Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliskość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliskość. Pokaż wszystkie posty

22.02.2013

46. "Nie zostawiaj mnie bo, czarne smutne niebo"

Tak, przyznaję się - rozpamiętuję. Takim jestem człowiekiem, myślę, często myślę o przeszłości, o tym jak było, jak mogło być i jak mogłoby być gdyby tylko włożyć w to wszystko starań. Nikt nie mówił, że życie to droga, a na niej róże. Miało być tak jakby Nas nigdy nie było. 
Ale to nie jest takie proste. W pamiętniku piszę listy, których nigdy nie wyślę, czasami wracam do archiwum, żeby coś, cokolwiek pozytywnego znaleźć. Zastanawiałam się dlaczego do tego wracam. Po co wracać do przeszłości? Po co rozdrapywać stare rany? Po co zawracać sobie głowę pytaniem : Co by było gdyby?
Minęło tyle czasu. Prawie pół roku. To szmat czasu. Tyle się od tego czasu zmieniło, a zarazem prawie nic. Zależy z której strony na to spojrzeć. 
Po prostu czasami wieczorem leżę, patrzę w sufit i myślę o tym jak było. Po prostu czasami zastanawiam się co robisz. Po prostu czasami mam ochotę napisać. Po prostu czasami śpiewam nasze piosenki i mam ochotę wyczyścić sobie pamięć. Po prostu czasami czytam i odnajduję tą sytuację w życiu innych. Po prostu czasami coś mi się z Tobą kojarzy. Po prostu czasami przypominam sobie co chciałam z Tobą robić i o czym rozmawiać. Czasami widzę kogoś łudząco podobnego, z charakteru lub wyglądu i zastanawiam się, czy pamiętasz i czy Ci dobrze zapomniawszy o mnie. 
Po prostu czasami najzwyklej w świecie tęsknię, ale nie jestem pewna za czym. 


12.09.2012

16. "Koniec świata staje się już."

Piętnaście kremowych kartek zapisanych drobnym maczkiem, długopisem z niebieskim wkładem. Każda strona ponumerowana... Moje dłonie je zrodziły, moje dłonie je zabiły. Spłonęły na moich długi palcach, a wraz z nimi spłonęła część mojego wewnętrznego ja. Spłonęły uczucia, troski, zmartwienia, nawet łzy ugasić nie mogły tego płomienia. Koperta A4 zapełniona pocztówkami, słowami, plikami umieszczona na dnie brązowego kartonu zapadnie za kilka tygodni w zapomnienie, a jak za kilka lat będę szukała figurki słonika, trafię na kopertę i tylko spojrzę co jest w środku, tylko przypomnę sobie, tylko pomyślę, tylko uronię łzę i odłożę z powrotem.
Trzy lata wspomnień. Trzy lata nieprzespanych nocy. Trzy lata trosk, uśmiechów, łez, chwil zapomnienia, smutków i radości. Ale chyba wszystkiego w życiu nadejdzie kres, zresztą samo życie kiedyś się skończy. "Koniec świata staje się już" jak to pięknie ujął Miłosz w swojej piosence o końcu świata.
Przecież każdego z nas to czeka, dziś, jutro, a może za sześćdziesiąta osiem lat. Nie znamy dnia, ani godziny. Przecież wszystko ma swój początek i koniec. Wszystko w końcu przechodzi do historii, zaczynamy o tym mówić w czasie przeszłym i wtedy wiemy, że tkwimy już w innym rozdziale życia. W całkiem innej bajce. 
Ja swoją nową bajkę rozpoczęłam przyzwoicie, ale co będzie dalej? Uśmiecham się i nie wiem co powiedzieć. Chciałabym żeby wszystko wreszcie się ułożyło. Ale nigdy nic nie będzie idealne, zresztą ja tego nie wymagam, chcę tylko, by było dobrze.
Może tak musiało być. Może to zaczyna ten okres, kiedy mam naprawdę dorosnąć, zmienić się i być lepszym człowiekiem niżeli jestem. Wiem jak bardzo uparta jestem, wiem jak bardzo przekorna i zaborcza. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale mam dobre serce i to jest też dość ważne. Kiedyś będę mogła z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem dumna iż jestem jaka jestem.
Praca nad ciałem i charakterem. Każdy musi to przejść. Każdy jakoś się zmienia. Więc ja też się dostosuję.
Widać tak musiało być. Jak to mówią - Bóg tak chciał. Będzie dobrze.

Je ne regrette rien ! 

22.07.2012

11. "Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też chyba tak chciałem przez cały czas."

Czuję, że gdzieś tam jesteś, że czaisz się, może jeszcze daleko ode mnie, ale Ty też czujesz gdzieś mnie. Gdzie teraz jesteś?  Wróć. Dlaczego nie ma Cię jeszcze przy mnie? Co teraz robisz? Musisz gdzieś tam być, nie wyobrażam sobie innej opcji, nie dopuszczam nawet takiej myśli. Nie chcę być sama. 
Możesz pojawić się w każdej chwili, jeśli chcesz, bezceremonialnie zapukaj w drzwi mojego domu, po prostu niech nadejdzie ta chwila, że nie miniemy się.
Chcę widzieć Twój rozpromieniony uśmiech, czuć zapach Twoich perfum, gładzić Twoje włosy, dotykać Twych dłoni, czuć Twój oddech na mojej skórze.
Chcę dostawać gęsiej skórki na Twój widok, czuć te motylki w brzuchu, wariować z miłości, kochać na zabój. Być nie mniej kochaną.
Chcę oglądać z Tobą wschody i zachody Słońca, masz przytulać mnie, kiedy mój pies drepcze przede mną na smyczy, masz lubić mojego kota i słuchać ze mną smutnych piosenek.
Zakładaj koszulę do ciemnych jeansów,  używaj pięknych, męskich perfum. Znoś moje trzynastu-centymetrowe szpilki i nie mów mi, że  nie lubisz jak ktoś inny zagląda mi w dekolt, wiesz, że nie lubię golfów. Wolę swobodne koszulki.
Kup mi czarną różę. Nie musisz wydawać na mnie majątku, nie lubię tego, jestem skromną dziewczyną, nie potrzebuję sześciu zer na koncie do szczęścia. Wystarczą mi Twoje szczere uczucia. Wystarczy mi, gdy będziesz mnie kochał, przytulał, całował i trzymał za rękę.
Budź mnie słowami "Dzień dobry!", odprawiaj spać słowem "Dobranoc". Nauczysz mnie siebie, powiesz mi co lubisz najbardziej, a czego nienawidzisz. Obejrzymy nasze ulubione filmy w ciemną noc. Będziemy gapić się w gwiazdy przez okno mojego pokoju, wszystko z niego doskonale widać.
Pójdziemy na taki bardzo długi spacer, pokażę Ci wszystkie moje ulubione miejsca w moim świecie, pokażę Ci, gdzie można mnie spotkać wówczas, gdy mam problemy i nie wiem co ze sobą zrobić.
Kupimy czerwone, słodkie wino, zapalimy świeczki o zapachu kawy i będziemy rozmawiać do późnej nocy, a później zaśniemy ze splecionymi dłońmi na miękkim kocu. Rano zrobię Ci świeżo mieloną kawę i jajecznicę ze szczypiorkiem.
Zwiedzimy razem świat, pojedziemy na wyspy Brytyjskie, do Egiptu, Turcji, Chorwacji, Słowenii, Zakopanego i nad Bałtyk. Będziemy szczęśliwi, tylko wiesz co, kochanie?
Zjaw się wreszcie!