoje serce - możesz być pewna, że to warta Ciebie osoba. ja mocno trzymam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dokładnie to samo.
    Nie mam kogoś takiego i nie widać na razie na horyzoncie.
    Nikt nie chce być sam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak czytałam robiło mi się ciepło w środku. Tak to jasne, że łączę się z większością Was. Też tego pragnę, och bardzo.
    Ale musimy czekać, prawda? Ciągle czekać i wypatrywać Niego..

    OdpowiedzUsuń
  18. Myslovitz i notka o czekaniu, o miłości, o pragnieniu. Dwa razy na tak. Hm. Każdy czeka. Każdy pragnie. Każdy chce. Tylu ilu ludzi tyle pragnień. Wiesz, ja też żyję trochę jak wyrwana z filmu Disneya. Wierzę, że jest gdzieś na świecie książę. Taki tylko dla mnie. I nie musi być na białym koniu bo tak w zasadzie to ja nie lubię koni. I też, tak jak Ty, pragnę cholernie żeby był mi bardziej bliski niż daleki. Ale czekam. Bo cierpliwość to też jakaś forma miłości. "Miłość cierpliwa jest(...)"
    Pozderko.

    OdpowiedzUsuń
  19. To do kogoś konkretnego czy po prostu fantazja?

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak wygląda idealny związek, mój wymarzony, szkoda, że to tylko wytwór wyobraźni, a nie rzeczywistość, niestety w prawdziwym świecie nic nie jest idealne. I księcia z bajki też nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  21. Im bardziej będziesz czekała na miłość, tym później ona się zjawi. Tak to przeważnie działało w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myslovitz ma świetne teksty. Takie trafiające do serca.
    Gorzej jest, jak masz kogoś, ale nie przy sobie, tylko gdzieś daleko. Słyszysz go, ale nie możesz poczuć. Widzisz, ale nie możesz dotknąć...

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej:)
    Cudowny post, taki piękny. Pragniesz miłości, pięknej, swojej. I na pewno się zjawi ten facet. Który będzie przy Tobie, przytulał, kochał. życzę Ci tego z całego serca bo naprawdę jak się nie pospieszy to mu dam kopa :D Zasługujesz na kogoś takiego jak opisałaś, na romantyczną miłość. Będzie dobrze ;)
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.