16.05.2013

76. Matura to bzdura! :)

Stres, pot, ból brzucha, głowy, uczucie bezradności - nareszcie poznałam co to prawdziwy stres, ten na prawo jazdy to był pikuś. W tajemnicy Wam powiem, że ustny WCALE nie jest taki straszny, tylko człowiek się stresuje bo tak, a nie inaczej. Z polskiego byłam przygotowana na "picuś glancuś", a tak się stresowałam, że raz powiedziałam Werter zamiast Kordian, podejrzewam, że nie wysunęłam wniosków przy jednej lekturze i dupa, poległam w swoich oczach, bo maiło być idealnie. 

Dzisiaj miałam ustny język obcy, w moim przypadku niemiecki. Dziś to był szczyt stresu w moim życiu, myślałam, że nie wytrzymam, bo było mi wręcz słabo. Ale jak tylko weszłam do sali rozluźniłam się. Cały egzamin miałam po niemiecku, choć mogłam używać polskich zwrotów typu "dzień dobry" czy "Może pani powtórzyć?", ale nie, nie ja, postanowiłam, że sobie poradzę. Zaszpanowałam kilkoma "trudnymi" zwrotami i słówkami, rozbawiłam panie egzaminujące, egzamin był naprawdę PRZYJEMNY! :) 



Język polski: 85% 
Język niemiecki: 100% 

!!! 

PS: Rodzina się nabija, że polskiego zapomniałam ;D


Wiem, zmieniam szablony jak rękawiczki, ale nie mogę wybrać nic co zaspokoiłoby moje oczy. 

37 komentarzy:

  1. Jak ja bardzo chciałabym mieć to za sobą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję, ze umiesz niemiecki. Tak bardzo bolą uszy od samego dźwięku xD

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił..." Wybacz, musiałam. W sumie to lubię niemiecki. :) Nieistotne... Heh.
    Masz jakieś korzenie niemieckie, czy po prostu poliglotka?
    Gratuluję oczywiście! ;)

    effekta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem dumna, że tak dobrze poszedł Ci niemiecki! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, bardzo :D Ja niemieckiego w życiu nie będę zdawać, ale myślę, że 100% na ustnym to byłoby spełnienie marzeń każdego, a taka ilość na polskim też zachwyca ;D Kujon z ciebie [żart oczywiście] :) Oby reszta poszła tak samo dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. He, he. U mnie trzy lata temu był odwrotnie. 100% z polskiego i 85 z obcego (tyle, że angielskiego) ;) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  8. woooow! gratulacje! ja nie cierpię niemca i w najbliższym czasie (czyt. do matury) nie zapowiada się, by się to miało zmienić.

    a angielski?:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do historii naszych imion, to jest ona dość smutna. Nie chcę opisywać jej na blogu póki co, ale mogę u Ciebie w komentarzu, jeśli tylko chcesz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe, ktoś zdaje niemiecki na 100 % procent, ktoś inny ledwo go zalicza. Eh, życie, życie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż się boję tego, co będę miała za cztery lata. :o

    OdpowiedzUsuń
  12. Deutschland, Deutschland ueber alles :3

    OdpowiedzUsuń
  13. O ja, świetne wyniki, zwłaszcza ten niemiec. :O Ja bym pewnie nawet się zapytać o cenę (wie viele kostet ein schocobar? :D) nie umiała, chociaż ''uczę się'' tego języka od trzech lat. To już ostatnie matury były?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też w tym roku miałam maturkę i rzeczywiście stres jest niesamowity i nie da sie tego opisać ;)Rewelacyjne wyniki,więc gratuluje:D Obserwuje i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No widzisz?! Pełen podziw jeśli chodzi o niemiecki, gratuluję! :*

    też tak mam z wyglądem bloga ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow 100% z języka, jestem w pełnym szoku, ale i również bardzo gratuluję! 85% to też dużo, ja polski mam właśnie przed sobą, za tydzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wyobrażam sobie matury ustnej z niemieckiego. To, że mogłabym powiedzieć więcej niż 3-4 składne zdania chyba jest nie do ogarnięcia.
    Ale wielkie gratulacje ! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Często jest tak że stresujemy się czymś, a później okazuje się że zupełnie niepotrzebnie bo w końcu daliśmy radę. Podziwiam za język niemiecki, dla mnie to czarna magia i o wiele lepiej czuję się z językiem angielskim :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to gratuluję :D

    Śliczny szablon!

    OdpowiedzUsuń
  20. 100%? I to jeszcze niemiecki?! Może chcesz we czwartek zaliczyć za mnie sprawdzian? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chodź! Rozkładam ręce i czekam na przytulaska!

      Praca klasowa będzie z przedmiotów, które są w domu. A kartkówka z tego co się je. Oczywiście, weź to wszystko ubierz w zdania. Czarna magia jak dla mnie.

      PS nowy wygląd bloga powala na kolana! <3

      Usuń
    2. Jej, ale kochana! Jutro zacznę się słówek uczyć i jeśli nie będę czegoś rozumiała to się do Ciebie zwrócę! Naprawdę jestem noga z niemieckiego.

      Usuń
  21. HOLLY SHIT! nowa szata graficzna i ja leżę, coś pięknego! jeszcze raz gratuluję wspaniałych wyników matur! dałaś radę <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki wysoki wynik! 100% z niemieckiego? Padam na kolana :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję sukcesu maturalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje!
    Ja w zeszłym roku miałam 90% z polskiego i 96% z angielskiego i byłam z siebie mega dumna bo niesamowicie się denerwowałam. Dla mnie to była najgorsza część matur szczerze powiedziawszy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję niemieckiego! Ja mam jutro i chyba nie przeżyję :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Szablon Boski, chyba jestem do tyłu z css przez te niemal 2 miesiące nieobecności, ciesze się że już po maturach, ja z kolei miałam 100 na polaku a na angielski lepiej nie mówić ;)w prawdzie ustne do niczego się nie liczą, a najbardziej stresują, ja miałam na nich nogi jak galarety a głos drżał, wolę nie wspominać już tego, czekanie na wyniki będzie zapewne najgorsze, ale trochę optymizmu przed tobą najdłuższe wakacje w życiu ;)) Podjęłaś już decyzję co będziesz studiować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i myślę że podobny sukces odniesiesz na pisemnych ;)

      Usuń
  27. i po co sie było stresowac tyle ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. ale ci dobrze poszlo!! gratuluje:D szwabka :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję :) Zauroczyć komisję to podstawa :P Tylko szkoda, że ustny praktycznie się nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję! Jestem z Ciebie taka dumna! :)
    A niemiecki - zdolniacha :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że poświęcasz mi czas.
Dziękuję, że piszesz, co myślisz o tym poście.
Dziękuję, za Twoją obecność, która być może odmieni moje życie :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.