22.02.2013

46. "Nie zostawiaj mnie bo, czarne smutne niebo"

Tak, przyznaję się - rozpamiętuję. Takim jestem człowiekiem, myślę, często myślę o przeszłości, o tym jak było, jak mogło być i jak mogłoby być gdyby tylko włożyć w to wszystko starań. Nikt nie mówił, że życie to droga, a na niej róże. Miało być tak jakby Nas nigdy nie było. 
Ale to nie jest takie proste. W pamiętniku piszę listy, których nigdy nie wyślę, czasami wracam do archiwum, żeby coś, cokolwiek pozytywnego znaleźć. Zastanawiałam się dlaczego do tego wracam. Po co wracać do przeszłości? Po co rozdrapywać stare rany? Po co zawracać sobie głowę pytaniem : Co by było gdyby?
Minęło tyle czasu. Prawie pół roku. To szmat czasu. Tyle się od tego czasu zmieniło, a zarazem prawie nic. Zależy z której strony na to spojrzeć. 
Po prostu czasami wieczorem leżę, patrzę w sufit i myślę o tym jak było. Po prostu czasami zastanawiam się co robisz. Po prostu czasami mam ochotę napisać. Po prostu czasami śpiewam nasze piosenki i mam ochotę wyczyścić sobie pamięć. Po prostu czasami czytam i odnajduję tą sytuację w życiu innych. Po prostu czasami coś mi się z Tobą kojarzy. Po prostu czasami przypominam sobie co chciałam z Tobą robić i o czym rozmawiać. Czasami widzę kogoś łudząco podobnego, z charakteru lub wyglądu i zastanawiam się, czy pamiętasz i czy Ci dobrze zapomniawszy o mnie. 
Po prostu czasami najzwyklej w świecie tęsknię, ale nie jestem pewna za czym. 


88 komentarzy:

  1. Jejku jakbym czytała o sobie... Może warto się odezwać do Niego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak. Ale to chyba nic nie zmieni.

      Usuń
    2. Chyba! Może warto spróbować i się przekonać?;)

      Usuń
    3. Znam ten typ. Boję się odrzucenia.

      Usuń
  2. Tęsknota powoduje pustkę, zbyt długa tęsknota. I często się zdarza, że nie wiemy czego tak naprawdę nam brakuje. Zastanawiamy się, analizujemy, drążymy tematy w głowach. Dręcząc się 'co by było gdyby'. A to przecież bez sensu i boli. Nie rób sobie tego, bo nie warto... Poszukaj inspiracji, czegoś co Cię zachwyci, nabierz energii i optymizmu. Poszukaj ludzi, którzy Ci dadzą radość, a przestaniesz patrzeć w sufit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę na razie żadnych nowych ludzi w koło, obecni wystarczająco zawiedli. Poza tym - nie w głowie mi imprezowanie, kluby i tak dalej. Ależ oczywiście, że mam zajęcie! Spędzam dużo więcej czasu z rodzicielką, czytam, piszę - nie jestem nieszczęśliwa. Tylko czasami. Ogólnie - wszystko gra! :)

      Usuń
  3. Rozumiem Cię w 120%, bo wiesz, że przeżyłam coś podobnego. Też czasem zastanawiam się, czy pamięta o mnie, czy myśli o mnie, ale piosenki które kojarzą się z Nim kasuję i ich nie słucham. Chcę zapomnieć, nie warto żyć przeszłością, gdyż żyjąc nią możesz zniszczyć teraźniejszość, a przyszłość pójdzie w zapomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niszczę teraźniejszość w pełni świadomie. Otaczają mnie ludzie, z którymi nie chcę mieć już niedługo nic wspólnego, nie szaleję na parkiecie w klubie i nie piję co tydzień. Czy to jest niszczenie teraźniejszości? Dla mnie nie, dla innych tak, a że sobie czasami pomyślę, no bywa, ale to nie trwa długo :)

      Usuń
  4. dobrze się mówi, wiem... ale po prostu trzeba zacząć żyć terźniejszością, nie patrzeć wstecz. to boli. no chyba, ze jesteś masochistką i tego chcesz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie raz i nie dwa słyszałam, że jestem masochistką :)
      Życie teraźniejszością - staram się, ale nie taką, na jaką liczą znajomi i rodzina.

      Usuń
    2. to dobrze, że żyjesz nią, bo to wazne. jak sama pisałaś, po co rozdrapywać stare rany? po za tym ważne, by w tej teraźniejszości Tobie było dobrze, nie rodzinie czy znajomym.

      Usuń
    3. Też tak uważam. Mi jest dobrze jak jest, żyję sobie tak jak chcę, tylko w ciele czuję się źle. Chyba mam prawo egzystować tak, jak mi się podoba :)

      Usuń
    4. dokładnie tak :) nie warto sie zmuszać do niczego, by komuś innemu było lepiej ;)

      Usuń
    5. Tym bardziej, że tym osobom tak naprawdę nie zależy na tym, żebym z nimi była ;D

      Usuń
    6. no widzisz! :)

      Usuń
    7. Widzę, widzę, już się trochę nauczyłam ludzi. W sensie wiem kto jaki jest. :)

      Usuń
    8. ja zwykle jakoś wyczuwam kto jaki jest, i zwykle to są dobre przeczucia ;)

      Usuń
    9. Ja również nauczyłam się czytać ludzi ;) Mam taką nadzieję, choć tego ponoć uczymy się całe życie :)

      Usuń
    10. w sumie niby to racja, ale na tyle ile już żyjemy możemy pewne osoby wyczuć i stwierdzic jakie są ;)

      Usuń
    11. Oczywiście, że tak. Bardzo to pomocne. :)

      Usuń
    12. bardzo pomocne. rzadko, bardzo, ale zawodzi. jak każda rzecz ;)

      Usuń
    13. Tytanik też miał nie zawieźć :D A mogli wziąć RedBulla na pokład ;D

      Usuń
    14. dokładnie tak! a co do samego filmu, to nigdy go całego nie obejrzałam! :D

      Usuń
    15. Ja widziałam, kilka fragmentów i nigdy mnie nie wciągnęła na tyle abym pokusiła się o całość.

      Usuń
    16. ja z całego filmu widziałąm tylko scenę jak on wpada do wody. ;)

      Usuń
    17. Hahaha, przebiłaś mnie ;D

      Usuń
    18. i ogólnie to jakos nie spieszy mi się do tego, by obejrzeć dalsze losy ;D

      Usuń
    19. Taka tam bajka. A widziałaś jakie były gadżety na 100 rocznicę utonięcia? :D Miniaturowy Tytanik na łańcuszku, przyczepiony do korka do wanny, a na opakowaniu widniał napis "Przeżyj bezpiecznie katastrofę, której prawie nikt nie przeżył" :D

      Usuń
    20. naprawdę?! co ty gadasz, nie widziałam! a kupiłabym mamie XD

      Usuń
    21. Naprawdę ;D W necie widziałam ;D

      Usuń
  5. Każdy z nas czasami rozpamiętuje, mimo że to na pewno nie przyniesie nic dobrego. Chociaż z drugiej strony każda nawet ta najgorsza sytuacja czegos nas uczy i może warto spojrzeć na to w ten sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, oczywiście, że warto. Wiele się tym nauczyłam :)

      Usuń
  6. Może warto zaryzykować i odezwać się do niego. Nie ma sensu tracić czasu na rozpamiętywanie i myślenie co by było gdyby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może któregoś pięknego dnia się na to zdecyduję :)

      Usuń
  7. Bez ryzyka nie ma życia, jak to gdzieś przeczytałam. Odezwij się i zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie napiszę, żeby iść do przodu, bo to i tak wiesz. Bądź szczęśliwa, jakkolwiek - choćby żyjąc przeszłością.
    Ale chyba z czasem wszystko wyblaknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyblaknie, już trochę wyblakło. Żyję, jestem zadowolona z większości rzeczy, nie jest źle. :)

      Usuń
  9. Dobrze wiem, co czujesz. Często przed snem myślę, co by było gdybym podjęła inną decyzję, a popełniłam wiele błędów. W moim wypadku takie rozmyślenia dają mi duużą naukę, być może w twoim też tak będzie? :)
    Co do ochrony włosów, uważaj na alkohol, a jeśli go nie ma to nie powinien włosom zaszkodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za radę, będę się pilnowała przy wyborze kosmetyków do włosów :)

      Usuń
  10. rozpamiętywanie jest koszmarne. Wiem, bo ciągle to robię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest nas dwie, to mnie pociesza, że nie jestem jedyna w tym wszystkim.

      Usuń
    2. Pewnie, że to pocieszające. Ileż można leżeć i myśleć o tym co było kilka lat temu i jeszcze się przez to dołować.

      Usuń
    3. Już mnie to nie dołuje. Już dawno przestało. Ale jednak coś w serduchu pozostaje.

      Usuń
    4. Dokładnie. Najgorzej i tak jest rozpamiętywać coś na świeżo, tak sprzed kilku dni.

      Usuń
    5. Tak, to najgorsza forma rozpamiętywania, wtedy człowiek jest wrakiem samego siebie.

      Usuń
    6. Ja nie umiem nad tym zapanować...

      Zaprosiłam Cię do znajomych na last.fm ;)

      Usuń
    7. Na szczęście czasami jeszcze myślę o przyszłości :)

      Usuń
    8. Ja również i chyba to nas ratuje :)

      Usuń
  11. To co było już nie wróci i trzeba się z tym liczyć. Niestety przeszłość na zawsze pozostaje w naszych sercach. Zawsze tam będzie, bez względu na to, jak bardzo będziemy się starać przed tym uciec. Nie uciekniemy. Jednak warto jest wyciągać odpowiednie wnioski. Wtedy będzie łatwiej.
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wiele racji :) Ale człowiek taki jest, że czasami wraca ;)

      Usuń
  12. Pewnie powinnam napisać coś w stylu "Zapomnij, czasu nie da się cofnąć", ale... byłaby straszną hipokrytką w tym momencie, bo przecież przez strasznie długi czas ja też wracałam. Właściwie... nadal wracam, czasem. Może to głupota, może masochizm, to chyba nieważne... Nie powiem Ci, że czas leczy rany, bo to nieprawda, ale pozwala nabrać dystansu. Przyjdzie taki moment, kiedy przestaniesz na każdym kroku go widzieć, szukać w każdym mężczyźnie, którego mijasz na ulicy. Tylko daj sobie czas na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie da się zapomnieć i ja o tym wiem, każdy o tym wie. Uważam, że czas po prostu pozwala przyzwyczaić się do danej sytuacji, bo nigdy nie leczy. Czas mija, człowiek się z tym oswaja i żyje dalej. Daję sobie czas, bo doskonale wiem, że mi go potrzeba.

      Usuń
    2. Kiedyś Przyjaciółka powiedziała mi, że 'czas nigdy nie leczy ran, a jedynie przyzwyczaja człowieka do bólu'. No i miała rację...

      Usuń
    3. Ból niknie, blaknie, ale pozostawia w nas ślad.

      Usuń
  13. wiem jak to jest rozmyślać nad przeszłością i tęsknić za nią. U mnie tu bardziej chodzi o stosunki z przyjaciółmi, ale chyba wiem, jak się czujesz.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też wracam. Może nie tak często, ale czasami. Szczególnie, że chłopak uważa, że nie wszystko stracone, że może kiedyś. Ja nie lubię wracać do tego, co było, ale nie mam jednocześnie niczego, co by mnie pchało w przód, więc tak stoję w miejscu i patrzę w tył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Brakuje tego czegoś, co by nas popychało ku przyszłości.

      Usuń
  15. co by bylo gdyby? - najgorsze pytanie na swiecie.
    ja wolę nie wiedzieć... chyba juz wolę zwyczajnie tęsknic...

    pozdrawiam.
    dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię wracać do przeszłości, ale często jest mi przykro, że inaczej nie postąpiłam ....

    http://zuzieeeek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najbardziej bolą szanse niewykorzystane i te źle zrealizowane.

      Usuń
  17. Przeszłość to nierozerwalna część każdej osoby. Ukształtowała Cię, to kim jesteś teraz. To normalne że tęsknisz - za osobą, za rozmowami. To był piękny okres w Twoim życiu, On zostanie w Twoim sercu. Trzeba się z tym pogodzić. Było, pozostały wspomnienia. Trzeba budować przyszłość. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  18. Trudne pytania, ale jeszcze trudniejsze odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak wszystko na nic, z biegiem czasu przestanę zwracać na to uwagę i będę żyć jakby nigdy nic. :)

      Usuń
  19. To normalne, że tęsknisz, ale rozpamiętywanie i gdybanie nie sprawi, że przestaniesz tęsknić. Wręcz przeciwnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w takich momentach tęsknota potęguje. Ale są też lepsze momenty, kiedy po prostu żyję, śmieję się i opowiadam jakieś głupoty ;D

      Usuń
    2. I dobrze. :) Nie zapominajmy o przeszłości, ale wyciągnijmy z niej wnioski i żyjmy przyszłością. :)

      Usuń
    3. To już połowa sukcesu :)

      Usuń
  20. Niesamowite, ale drugi raz dzisiaj wkleję ten sam wiersz Asnyka, bo zdecydowanie pasuje jako komentarz. Szybko pójdzie, bo już jest w pamięci podręcznej. :-)))

    Daremne żale – próżny trud,
    Bezsilne złorzeczenia!
    Przeżytych kształtów żaden cud
    Nie wróci do istnienia.

    Świat wam nie odda, idąc wstecz,
    Znikomych mar szeregu -
    Nie zdoła ogień ani miecz
    Powstrzymać myśli w biegu.

    Trzeba z żywymi naprzód iść,
    Po życie sięgać nowe…
    A nie w uwiędłych laurów liść
    Z uporem stroić głowę.

    Wy nie cofniecie życia fal!
    Nic skargi nie pomogą -
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny jest ten wiersz. Chyba sobie go nawet wydrukuję i powieszę nad biurkiem :)
      Pasuje idealnie do sytuacji.
      Dzięki!

      Usuń
  21. dla mnie ta piosenka wiąże się też ze wspomnieniami...
    sentymentalizm - to podobno taka wrodzona cecha osobowości niektórych ludzi. ale nie ma w niej nic złego. chyba że nie potrafi się żyć w teraźniejszości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w moim sentymentalizmie nie ma nic złego :)
      Piosenka jest taka prosta i strasznie lubię jej tekst. :)

      Usuń
  22. Produkty Garniera staram się zminimalizować do tych najkonieczniejszych, od kiedy dowiedziałam się, że testują kosmetyki na zwierzetach :( Jakieś zboczenie mam od tego czasu i szukam odpowiedników Garniera. Kiedyś miałam świetny żel do twarzy, ale z tego co wiem, już go nie produkują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam sobie krem Cicalfate, zobacz na wizażu, jest dośc drogi, ale nie żałuję zakupu a radzi sobie z podrażnieniami, przebarwieniami i trądzikiem :)

      Usuń
  23. Mam dokładnie to samo. Idealnie wczuwam się w Twoją sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  24. tak doskonale Cię rozumiem. niby jest świadomość, że to było, że już nie wróci i nigdy nie będzie tak jak dawniej, ale mimo to wspominamy, zastanawiamy się i rozdrapujemy wszystko od nowa i od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nadejdzie taki dzień, kiedy tylko wspomnimy i nad wspomnieniem się nie zatrzymamy.

      Usuń
  25. Tęsknota jest naturalna, ale czasem denerwujące jest to, że nie można się jej pozbyć, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  26. Minęły ponad dwa lata. Ułożyłam sobie życie na nowo. Znów kocham i znów się uśmiecham. Mimo to, nadal tęsknię. Nie wiem za czym. Ale nadal boli, nadal jątrzy się jakaś rana gdzieś tam głęboko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.